wrzesień 2015, nr 109/87 online
Wesz głowowa (łac. Pediculus humanus capitis), owad należący do rodziny Pediculidae, jest pasożytem bytującym na owłosionej skórze głowy człowieka. Dorosła samica mierzy ok. 2,6 – 4,0 mm, samce są mniejsze (ok. 2,4 – 2,9 mm). Ciało owada jest wyraźnie podzielone na trzy części – głowę, tułów oraz odwłok i pokryte kutykulą o żółtawo-brązowym zabarwieniu. Na głowie widoczne są dwie czułki oraz kłująco-ssący aparat gębowy, z widocznymi dwoma kanałami ssącymi. Wesz posiada trzy pary odnóży, zakończone charakterystycznymi pazurami, które ułatwiają owadowi przytwierdzenie się do pojedynczych włosów i znacznie utrudniają mechaniczne usuwanie pasożytów.
Samica po zapłodnieniu składa jaja, nazywane gnidami, o wielkości 0,5 – 0,8 mm, które za pomocą wydzieliny gruczołów cementowych są mocowane do nasady włosa człowieka. Na początku, tuż po złożeniu, gnidy mają brązowawe zabarwienie. Po 6–9 dniach z jaja wykluwa się larwa, żywiąca się krwią w odstępach 2–4 godzinnych. Po trzech przeobrażeniach w ciągu 8–11 dni dochodzi do wykształcenia postaci dorosłej. Cały cykl trwa około 17 – 20 dni. Dorosła samica żyje około 20 – 25 dni, i codziennie składa od 2 do 9 jaj, czyli jedna samica w ciągu swojego życia jest w stanie złożyć 50 – 150 jaj [1]. Samce zwykle giną tuż po kopulacji [2].
Wesz ludzka podczas całego swojego życia stara się nie stracić kontaktu z żywicielem, dlatego posiada charakterystyczne pazury na końcach odnóży, umożliwiające jej przytwierdzenie do włosa. Jednak w celu zdobycia nowego żywiciela zapłodnione samice tuż po posiłku podążają na koniec włosa (zjawisko nazywane pozytywną fototaksją). W przypadku kontaktu z włosami innego żywiciela, wesz przechodzi na jego włos i daje początek nowej populacji. Jeśli dorosła wesz odpadnie od włosa swojego żywiciela i nie znajdzie nowego, umiera w ciągu 5–7 godzin z powodu odwodnienia. Wykazano, że w temperaturze pokojowej 24°C i raczej niskiej wilgotności powietrza w pomieszczeniach umierają wszystkie samce i 97% samic wszy głowowej [1]. Dorosła wesz potrafi poruszać się z prędkością 23 cm/min [2].
Wszawica głowowa to światowy problem zdrowotny. Nawet w krajach wysokorozwiniętych ogólna częstość występowania tej choroby w populacji wynosi ok. 1 – 3%, a w Europie waha się między 0,8 a 9,9%. Szacuje się, że w USA dochodzi do 6 – 12 milionów przypadków zarażenia rocznie. Żywicielem pasożyta najczęściej są dzieci, a choroba roznosi się w środowiskach przedszkolnych i szkolnych [3]. Wszy odstrasza światło, ponadto preferują ciemniejsze rejony, dlatego dziewczynki, posiadające gęste, długie włosy, częściej stają się nosicielkami pasożyta niż chłopcy [2]. Chociaż infestacja nie stanowi bezpośredniego zagrożenia dla zdrowia lub życia osoby będącej żywicielem pasożyta, może spowodować duże konsekwencje społeczne, m.in. ostracyzm i odizolowanie zarażonej osoby, najczęściej dziecka. Należy również zaznaczyć, że terapia wszawicy głowowej wiąże się często zarówno z nieobecnościami dziecka w szkole czy w przedszkolu, jak również ze znacznymi wydatkami ponoszonymi na leczenie [3].
OBJAWY ZARAŻENIA
Infestacja wszą głowową przebiega w postaci utajonej i najczęściej daje się zauważyć tygodnie lub nawet miesiące po zarażeniu. Wynika to z faktu, że prawie miesiąc potrzebny jest zapłodnionej wszy, która zmieniła żywiciela, aby zapoczątkować nową generację pasożytów, które potrzebują 17 – 21 dni, aby osiągnąć dojrzałość. Dodatkowo, we wczesnej fazie zarażenia ugryzienia owadów nie powodują typowych reakcji alergicznych (np. swędzenia w miejscu ugryzienia), które pojawiają się dopiero po 4 –6 tygodniach [1].
Pierwszym objawem zarażenia staje się zatem po kilku tygodniach dokuczliwe, intensywne swędzenie owłosionej skóry głowy. Można również zaobserwować małe, czerwone grudki na skórze głowy i szyi, oraz drobne białawe gnidy u nasady włosa. Wrażliwe osoby już na początku zarażenia mogą odczuwać pełzanie na skórze głowy, narastające wraz z rozwojem choroby. Dalsze objawy zakażenia mogą obejmować bezsenność (wywołaną uciążliwym świądem), gorączkę oraz bakteryjne nadkażenia rozdrapywanych miejsc ugryzienia przez owady [1]. Wszy są lepiej widoczne w jasnym świetle i podczas rozdzielania włosów na pasma. Są również łatwiejsze do zauważenia w pobliżu uszu i karku.
LECZENIE
Z uwagi na rozpowszechnienie problemu infestacji wszą głowową w populacji, w aptekach dostępnych jest wiele produktów przeznaczonych do leczenia wszawicy głowowej, wydawanych bez przepisu lekarza. Należą do nich między innymi:
1. Produkty lecznicze zawierające w swoim składzie permetrynę w stężeniu 10 mg/ml. Do niedawna preparaty zawierające tę substancję były pierwszą z wyboru metodą leczenia wszawicy ze względu na dużą skuteczność substancji i brak właściwości toksycznych w odniesieniu do ludzkich komórek. Jest to syntetyczny organiczny związek chemiczny, zaliczany do insektycydów trzeciej generacji. Powoduje hiperstymulację układu nerwowego wszy, czego skutkiem jest paraliż owada i w konsekwencji jego śmierć. Jednak ostatnio coraz częściej obserwowana jest odporność pasożytów na ten środek, której przyczyny nie są jeszcze do końca poznane [4].
W innych krajach dostępne są preparaty zawierające malation, który również należy do grupy syntetycznych insektycydów. Substancja ta ma jednak ograniczone zastosowanie z uwagi na jej charakterystyczny zapach, palność, jak również ryzyko wystąpienia depresji oddechowej u człowieka w przypadku spożycia takiego produktu [3].
2. Wyroby medyczne zawierające dimetykon – według najnowszych wytycznych są one obecnie produktami pierwszego wyrobu w terapii wszawicy głowowej. Dimetykon jest chemiczną substancją syntetyczną o charakterze hydrofobowym, należącą do grupy polidimetylosiloksanów (ang. polydimethylsiloxanes – PDMS). Mechanizm jego działania na wesz ludzką polega na zahamowaniu zdolności do wydalania przez wesz wody w procesie transpiracji przez przetchlinki. Niezdolność do wydalania wody, która jest spożywana jako część posiłku (krew), sprawia, że jelita wszy poddawane są znacznemu stresowi osmotycznemu, który w konsekwencji prowadzi do ich rozerwania. Obserwacja przy użyciu skaningowego mikroskopu elektronowego w połączeniu z mikroanalizą rentgenowską wykrywającą krzem wykazała, że dimetykon osadza się w przetchlinkach i dystalnym obszarze tchawek wszy, a w niektórych przypadkach blokuje w całości ich światło lub otwór.
Dimetykon z uwagi na swoje właściwości chemiczne (brak wyraźnego zapachu, brak właściwości toksycznych w stosunku do skóry ludzkiej, dobra tolerancja i brak działań niepożądanych, trwałość chemiczna) jest coraz częściej polecany przez lekarzy pediatrów w leczeniu wszawicy głowowej u bardzo małych dzieci (poniżej 24 miesiąca życia) [3].
Produkty dostępne na rynku zawierają w swoim składzie albo czysty dimetykon, albo jego mieszaninę z innymi substancjami o charakterze hydrofobowym, takimi jak oleje mineralne (parafina ciekła).
Wykazano, że dimetykon wykazuje efekt bójczy nie tylko w stosunku do dorosłych wszy, ale również w stosunku do gnid. Wśród autorów publikacji naukowych brak jednak konsensusu, jeśli chodzi o stężenie dimetykonu w produktach – jedni uważają, że już 4% dimetykonu wykazuje działanie bójcze zarówno na wszy, jak i na gnidy, podczas kiedy inni autorzy wykazują, że dopiero 92% stężenie dimetykonu ma działanie bójcze na gnidy [2, 5]. Skuteczność kliniczna dimetykonu w leczeniu infestacji wszawicą głowową została również potwierdzona w badaniach klinicznych w porównaniu z wcześniej stosowanymi insektycydami [6-8].
Wykazano ponadto, że produkty zawierające w swoim składzie dimetykon ułatwiają mechaniczne usuwanie gnid z nasady włosów poprzez ich wyczesywanie grzebieniem o bardzo gęstym ustawieniu zębów [9-10].
3. Inne preparaty – w aptekach znaleźć można również produkty oparte na przetworach roślinnych, takich jak nalewka z ziela ostróżeczki polnej (Consolida regalis), jak również nalewka z bylicy piołunu (Artemisia absinthium L.) oraz wrotycza pospolitego (Tanacetum vulgare L.). Są to jednak preparaty przeznaczone do tradycyjnego stosowania w wymienionych wskazaniach i ich skuteczność opiera się wyłącznie na długim okresie stosowania i doświadczeniu. Brak jest danych literaturowych potwierdzających w badaniach klinicznych skuteczność powyższych substancji w leczeniu wszawicy głowowej.
PROFILAKTYKA
Konwencjonalne miejscowe preparaty wszobójcze, opisane powyżej, pozostają najczęściej stosowaną formą leczenia wszawicy głowowej na całym świecie. Jednakże, w ciągu ostatnich 10 lat pojawia się coraz więcej doniesień o braku skuteczności konwencjonalnych metod terapii miejscowej oraz o rozwijaniu się odporności wszy na do tej pory stosowane insektycydy. Brak skuteczności zastosowanych preparatów, powodujący nawrót zakażenia, może być spowodowany wieloma czynnikami: nieprawidłowym użyciem preparatu wszobójczego (w odniesieniu do zalecanej dawki i/lub czasu trwania leczenia, jak również rodzaju użytej formulacji), brakiem efektu przedłużonego działania preparatu, nieprawidłową profilaktyką lub wewnętrzną odpornością genetyczną wszy na użyty preparat. Jednak najczęściej nawrót choroby jest wynikiem niewłaściwego użytkowania preparatu, a nie rzeczywistej oporności wszy. Dlatego też najbardziej istotnym czynnikiem skutecznego zwalczania wszawicy jest właściwe rozpoznanie i leczenie zakażenia [3]. Bardzo ważna jest również profilaktyka, mająca na celu zahamowanie zakażenia lub niedopuszczenie do jego powstania.
Brak jest obecnie skutecznych środków odstraszających wszy, które mogłyby być stosowane u ludzi. Wesz ludzka nie umie latać, nie posiada również wystarczająco silnych odnóży, aby skakać [2], jednak jej sposób przechodzenia z jednego żywiciela na drugiego jest skuteczny i bardzo trudny do zauważenia. Preparaty stosowane w leczeniu wszawicy głowowej praktycznie nie chronią leczonych osób przed powtórnym zakażeniem. Dlatego najlepszym środkiem profilaktycznym od lat pozostaje regularne i bardzo dokładne sprawdzanie skóry głowy dziecka i rozczesywanie jego włosów przy użyciu gęstego grzebienia – w ten sposób można zauważyć kilka pierwszych wszy, które zaatakowały włosy dziecka, szybko je usunąć za pomocą preparatów wszobójczych i w ten sposób zapobiec rozwinięciu się populacji pasożyta. Im wcześniejsza diagnoza, tym mniej owadów i jaj do usunięcia, a co za tym idzie, łatwiejsze leczenie oraz mniejsze ryzyko infestacji innych osób, przebywających w bliskim kontakcie z osobami zarażonymi. Należy bowiem pamiętać, że bardzo często wszawica głowowa, zanim zostanie rozpoznana, staje się problemem nie tylko jednej osoby, ale również jej bliskich.
Aby zapobiec zarażeniu wszawicą, należy od najmłodszych lat uczyć dziecko, aby nie pożyczało od rówieśników szczotek do włosów i grzebieni, jak również nie wymieniało się tymi rodzajami odzieży, które mają kontakt z owłosioną skórą głowy lub samymi włosami (czapki, kapelusze, szaliki, itp.). Rodzice dziecka, u którego stwierdzono zakażenie wszami, powinni poinformować pielęgniarkę szkolną i rodziców innych dzieci, które miały lub potencjalnie mogą mieć kontakt z zarażonym dzieckiem. Należy również zbadać, czy wśród znajomych lub innych dzieci w szkole lub przedszkolu nie nastąpiło już zakażenie.
Profilaktyczne stosowanie preparatów zawierających insektycydy nie jest zalecane ze względu na działania uboczne oraz możliwość rozwinięcia się oporności. Można jednak w celach prewencyjnych zastosować produkty zawierające w swoim składzie dimetykon, które są przeznaczone do codziennej pielęgnacji owłosionej skóry głowy. Z uwagi na fakt, że mechanizm działania dimetykonu oparty jest na fizycznym zjawisku, polegającym na zatykaniu przetchlinek, co w konsekwencji zaburza procesy niezbędne do życia owada, prawdopodobieństwo wystąpienia odporności pasożyta na ten związek jest znikome.
W aptekach można również kupić produkty, które zawierają substancje zapachowe (np. olejki eteryczne, takie jak citronella czy rozmarynowy), które mają odstraszać wszy. Brak jest jednak dostatecznych dowodów naukowych lub przeprowadzonych badań klinicznych, które potwierdzałyby zarówno skuteczność tych substancji w odstraszaniu wszy, jak i bezpieczeństwo ich stosowania przez długi czas.
Podsumowując, wszawica głowowa jest powszechną chorobą, występującą na całym świecie. Wbrew obiegowym opiniom, infestacja wszą głowową nie zależy od stopnia higieny osobistej, a raz przeżyte zakażenie nie gwarantuje żadnej odporności. Dlatego niezwykle ważne jest edukowanie nie tylko rodziców, pielęgniarek szkolnych i przedszkolnych, nauczycieli i innych pracowników edukacyjnych o cyklu życia i zwyczajach wszy głowowej, ale również uczenie dzieci odpowiednich zachowań, które mogą zapobiec zarażeniu. Odpowiednia profilaktyka może uchronić nie tylko dziecko, ale i członków całej rodziny od zakażenia się tą bardzo nieprzyjemną i cały czas wstydliwą chorobą.
dr n. farm. Maria Żebrowska
mgr farm. Weronika Krzynówek
Fot. Fotolia.pl
Piśmiennictwo:
1. Mehlhorn H.: „Head lice and their control: a never-ending story…” W: “Handbook of hair in health and disease” (V. R. Preedy), Wageningen Academic Publishers, 2012, 355–385
2. Madke B., Khopkar U.: “Pediculosis capitis: an update” Indian Journal of Dermatology, Venereology, and Leprology, 2012, 78, 429 – 438
3. Fancelli C., Prato M., Montagnani C., Pierattelli M., Becherucci P., Chiappini E., de Martino M., Galli L.: “Survey assessment on pediatricians’ attitudes on head lice management” Italian Journal of Pediatrics, 2013, 39, 62 – 68
4. Albrecht S.: “The prevention and treatment of head lice in children” US Pharmacist, 2012, 37, 32 – 36
5. Heukelbach J., Asenov A., Liesenfeld O., Mirmohammadsadegh A., Oliveira F. A.: “A new two-phase dimethicone pediculicide shows high efficacy in a comparative bioassay” BMC Dermatology, 2009, 9, 12 – 18
6. Greive K. A., Lui A. H., Barnes T. M., Oppenheim V. M. J.: “A randomized, assessor-blind, parallel-group, milticentre, phase IV comparative trial of a suffocant compared with malathion in the treatment of head lice in children” Australasian Journal of Dermatology, 2010, 51, 175 – 182
7. Singh S., Mann B. K.: „Insect bite reactions“ Indian Journal of Dermatology, Venereology, and Leprology, 2013, 79, 151 – 164
8. Burgess I. F., Brunton E. R., Burgess N. A.: “Single application of 4% dimeticone liquid gel versus two applications of 1% permethrin creme rinse for treatment of head louse infestation: a randomised controlled trial” BMC Dermatology, 2013, 13, 5 – 12
9. Ortega-Insaurralde I., Toloza A. C., Picollo M. I., Vassena C.: “Influence of the formulations in removing eggs of Pediculus humanus capitis (Phthiraptera: Pediculidae)” Parasitology Research, 2014, 113, 3439 – 3444
10. Lapeere H., Brochez L., Verhaeghe E., Vander Stichele R. H., Remon J.-P., Lambert J., Leybaert L.: „Efficacy of products to remove eggs of Pediculus humanus capitis (Phthiraptera: Pediculidae) from the human hair” Journal of Medicinal Entomology, 2014, 51, 400 – 407