07.2009 – „XVIII Sympozjum PTFarm.”

Oficjalne otwarcie Sympozjum nastąpiło w piątek, 26-go czerwca, w Muzeum Okręgowym im. Leona Wyczółkowskiego w Bydgoszczy, siedzibie jednego ze współorganizatorów; otwarcia dokonali Prezydent Miasta Bydgoszczy – Konstanty Dombrowicz, Dyrektor Muzeum – dr Michał Woźniak oraz Przewodniczący Zespołu Sekcji Historii Farmacji PTFarm. – dr Jan Majewski. Obecni byli też Prezesi Naczelnej Rady Aptekarskiej – obecny, dr Grzegorz Kucharewicz i poprzedni, mgr Andrzej Wróbel. Podczas ceremonii, mgr farm. Bartłomiej Wodyński, twórca i dyrektor Muzeum Farmacji Apteki „Pod Łabędziem” w Bydgoszczy oraz Dyrektor Muzeum Farmacji w Krakowie dr hab. Zbigniew Bela przekazali w depozyt cenny eksponat, oryginalny wizerunek godła aptecznego do zbiorów muzealnych – nad wejściem do apteki została umieszczona replika.
Wśród ponad sześćdziesięciu uczestników pierwszego dnia Sympozjum było 15 osób, które przygotowały referaty. Tematy obejmowały przede wszystkim tematykę związaną z wiodącym hasłem Sympozjum. Muzealia aptekarskie należą do najbardziej ciekawych przedmiotów będących eksponatami, tak ze względu na swe walory estetyczne, wręcz urodę jak również jako przedmioty użytkowe, służące do wykonania leku, substancji powstającej podczas tajemniczego procesu. Omówione zostały zbiory muzeów polskich i światowych m.in.: Muzealnictwo farmaceutyczne na Węgrzech (dr J. Brzezińska – Kołobrzeg); Muzeum Farmacji w Jerozolimie (mgr Irena Kałłaur – Białystok); Medyczne i farmaceutyczne muzea Białorusi (prof. Eugeniusz Tiszczenko – Grodno). Uczestnicy Sympozjum z litewskiego Muzeum Medycyny i Farmacji w Kownie – Zenona Simaitiene i Tauras Mekas, przedstawili bardzo ciekawe doniesienia na temat zbiorów profesora Jana Muszyńskiego oraz oryginałów prac magisterskich napisanych na Oddziale Farmaceutycznym USB w Wilnie w latach 1925-1937. Dr hab. Iwona Arabas , dyrektor Muzeum Historii Farmacji w Warszawie przedstawiła temat sięgający roku 1565 – Aptekarze i lekarze jako kolekcjonerzy i teoretycy muzealnictwa. Jednym z najciekawszych referatów był, przedstawiony przez dyrektora Muzeum Farmacji w Poznaniu, Stanisława Pica, podważający dotychczasowe ustalenia na temat autorstwa Józefa Chełmońskiego obrazu „Aptekarz” – „Prawda o nieprawdzie w sprawie autorstwa „Aptekarza”.
W popołudniowym czasie uczestnicy sympozjum mieli okazję zapoznać się ze starówką bydgoską a przede wszystkim, gościnnie podejmowani, ze zbiorami apteki „pod Łabędziem”. Wieczorem nastąpiło otwarcie wystawy „Muzea polskie w medalierstwie” w siedzibie Muzeum. O medalach związanych tematycznie z farmacją, będących w zbiorach MO w Bydgoszczy mówiła też w trakcie sesji referatowej Irena Borowczak.

Siła przyciągania tej specyficznej dziedziny historii powoduje, że oprócz osób ściśle związanych swą naukową działalnością z tematyką sympozjum, uczestniczyło w nim ponad sześćdziesięciu członków sekcji historii farmacji z całego kraju oraz sympatyków piękna dziejów nie tylko aptekarstwa. Wszyscy zastanawiali się też, jaki związek mają te, czasem naukowe, poważne doniesienia a czasem „wspominki starych aptekarzy” we współczesnej rzeczywistości społecznej i gospodarczej ? Czy w teraźniejszości są jeszcze potrzebne wiadomości dotyczące dziejów minionych i tak bardzo odległych w sensie czasowym i mentalnym od obecnej doby ? Przecież warto, chociażby po to aby przekonać się, że nasi poprzednicy w zawodzie mieli wielokrotnie takie same problemy i szukali rozwiązań różnych kwestii. Warto też uczyć się i uczyć młodych na przedstawianych przykładach. Symbolicznym podsumowaniem tych dyskusji był referat doktora Wojciecha Giermaziaka z Łodzi przedstawiający sytuację prawa farmaceutycznego w jego kształcie zmieniającym się w ostatnim sześćdziesięcioleciu.
Popołudnie sobotnie upłynęło na odwiedzinach Torunia – miasta, które obecnie dorównuje urodą najsłynniejszym. Trofeami stamtąd wywiezionymi były oczywiście toruńskie pierniki w wielu gatunkach i mnóstwo zdjęć.
Zakończenie nieoficjalne nastąpiło w plenerze hotelu, w miłej atmosferze towarzyskiej, kiedy to można było nasłuchać się, czasem nieoficjalnych, wspomnień uczestników; można było poznać nie ujawniane na co dzień talenty farmaceutów. A przy tym można było obserwować szybkie loty nietoperzy.
Następne sympozjum w Lublinie, do zobaczenia !
mgr farm. Lidia Maria Czyż
Rzeszów
