październik 2011, nr 62/40 online
KIEROWANIE SAMOCHODEM
W OKRESIE WZMOŻONYCH
ZACHOROWAŃ JESIENNO-ZIMOWYCH

Nadchodzący czas „jesienno-grypowy” stanowi dla farmaceutów pracujących w aptekach wyzwanie związane ze zwiększoną ilością pacjentów w aptece. Niejednokrotnie są to pacjenci, którzy zachęceni wszędobylską, wręcz nachalną reklamą, podjęli samoleczenie. Jednocześnie większość pacjentów przymuszona wielorakimi obowiązkami i nieustannie narastającym tempem życia chce uzyskać możliwie natychmiastowy efekt, co często prowadzi do nadużywania leków.
Istotnym problemem związanym z samoleczeniem jest fakt, że leki przyjmowane w leczeniu chorób przeziębieniowych i grypowych wydawane w systemie OTC są przez pacjentów niejednokrotnie traktowane jako leki absolutnie bezpieczne i nie powodujące efektów ubocznych. Rolą farmaceuty jest w takich przypadkach właściwe doradztwo i wskazanie pacjentowi możliwych problemów i komplikacji związanych z ich przyjmowaniem. Jedną z takich możliwych komplikacji jest wpływ przyjmowanych leków na kierowanie pojazdem. Wpływ leków stosowanych w chorobach grypopodobnych jest problemem, który bywa poza świadomością pacjentów, a także może być przez nich bagatelizowany.
Do prowadzenia pojazdu mechanicznego potrzebna jest prawidłowa koncentracja, właściwe pole widzenia, a także odpowiedni czas reakcji. Same zachorowania grypowe, grypopodobne jak i te, które są konsekwencją infekcji bakteryjnej, mają oczywisty wpływ na zdolności prowadzenia pojazdów, ponieważ wpływają na wyżej wymienione elementy. Powodują u pacjentów spadek zdolności koncentracji, spadek czasu reakcji, bóle głowy i oczu, wpływające na widzenie i spowolnienie czasu reakcji. Dodatkowo przyjmowane przez pacjentów leki mogą te efekty potęgować. Szacuje się że nawet do 25% procent wypadków może mieć związek z lekami przyjmowanymi przez kierowców [1].
Oczywiście leki stosowane w sezonie jesiennym nie mają takiego wpływu na prowadzenie pojazdów, jak chociażby leki psychotropowe, niemniej jednak nie należy tego wpływu bagatelizować, ani o nim zapominać.
Do najczęściej stosowanych leków w czasie „sezonu grypowego” należą: niesteroidowe leki przeciwzapalne i paracetamol bardzo często w połączeniu z pseudefedryną, także w postaci aerozoli, leki przeciwkaszlowe tj. kodeina i dekstrometorfan, leki wykrztuśne (nierzadko w postaci syropów). Nie można zapominać także o przepisywanych powszechnie przez lekarzy antybiotykach i lekach przeciwwirusowych.
Pierwszoplanową sprawą związaną z wpływem przyjmowanych leków na prowadzenie pojazdów, na którą należy zwrócić baczną uwagę jest wpływ alkoholu. Alkohol etylowy – nie stosowany wprawdzie jako środek leczniczy – występuje w wielu lekach spełniając funkcje współrozpuszczalnika oraz substancji zwiększającej skuteczność konserwantów. Jest częstym składnikiem tradycyjnych syropów, a także aerozoli do gardła, zawierających wyciągi roślinne i produkty pszczele. Jakkolwiek ilość alkoholu przyjmowana przez pacjenta z tych postaci leku jest niewielka, jednak już sama jego obecność może spowodować komplikacje podczas rutynowej kontroli stanu trzeźwości kierowcy. Dopuszczalne w Polsce stężenie wynosi 0,2‰, mimo to nawet poniżej tej wartości alkohol może powodować rozproszenie uwagi i spadek koncentracji szczególnie u osób chorych, na których koncentrację wpływa dodatkowo stan chorobowy. Istotną rolą farmaceuty jest zwrócenie uwagi podczas wydawania preparatu na ewentualną zawartość alkoholu. [2]
Kolejnym związkiem, na jaki należy zwrócić baczną uwagę w kontekście prowadzenia pojazdu, jest kodeina. Jako przedstawiciel środków opioidowych występuje ona w wielu preparatach złożonych z NLPZetami zwiększając ich siłę działania. Kodeina w postaci fosforanu może być także składnikiem preparatów złożonych o działaniu przeciwkaszlowym czy to w formie tabletek, czy syropu stosowanych w leczeniu suchego kaszlu. Kodeina wchłania się dobrze z przewodu pokarmowego i jest metabolizowana w wątrobie w 10% do morfiny. Jest to o tyle istotne, że opiaty zostały w myśl przepisów prawnych zaklasyfikowane do środków działających podobnie do alkoholu i ich pojawienie się u kierującego pojazdem może w razie kontroli skutkować tymi samymi konsekwencjami co stwierdzenie spożywania alkoholu. [2-4]
Także inny lek z tej grupy bezpieczniejszy od kodeiny – dekstrometorfan nie pozostaje bez wpływu na prowadzenie pojazdu, ponieważ może powodować efekty uboczne, tj. senność nudności i bóle żołądka, a przedawkowany może powodować dezorientację. W trakcie jego stosowania należy zachować ostrożność podczas prowadzenia pojazdów lub obsługi urządzeń mechanicznych. [5,6]
Podobnie leki zawierające w swym składzie efedrynę i pseudoefedrynę mogą stanowić potencjalny problem w trakcie prowadzenia pojazdu. Obecne są one w wielu połączeniach, np. z NLPZ, lekami przeciwhistaminowymi, wykrztuśnymi, przeciwkaszlowymi, a także w postaci samodzielnych preparatów. Występują one w wielu syropach, ale również w postaci kapsułek czy tabletek. Stosowane są w celu ograniczenia kataru poprzez obkurczenie naczyń krwionośnych i zmniejszenie przekrwienia błony śluzowej nosa. Koniecznie należy pamiętać, iż preparaty zawierające te substancje mogą powodować znaczne upośledzenie zdolności psychoruchowej i ich zażywanie jest przeciwskazane u kierujących pojazdami. [6,7]
Przed i podczas obsługi urządzeń mechanicznych, w tym podczas prowadzenia pojazdów, nie powinny być także stosowane ze względu na możliwość znacznego pobudzenia psychoruchowego oxymetazolina, xylometazolina i nafazolina. Są one powszechnie stosowane miejscowo w celu zmniejszenia obrzęku błony śluzowej nosa w przebiegu różnego rodzaju nieżytów nosa. Leki te szczególnie stosowane długotrwale i przedawkowywane, a w ich przypadku ma to często miejsce, mogą przedostawać się do krążenia ogólnego i wywoływać między innymi zaburzenia rytmu serca i podwyższenie ciśnienia krwi. [4,6,7]
Z szerokiej gamy leków stosowanych w sezonie „przeziębienowym” można również wyodrębnić leki pośrednio wpływające na prowadzenie pojazdu tzn. takie, których działanie niepożądane nie wpływa na zdolności percepcyjne bezpośrednio, ale które mogą jednak wywierać pośredni wpływ na kierowanie pojazdem. Należą tu wszystkie te leki, które jako efekty uboczne swego działania mają bóle i zawroty głowy, a także nudności i zaburzenia funkcjonowania przewodu pokarmowego. Do tej grupy należą leki przeciwwirusowe tj. acyclovir, antybiotyki np. amoksycyklina z kwasem klawulanowym, tetracykliny – dokyscyklina, makrolidy – roksytromycyna i wiele innych. [4,6,7]
Podsumowaniem powyższych rozważań powinno być zachęcanie pacjentów do „wychorowania się” – zawieszenia na czas choroby aktywności zawodowej i pozostanie w domu do czasu wyleczenia. Informacja na temat wpływu leków „przeziębieniowych” na prowadzenie pojazdu może być tu skutecznym argumentem. A pamiętamy przecież, że te niedogodności nie są jedynymi konsekwencjami aktywności w czasie choroby. Niezwykle groźne są bagatelizowane przez pacjentów a czasem także przez samych farmaceutów, powikłania pogrypowe które mogą być przyczyną wielu poważnych chorób, a nawet zgonów.
dr n. farm. Michał J. Nachajski
adiunkt
Zakład Technologii Postaci Leki
Uniwersytet Medyczny w Łodzi
Piśmiennictwo:
1. Burski Z., Skoczylas A.,Ocena wpływu działania leków na obsługę jezdniowych środków transportowych w polskiej motoryzacji. Mororyzacja i Energetyka Rolnictwa 2004/6 pp71-78.
2. www.sejm.gov.pl
3. Panas M., Parametry farmakokinetyczne i toksykokinetyczne niektórych środków uzależniających Przegląd Lekarski 2001/58/4 pp 373-375.
4. Janiec W. Kompendium Farmakologii PZWL 2010.
5. Chlebda E. i wsp, Dekstrometorfan – charakterystyka Farmacja Polska Tom 65 • nr 2 • 2009
6. www.pharmindex.pl
7. Herman Z., Kmieciak Kołady K.,Farmakologia Wydawnictwo ŚAM 2001