09.2011 – „Receptura to sposób myślenia o zawodzie.”

wrzesień 2011, nr 61/39 online
 
RECEPTURA
 
TO SPOSÓB MYŚLENIA O ZAWODZIE
 

   Czynności przypisane do wykonywania zawodu farmaceuty, ujęte w sformułowaniu usługi farmaceutycznej dotyczą w aptece ogólnodostępnej w szczególności wydawania produktów leczniczych i wyrobów medycznych, udzielania informacji o leku oraz sporządzania leków recepturowych i aptecznych. Zgodnie z obowiązującymi przepisami brak obecnie podziału na apteki, które posiadają lub nie posiadają receptury. Apteka jest placówką ochrony zdrowia, w której osoby fachowe mają zapewnić pacjentowi korzystanie z wymienionych usług farmaceutycznych. Dla wielu osób korzystających z apteki jest ona miejscem, w którym w sposób profesjonalny zostanie rozwiązany problem związany z zastosowaniem leku w celu np. złagodzenia bólu, czy obniżenia podwyższonej temperatury ciała, jak również zostanie zauważony i rozwiązany problem lekowy występujący przy realizacji recepty. Pojawiła się nowa filozofia zawodu, opieka farmaceutyczna. Uznane autorytety naukowe wypowiadały się na temat nowej aktywności farmaceutów wpisanej do Ustawy o izbach aptekarskich. W swoich powinnościach zawodowych aptekarze nieustannie dążą do budowania zaufania pacjentów.
 
Czy warto zastanawiać się nad recepturą w aptece?

   Odnosząc się do zapisów rozporządzeń wykonawczych pojęcie receptury można sprowadzić do czynności wykonywanych przez farmaceutę w pomieszczeniach, które zostały zaopiniowane do tej funkcji. Jej usytuowanie, zastosowane rozwiązania technologiczne, powinny być jednym z elementów gwarantujących właściwą jakość sporządzanego leku recepturowego. Szkolenia ustawiczne umożliwiają farmaceutom doskonalenie umiejętności z zastosowaniem nowych rozwiązań technologicznych wykorzystywanych w recepturze.

   Jednak receptura to nie tylko miejsce wykonania leku, to również sposób myślenia o naszym zawodzie. Aptekarz w świadomości społecznej to między innymi osoba, która potrafi sporządzić lek recepturowy. Krytycy spytają: czy nie lepiej, aby przygotowanie leku pod indywidualny przepis zostało wykonane w specjalnym laboratorium? Zwolennicy takiego rozwiązania, jako argument przytaczają możliwość spełnienia przez specjalne laboratoria szeregu wymogów określonych przez Dobrą Praktykę Wytwarzania.

   W aptece również potrafimy określić i wdrożyć zasady Dobrej Praktyki Aptecznej gwarantującej bezpieczne wykonanie leku w dawce indywidualnej dla pacjenta. Oprócz realizacji przepisu, farmaceuta ma możliwość zaproponowania lekarzowi najbardziej dogodnej postaci leku recepturowego przewidzianego dla pacjenta. Tym samym umiejętności związane z zagadnieniem receptury są niezaprzeczalnym atutem wiedzy w stosunku do innych powinności wykonywanych w aptece. Porównując możliwości prowadzonych usług przez inne zawody medyczne katalog usług wpisany w czynności farmaceuty jest ograniczony. Dlatego zanim głośno wypowiemy, że receptura jest przeżytkiem, lub że można ją wydzielić do odrębnej działalności, musimy sobie uświadomić, że oddajemy jeszcze jedną naszą umiejętność. Już teraz w oddziałach szpitalnych pielęgniarki mają moździerze, które służą do sproszkowania tabletek, kapsułek leków gotowych wydanych przez farmaceutę. Lek zamawia farmaceuta w hurtowni farmaceutycznej, a dalsze jego zastosowanie, przygotowanie w dawce indywidualnej należy do pielęgniarki. Dlaczego?  To jest zapewne nasz fenomen, że chętnie pozbywamy się balastu obowiązków. Żaden inny zawód medyczny nie pozwoli przyuczyć farmaceuty do wykonywania usług zarezerwowanych dla danej profesji. Poznanie zasad wykonania leku dla pacjenta wymaga nie tylko wiedzy, lecz również przekonania o słuszności podjętych działań. Wypełnienie życzenia wpisanego przez lekarza „misce fiat” możliwe jest przy współpracy zarówno lekarza jak i farmaceuty. To nie mechaniczne wypełnienie woli lekarza. Aptekarzu, pamiętaj jesteś mistrzem, posiadasz Dyplom ukończenia Akademii lub Uniwersytetu, posiadasz również Prawo Wykonywania Zawodu!

   Zagadnienia związane z recepturą to stała nauka i poszukiwanie rozwiązań technologicznych, rozwiązań w zakresie zwiększenia trwałości leku, rozwiązań dających większe możliwości dla aktywności terapeutycznej przygotowanego leku. Dane z  2010 roku  z województwa śląskiego nie potwierdzają tendencji spadkowej receptury. Poczucie zmniejszającej się ilości przepisywanych leków recepturowych jest związane z ilością  aptek ogólnodostępnych. Zwiększona liczba aptek powoduje zmniejszenie ilości recept złożonych przypadających na jedną apteką. Należy zwrócić uwagę, że apteka ogólnodostępna nie może przyjąć zadań apteki szpitalnej np. wykonania leku cytostatycznego w dawce indywidualnej, ponieważ nie posiada właściwego przygotowania lokalowego, jak również nie posiada odpowiedniego wyposażenia. Receptura wbrew wielu opiniom nie jest marginalną działalnością apteki. Często rezygnacja z wykonywania leku recepturowego związana jest z brakiem wiedzy na temat wykonania leku, brakiem surowca farmaceutycznego, brakiem właściwego wyposażenia receptury.

   Zgodnie z definicją zawartą w Prawie farmaceutycznym lek recepturowy jest szczególnym rodzajem produktu leczniczego. Jego wprowadzenie do obrotu następuje bez konieczności uzyskania pozwolenia na dopuszczenie do obrotu. Nie posiada on zazwyczaj próbki archiwalnej. Wykonywany jest pod indywidualną potrzebę pacjenta. Jednak, aby wykonać prawidłowo dany lek przepisany przez lekarza nie wystarczy sam przepis zamieszczony na recepcie.

   Miejsce wykonania leku – receptura nabrała w ostatnim czasie nowego wymiaru ze względu na udogodnienia dotyczące możliwości zastosowania w niej zarówno nowoczesnego sprzętu jak również możliwości nowych opakowań zwiększających trwałość leku.

   Właściciele aptek niejednokrotnie postrzegają funkcjonowanie apteki przez pryzmat wyniku ekonomicznego z szybkim przeliczeniem ile zajmie czas wykonania leku recepturowego w stosunku do możliwości wydania z apteki np. pozostałego asortymentu. Aptekarz dyspensujący leki w godzinę na uzyskanej marży osiągnie więcej niż w tym czasie wykonując receptę. Ten fakt deprecjonuje fachowość aptekarza. Coraz częściej spotykamy się ze stwierdzeniem, że obecnie przemysł farmaceutyczny zapewnia nam większe możliwości w zakresie postaci leków jak i również dawek. Jednak rzeczywistość jest inna. Ludzie starsi, jak również noworodki czy małe dzieci wymagają doboru leku w zastosowanej dawce uwzględniającej choroby towarzyszące lub w przypadku dzieci występuje konieczność dostosowania zarówno dawki jak i postaci leku.

   Właściwe przygotowanie leku złożonego poprzedzone nauką na studiach farmaceutycznych musi uwzględnić wszystkie etapy od momentu analizy recepty pod kątem poprawności merytorycznej po analizę składu recepty, doboru właściwego opakowania, przygotowania odpowiednich utensyliów, doboru surowców farmaceutycznych, opisania w sposób przejrzysty etykiety oraz wydania leku z upewnieniem się, co do właściwego stosowania przez pacjenta czy opiekuna osoby w podeszłym wieku lub dziecka. Oprócz zabezpieczenia właściwej jakości leku coraz większą uwagę zwraca się na bezpieczeństwo osoby wykonującej lek recepturowy.

   Wykonanie leku recepturowego, wymaga wbrew reklamie prowadzonej przez jedną z aptek „wykonujemy leki recepturowe w 15 minut” zastosowania i wdrożenia postępowań gwarantujących właściwą jakość leku.

   Profesor Marek Gatty-Kostyal traktował recepturę, jako miejsce pracy twórczej, porównując jej miejsce i funkcję do serca. Obecnie, biorąc pod uwagę nastawienie osób wystawiających receptę, koncepcja twórcza jest po stronie lekarza. Jednak zdarzają się i takie sytuacje gdzie lekarz zwraca się do farmaceuty z prośbą o pomoc w rozwiązaniu problemu właściwego składu recepty dostosowanego do celu wyznaczonego w terapii. W przypadku niewłaściwego zapisu recepty często nie zwracamy się do lekarza celem wyjaśnienia, lecz przekazujemy pacjentowi uwagi dotyczące przeszkód w jej realizacji. Przekazane informacje, jak w głuchym telefonie są przekazywane autorowi recepty, i nie trudno o nieporozumienie. Dlaczego nie staramy się przedyskutować niewłaściwego zapisu z autorem recepty? Być może wynika to z braku możliwości kontaktu również z przeświadczenia, że inni próbowali i nie byli zadowoli z rezultatów. W rozporządzeniu ministra zdrowia w sprawie wydawania z apteki produktów leczniczych i wyrobów medycznych przewidziano sytuacje, w których nie ma konieczności porozumienia się z autorem recepty w głównej mierze związanej z korektą składu w przypadku niezgodności chemicznej lub fizycznej poprzez zastosowanie surowca ułatwiającego prawidłowe przygotowanie leku, zmianę postaci z nierozpuszczalnej na rozpuszczalną, zmniejszenie ilości surowca farmaceutycznego w składzie leku do wielkości określonej przez dawkę maksymalną, jeżeli ze sposobu dawkowania wynika przekroczenie tej dawki a lekarz nie uczynił stosownej adnotacji.

   Bardzo rzadko analizujemy skład recepty i zastanawiamy się, w jakim celu jest przepisana, jakie ma zastosowanie. Obawiamy się pytać wystawiającego receptę, jakie zastosowanie ma mieć przepisany lek złożony, brak nam odwagi, a czasami wiedzy umożliwiającej przedstawienie lepszych rozwiązań. Jeśli jest napisane na recepcie w signum „wiadomo” staramy się nie dowiadywać więcej. Nie chcemy wypytywać pacjenta. Zamiast zrozumiałych zapisów często posługujemy się ogólnikami. Przykładem niech będzie informacja – „przechowywać w chłodnym miejscu”, zamiast podania zakresu temperaturowego.

   Niewielu producentów surowców recepturowych jest w stanie dostosować wielkość opakowania swojego surowca do potrzeb danej apteki. Ilości surowca farmaceutycznego w danym opakowaniu podlega, przy braku dalszego wykorzystania utylizacji. Również brak jest podstawowych informacji na temat np. liczby wodnej, wartości HLB dla np. podłoży maściowych. Wprowadzone zapisy w Farmakopeach podlegają stałej weryfikacji, lecz brak jest monografii narodowej, w której uwzględniono by wszystkie przepisy wykorzystywane wraz z podanymi zakresami tabelarycznymi oraz dawkami i wykazami.

   Często autorzy recept rezygnują z ich przepisywania, korzystając z możliwości przepisania leku gotowego, stosując polecenie podzielenia czy samodzielnego przygotowania leku przez pacjenta w domu. Ilości leków gotowych wydawanych dla pacjentów są często większe niż wymaga tego terapia. Te wszystkie niedogodności powinny prowadzić do poszukiwania nowych rozwiązań, których celem jest uzyskanie efektu wyleczenia z zastosowaniem właściwej farmakoterapii, z zastosowaniem postaci leku dostosowanej do indywidualnych potrzeb pacjenta. W tych poszukiwaniach receptura nadal jest miejscem pracy twórczej. Nie pozwólmy by inni decydowali o treści naszego zawodu, i wykonywanych w nim powinności.

   Życząc wszystkim aptekarzom rozwiązania piętrzących się problemów, redefinicji idei zawodu dedykuję słowa Jana Pawła II „dlatego trzeba tworzyć style życia, w których szukanie prawdy, piękna i dobra, oraz wspólnota ludzi dążących do wspólnego rozwoju, byłaby elementem decydującym o wyborze, jakości i konsumpcji, oszczędności i inwestycji”.

dr n. farm. Lucyna Bułaś,
Śląski Uniwersytet Medyczny
Konsultant Wojewódzki ds. farmacji aptecznej

 

Podobne wpisy