12.2008 – „Pielęgnacja skóry w okresie zimowym.”
Pielęgnacja skóryZimą skóra traci wilgoć prawie dwa razy szybciej niż latem, staje się wysuszona, szorstka, mało elastyczna i łatwo ulega podrażnieniom. W normalnych warunkach skóra chroniona jest przez płaszcz hydro-lipidowy. Warstwa lipidowa na powierzchni naskórka, utworzona z tłuszczów produkowanych przez gruczoły łojowe skóry i chroni przed utratą wilgoci. Szkodliwe czynniki atmosferyczne uszkadzają tę warstwę. Dochodzi do zaburzeń syntezy ceramidów, skóra staje się gorzej ukrwiona. Efektem tego jest odwodnienie skóry, przejawiające się zwiększeniem jej wrażliwości, a czasem nawet wiotczeniem.
Najbardziej narażona zimą jest skóra twarzy i dlatego bardzo ważna jest jej właściwa pielęgnacja. Odpowiedni krem powinien tworzyć na powierzchni skóry ochronny film, który zabezpiecza przed zgubnymi skutkami działania ujemnej temperatury, a więc także nadmierną utratą wilgoci. Powinien także koić skórę i zmniejszyć jej podatność na podrażnienia.
Bardzo pożądanymi składnikami zimowych kremów są oleje roślinne zawierające niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe jak: linolowy, linolenowy, γ-linolenowy (GLA) i arachidonowy. Dzięki nim zapewnimy skórze prawidłowe nawilżenie, wzmocnimy jej funkcje ochronne, odbudujemy płaszcz lipidowy przywrócimy naturalne pH. Doskonałe są też oleje tłuste bogate w witaminy (z pestek moreli, orzechów laskowych, migdałów, sezamowy). Do kremów zimowych chętnie dodawany jest też olej jojoba będący w rzeczywistości ciekłym woskiem. Jego główny składnik – palmitynian cetylu posiada silne właściwości natłuszczające. Zawiera także naturalny skwalen. Dzięki temu olej jojoba bardzo dobrze wchłania się przez skórę, wzmacnia ją, zapobiega przesuszeniu i chroni. Skuteczną ochronę przed mrozem oraz promieniowaniem zapewni nam także masło shea (karite). Oprócz tego doskonale zabezpiecza, zmiękcza, nawilża i regeneruje skórę masło kakaowe.
Oleje mineralne tworzą na powierzchni skóry barierę okluzyjną, która wyjątkowo skutecznie zabezpiecza skórę przed działaniem czynników atmosferycznych, hamuje utratę wody i zapobiega nadmiernemu przesuszeniu skóry. Silną konkurencją są ich odpowiedniki silikonowe. Tworzą one na powierzchni skóry cienki, niewidoczny film ochronny, odporny na zmywanie wodą, który nie utrudnia jej oddychania.
Skóra wrażliwa i alergiczna dodatkowo potrzebuje składników o działaniu silnie łagodzącym i kojącym, takich jak D-pantenol, alantoina, algi czy ekstrakty roślinne (lipa, lukrecja, lawenda, świetlik, chaber, bławatek, nagietek, zielona herbata, siemię lniane).
Raptowne zmiany temperatury sprawiają, że naczynka krwionośne na przemian kurczą się i rozszerzają, często pękają. Wtedy stosować należy kremy z substancjami je wzmacniającymi, np. z rutyną, witaminą K lub C, wyciągami z arniki, kasztanowca, miłorzębu. Niska temperatura może też powodować, że naczynka krwionośne przemieszczą się do głębszych warstw skóry, co zmniejsza ukrwienie jej powierzchni. W efekcie cera staje się ziemista i poszarzała.
Dobry krem powinien zawierać także filtry chroniące przed promieniowaniem UVA i UVB.
Przy oczyszczaniu twarzy unikać należy mydła i kosmetyków zawierających alkohol, które mogą nadmiernie wysuszyć.
Usta i uszy to miejsca niemal pozbawione gruczołów łojowych, dlatego pamiętać musimy również o odpowiednim ich zabezpieczeniu.
Brak dostatecznej ochrony może prowadzić do przemrożenia, a nawet odmrożenia wrażliwych partii skóry. Odmrożenie to miejscowe uszkodzenie tkanek na skutek działania zimna. Odmrożone fragmenty ciała początkowo są zaczerwienione, potem skóra staje się najpierw czerwona, później sinoniebieska, marmurkowa, a w końcu biała. Krążenie krwi przyspiesza, by dostarczyć wszystkim wyziębionym partiom jak najwięcej ciepła. Odczuwamy wówczas swędzenie, pieczenie a nawet ból. Co wówczas robić? Przede wszystkim ruszać się, by pobudzić krążenie. Ważne jest też by rozluźnić wszystkie uciskające części garderoby, które to krążenie mogą zaburzyć. W razie pojawiających się pęcherzy natychmiast należy skontaktować się z lekarzem.
Przestrzegając zasad pielęgnacji „zimowej” zapewne uda nam się dotrwać do wiosny z zadbaną skórą pełną blasku – czego Państwu i sobie życzę.
Katedra i Zakład Farmakognozji z Pracownią Roślin Leczniczych
Uniwersytet Medyczny w Lublinie
