05.2009 – „Życiodajne światło – zalety promieniowania słonecznego.”
Słońce to gwiazda – kula zjonizowanego gazu wielokrotnie większa od Ziemi. Jest najjaśniejszym obiektem na niebie oraz głównym źródłem energii docierającej do naszej planety.
Ostatnio dużo słyszymy na temat negatywnego działania promieni słonecznych. Dyskutuje się o nowotworach wywołanych przez promieniowanie UV, o fotostarzeniu skóry, czy też podrażnieniach i fotodermatozach.
Nie należy jednak zapominać, że przebywanie na świetle ma wiele zalet – dzięki niemu żyjemy. Pamiętajmy jedynie, aby korzystać z niego właściwie. Unikając zbyt długiej ekspozycji w godzinach południowych nie narazimy się na szkodliwe poparzenia.
Terapia ciepłem skutecznie łagodzi różne rodzaje bólu. Promieniowanie słoneczne wykorzystywane jest w leczeniu neuralgii, w zapaleniach nerwów, zatok, czy też w artretyzmie. Ponadto poprawia ono kondycję skóry – czyni ją gładszą i mniej podatną na podrażnienia dzięki lepszemu nawilżeniu jej zewnętrznej części.
Światło słoneczne pogrubia ponadto skórę, czyniąc ją mniej podatną na zranienia oraz infekcje. Regularne, średnionasilone opalanie, zamiast uszkadzać i postarzać skórę, sprzyja jej odnowie, zwiększa jej wytrzymałość na alergeny i czyni ją gładszą. Promienie ultrafioletowe wykazują działanie bakterio-, wiruso- oraz grzybobójcze. Regularna terapia promieniami słonecznymi leczy różnego rodzaju choroby skóry: rumień pieluszkowy, trądzik, liszajec czy zakażenia skóry pochodzenia grzybiczego.
Należy pamiętać, żeby nie wysuszyć skóry nadmiernie poprzez zbyt duże dawki promieniowania. Może to, paradoksalnie, nasilić objawy chorobowe. Nie sposób nie wspomnieć o chorych cierpiących na łuszczycę oraz na atopowe zapalenie skóry. Umiarkowane dawki promieniowania UVA oraz UVB łagodzą przykre objawy tych chorób.
W terapii tego typu problemów skórnych stosuje się specjalistyczne lampy generujące promieniowanie UVA oraz UVB o określonej długości oraz natężeniu.
Często wprowadza się do terapii różne metody fotochemioterapii. PUVA jest łączoną formą leczenia światłem ultrafioletowym oraz specjalnymi substancjami chemicznymi, będącymi fotouczulaczami.
Do tej grupy zaliczamy psolareny (kumaryny), zwiększające wrażliwość skóry na nadfiolet. Stosuje się je zarówno wewnętrznie, jak i zewnętrznie; miejscowo lub w formie kąpieli na miejsca zmienione chorobowo, a następnie wybiórczo poddaje się działaniu promieni o długościach od 320-400nm.
Redukcja stanów zapalnych oraz zmniejszenie liczby komórek odpowiedzialnych za rozwój łuszczycy obserwuje się po 6-12 miesiącach naświetlania.

Witamina ta przetwarzana jest w nerkach oraz wątrobie. Występując w wielu postaciach posiada odmienne funkcje. Główną funkcję kalcyferolu stanowi regulacja gospodarki wapniowo-fosforanowej. Sprzyjając absorpcji wapnia, bierze on udział w procesach kościotwórczych i zapobiega osteoporozie.
Przeprowadzone ostatnio badania dowiodły, iż suplementacja witaminą D w ściśle określonych dawkach może obniżyć zapadalność na nowotwory piersi, skóry i okrężnicy nawet o 60 procent.
Niedostateczne dawki promieniowania słonecznego, a co za tym idzie – niedobór witaminy D – bezpośrednio wpływają na wystąpienie licznych chorób oraz zaburzeń metabolicznych.
Choroba Alzheimera, alergie, stwardnienie rozsiane, reumatoidalne zapalenie stawów, depresja, nietolerancja glutenu, nadciśnienie, zespół X, bezpłodność, nowotwory prostaty, jelit i skóry, choroba Parkinsona, otyłość, osteoporoza, zespół napięcia przemiesiączkowego, czy łuszczyca to niektóre z zaburzeń wywołanych niedoborem witaminy D.
Światło słoneczne reguluje prawie wszystkie procesy zachodzące w naszym organizmie.
Dostateczne naświetlenie poprawia samopoczucie i łagodzi problemy z zasypianiem. Jedynie podczas głębokiego snu (fazy REM) regenerują się nasze komórki.
Przemęczenia oraz depresji można uniknąć, zażywając kąpieli słonecznych. Kalcytriol – aktywna forma witaminy D reguluje wytwarzanie hydroksylazy tyrozynowej biorącej udział w szlaku syntezy amin katecholowych – adrenaliny, noradrenaliny i dopaminy. Niedobór kalcytriolu pozbawia nas odporności na stres, wywołuje przemęczenie i rozdrażnienie, często prowadząc do rozwinięcia depresji.
W literaturze naukowej siłę działania promieni słonecznych porównuje się do jakże popularnych na rynku inhibitorów wychwytu zwrotnego serotoniny, stosowanych w terapii średionasilonej depresji. Zwiększenie stężenia serotoniny (hormonu szczęścia) w mózgu podnosi nasz nastrój.
Promienie ultrafioletowe, przechodząc przez gałkę oczną, pobudzają szyszynkę odpowiedzialną za regulację naszej aktywności. Hamowana wówczas produkcja melatoniny wpływa na podtrzymanie procesów czuwania, przyspieszenie przemiany tłuszczów i pobudzenie czynności płciowych.
Działanie kalcyferolu związane jest z pobudzeniem syntezy insuliny oraz zwiększeniem wrażliwości receptorów na jej obecność. Wszelkie zaburzenia we wchłanianiu bądź metabolizmie witaminy D mogą doprowadzić do powstania cukrzycy – zarówno insulinozależnej, jak i insulinoniezależnej.
Zespół X to kolejne niebezpieczeństwo czyhające na pacjentów z niedoborem słońca. Ten syndrom metaboliczny charakteryzują zaburzenia metaboliczne, których oznaką jest bardzo często otyłość typu brzusznego. U pacjentów obserwuje się ponadto wysokie ciśnienie krwi, niskie stężenie cholesterolu HDL, cukrzycę oraz nieprawidłową zawartość tłuszczów we krwi.
Należy pamiętać, że przykre objawy towarzyszące zespołowi napięcia przedmiesiączkowego łagodzi suplementacja preparatami wapnia, magnezu oraz witaminą D.
Istnieje wiele doniesień na temat optymalizacji pracy układu krwionośnego przez promienie słoneczne. Obniżenie ciśnienia tętniczego, czy umiarowienie tętna to tylko niektóre z efektów działania słońca.
Skład krwi nie pozostaje również bez wpływu. Naświetlanie sprzyja podwyższonej produkcji erytrocytów oraz leukocytów, prowadząc do zwiększonej zawartości tlenu we krwi oraz lepszej obrony przed chorobami.
Słońce pobudza nasz apetyt. Zarówno wchłanianie, jak i wydalanie metabolitów odbywają się sprawniej. Szkodliwe produkty przemiany materii usuwane są znacznie szybciej z krwi, kiedy poziom mikro- i makroelementów podwyższa się.
Słońce wpływa na poprawne funkcjonowanie naszego organizmu. Jest dla nas niezbędne. Należy jednak pamiętać o rozsądnym korzystaniu z kąpieli słonecznych oraz o tym, że wytworzenie ochronnego barwnika – melaniny – wymaga czasu, a zatem stopniowego naświetlania.
Pozytywne efekty ekspozycji na promieniowanie słoneczne obserwuje się do momentu wystąpienia poparzenia. Rumień powstający pod wpływem przyjęcia zbyt dużej dawki promieni to efekt silnego stresu oksydacyjnego. Powstające wówczas wolne rodniki nasilają procesy starzenia skóry, uszkadzają zawarte w niej włókna kolagenowe, a także mają zdolność niszczenia lub mutowania naszego DNA. Pamiętajmy o arystotelesowskiej zasadzie złotego środka, a słońce będzie naszym przyjacielem.
Katedra i Zakład Farmakognozji
z Pracownią Roślin Leczniczych
Uniwersytet Medyczny w Lublinie
1. „Kosmetologia i farmakologia skóry“ M. C. Martini, Warszawa 2007, Wydawnictwo PZWL.
2. „Kosmetyka stosowana” J. Dylewska-Grzelakowska,Warszawa 1999, WSiP.
3. Wortsman J et al., Am J Clin Nutr. 2000 Sep;72(3):690-3.
4. Lappe JM et al., Am J Clin Nutr. 2007 Jun;85(6):1586-91.
5. Ortlepp JR, Lauscher J, Hoffmann R, Diabet Med. 2001 ct;18(10):842-5.
6. Henendez C, Lage M, Peino R, J Endocrinol. 2001 Aug;170(2):425-31.
7. http://www.projectrestore.com/library/health/sunlight.htm
8. http://sunlightandvitamind.com/Main.htm
9. www.sunlightD.org [dostęp: 18.05.09]
