09.2011 – „Etnomedycyna Indii i Dalekiego Wschodu.”

wrzesień 2011, nr 61/39 online
 
ETNOMEDYCYNA INDII 
 
I DALEKIEGO WSCHODU

Medicus curat, natura sanat –
Lekarz leczy, natura uzdrawia
Hipokrates

    Obserwacja otaczającego nas świata od zarania dziejów absorbowała ludzkość. Wiele kultur traktowało przyrodę jako coś z czym trzeba żyć w symbiozie. Niezależnie od kontynentu w wierzeniach pojawiały się groźne żywioły oraz elementy i pierwiastki ziemi. Wśród tych wszystkich wierzeń zawsze podstawą leczenia były zioła. One odpędzały złe duchy, zabijały wrogów, ale też służyły do uzdrawiania. Opisy ich właściwości przez tysiąclecia przekazywane były i są nadal z pokolenia na pokolenie. Kultury społeczne wykształciły swoje własne systemy medyczne propagując przede wszystkim profilaktykę i życie w zgodzie z naturą. Część z tych wierzeń przetrwała próbę czasu i dziś dzięki globalizacji i łatwiej migracji społeczeństwa filozofia zdrowia jest kontynuowana zdobywając zarówno zwolenników, jak i przeciwników. U podstaw każdej medycyny, niezależnie, czy naturalnej fitoterapii, czy też allopatii leży dążenie do utrzymania homeostazy naszego organizmu, czyli równowagi wewnętrznej.  

   Wiele kultur przez okres swojego istnienia wypracowało własny system medycyny naturalnej. Obserwując jej rozwój można powiedzieć, że podzieliła się ona na wschodnią i zachodnią. Różniące się podejściem do człowieka. Leczenie dalekowschodnie polega na uzdrawianiu całego ciała, a nie tylko chorego miejsca, czy narządu. Medycyna wschodu posiada głębokie podłoże filozoficzne traktujące człowieka jako część wszechświata. Organizm jest tylko przekaźnikiem przepływu energii, zaburzenie którego powoduje chorobę. Medycyna zachodnia leczy dolegliwość, przynosząc doraźnie ulgę w cierpieniu.   

 
   Rozpatrując pojęcie etnomedycyny, czyli subdyscypliny etnologii badającą przekonania i praktyki związane z zachowaniem zdrowia i leczeniem chorób zwłaszcza w społeczeństwach pierwotnych, spoza zachodniego kręgu kulturowego należy rozpocząć od Tradycyjnej Medycyny Chińskiej (TMC). Jest ona jednym z najstarszych poznanych systemów medycznych. Jej początki sięgają roku 3216 p.n.e., kiedy to chiński cesarz SzenNuung napisał księgę na temat lecznictwa Honso. Opisał w niej głównie leki pochodzenia roślinnego. Następnie powstawały kolejne dzieła zawierające opisy leków roślinnych m.in. Księga Zielarska „Pensao” z 695 r. (ponad 800 leków roślinnych), czy też pochodzący z XVI w. Pentsao – HangMu napisany przez LiShiChena (blisko 1900 środków leczniczych).
   W kulturze Chin istniał mit dwoistości świata, zaś choroba była zachwianiem równowagi jin-jang. Według wierzeń przez ludzkie ciało siecią kanałów tzw. meridian przepływa energia. Meridiany łączą narządy naszego ciała, w przypadku dysfunkcji któregoś z nich rozwija się choroba. Teoria przepływu energii zwana jest również teorią pięciu przemian i sześciu energii. Przez wiele stuleci TMC wykształciła własny sposób diagnozowania oraz leczenia chorób. Do dnia dzisiejszego TMC w głównej mierze opiera się na lecznictwie naturalnym, często łącząc wiele substancji w jeden lek. Ciekawy jest sposób łączenia ziół. Wyróżnia się pięć głównych smaków: kwaśny (żywioł drewna) – związany jest z wątrobą i pęcherzykiem żółciowym, gorzki (żywioł ognia) – związany jest z sercem, jelitem cienkim, układem krążenia krwi oraz układem energetycznym ciała zwanym „potrójnym ogrzewaczem”, słodki (żywioł ziemi) – związany jest z żołądkiem i śledzioną wraz z trzustką, żywioł ten jest żywiołem centralnym. Żywioł ziemi daje podstawę budowania tworzenia substancji i energii, ostry (żywioł metalu) – związany jest z płucami i jelitem grubym, słony (żywioł wody) – związany jest z nerkami i pęcherzem moczowym. Stosując różne smaki wpływamy na nasze zdrowie.
 
   Medycyna dalekiego wschodu jest trudna w interpretacji ze względu na dualistyczne podejście jin-jang, niemniej jednak należy stwierdzić, iż rozwijała się ona przez pokolenia opierając się na obserwacjach pacjenta przez osobę, która postawiła diagnozę oraz sporządziła receptariusz. Wiele kompozycji ziołowych ma złożony skład i trudno jest szukać bezpośredniej zależności pomiędzy substancjami aktywnymi, a działaniem terapeutycznym w dzisiejszym jego rozumieniu. Łącznikiem pomiędzy naszą medycyną, a medycyną dalekowschodnią wydają się być obecnie suplementy diety, coraz liczniej wprowadzane na rynek europejski, a często zaczerpnięte są z TMC. Dla przykładu można podać np. żeń-szeń, którego preparaty doczekały się wielu opracowań medycznych i którego działanie znamy wszyscy. Wiele z substancji roślinnych wschodu pojawiło się w naszym życiu jako rośliny adaptogenne, czyli te które właśnie mają przywracać naszą homeostazę organizmu np. cytryniec chiński. Aktualnie wiele ośrodków naukowych zajmujących się fitochemią szuka powiązań między składem ziół TCM, a wskazaniami terapeutycznymi.
 
   Również tradycyjna medycyna Japonii znana jako Kampo, wykorzystywała zioła. Przyjmuje się, że medycyna Kampo została rozpropagowana przez mnichów buddyjskich przybywających z Chin. Obecnie blisko połowa lekarzy japońskich przepisuje pacjentom leki wg medycyny Kampo. Dawniej w dużej mierze stosowane były odwary z mieszanek ziołowych. Technika ta obecnie jest rzadziej stosowana, zastąpiono ją innymi postaciami. Najczęściej odwary są suszone, a następnie granulowane. Japoński przemysł farmaceutyczny obecnie często sięga po tradycyjne receptury Kampo, jednak dziś przygotowywane są jako tabletki, kapsułki, czy drażetki. Związane jest to nie tylko z wygodą dawkowania, ale także ze sposobem i trybem naszego życia. Częściej sięgniemy po tabletkę, niż po aparaturę do przyrządzania odwarów. Leki wg tradycji Kampo były podzielone na trzy grupy: wyższej klasy tzw. życiowe miały działanie wzmacniające i odżywiające organizm. Średniej klasy – leki regenerujące energię, zaś do klasy trzeciej należały leki wywołujące efekty uboczne, do stosowania okresowego. Medycyna Kampo oprócz substancji roślinnych wykorzystuje substancje pochodzenia zwierzęcego.  
 
   Podobne podejście do organizmu człowieka znaleźć możemy w tradycyjnej medycynie Indii (TMI). Według niej na zdrowie człowieka wpływ mają nie tylko czynniki patogenne, ale również środowisko zewnętrzne, stan duchowy i emocjonalny. Dlatego też działania profilaktyczne pozwalają zachować siły witalne w należytej kondycji. Podobnie jak w medycynie chińskiej, w TMI występują węzły energetyczne – czakry, przez które przepływa moc. Zaburzenie przepływu to nadejście choroby. Najstarszym systemem leczniczym w Indiach i najbardziej rozpowszechnionym na świecie jest licząca blisko 5000 lat Ayurweda. Słowo Ayurweda pochodzi od słów „Ayus” (życie) i „Veda” (wiedza, nauka), czyli wiedza o życiu. Tradycyjny ajurwedyjski system leczenia dąży do zachowania równowagi między ciałem, duszą i umysłem. Tak więc człowiek zdrowy to ten, który zachowuje równowagę pomiędzy między stanem fizycznym, stanem duchowym i psychicznym. Mniej znane indyjskie metody leczenia to: siddha (popularna wśród ludności tamililskiej), amchi (propagowana przez mnichów buddyjskich) oraz uznani (stosowana wśród ludności posługującej się językiem urdu). Ogólnie medycyna indyjska wykorzystuje ok. 2000 ziół w różnych kompozycjach i na różne stany chorobowe, biorąc pod uwagę fakt, że w Indiach występuje ok. 15 000 gatunków roślin kwiatowych, to wydaje się to być niewiele.
   Coraz bardziej zyskuje na popularności, również w naszym kraju, tradycyjna medycyna mongolska (TMM).  Również i w TMM wiedza na temat ziół przekazywana była wśród plemion koczowniczych z pokolenia na pokolenie. Wędrowny tryb życia utrudniał uprawę ziół, dlatego zioła zbierane były często ze stanowisk naturalnych. Medycyna mongolska klasyfikuje zioła głownie na 3 kategorie: kategoria 6 smaków – słodki, słony, kwaśny, gorzki, cierpki, gryzący; kategoria 8 właściwości – ciężki, gładki, zimny, miękki, lekki, szorstki, gryzący, ostry oraz kategorie 17 efektów – zimno, gorąco, chłód, ciepło, rzadkość, wilgoć, szorstkość, lekkość, ciężkość, stałość, ruchliwość, ostrość, niewyraźność, łagodność, suchość, miękkość. Z powyższych kategorii sporządzane są mieszanki ziołowe, mające przywrócić nasz organizm do normalnego funkcjonowania. Jedną z ważniejszych substancji roślinnych  tradycyjnej medycyny mongolskiej jest Terminalia chebula Retzius – migdałecznik chebułowiec, roślina ta posiada wszystkie smaki. Owoc jest często stosowany także w medycynie ajurwedyjskiej, tybetańskiej i chińskiej.  

Podsumowanie

   W przeciwieństwie do leków syntetycznych, preparatów jednoskładnikowych, gdzie znamy dokładnie budowę, oraz właściwości farmakologiczne oraz fizyko-chemiczne, substancje roślinne są trudniejsze w określeniu jednego kierunku działania. Ich skład chemiczny jest bardzo złożony. Występuje w nich wiele grup związków biologicznie czynnych m.in. flawonoidów, alkaloidów, garbników, kumaryn etc. Z pomocą przychodzi nam rozwój nowoczesnych technik analitycznych, jednak jeśli nawet poznamy dokładny skład fitochemiczny, to trudno nam jest dokładnie przewidzieć jak będzie przebiegał synergizm poszczególnych związków chemicznych. Zioła często bowiem stosowane są w postaci mieszanek wieloskładnikowych. Badania w głównej mierze odpowiadają nam na pytania, czy dana substancja roślinna jest bezpieczna i czy jej stosowanie nie pogorszy naszego stanu zdrowia. Na dzień dzisiejszy możemy określić np. jaki będzie efekt jednoczesnego podawania leków syntetycznych z preparatami roślinnymi. Najczęściej przytaczany jest przykład soku grejpfrutowego, czy też dziurawca, których jednoczesne przyjmowanie może niekorzystnie bądź nawet toksycznie wpłynąć na nasze zdrowie. Na podstawie analizy składu możemy również określić toksyczność wielu substancji roślinnych.

 
   Podsumowując, największe różnice między wschodnia, a zachodnią medycyną polegają na podejściu do zdrowego organizmu. Medycyna wschodnia leczy chorobę wpływając na cały organizm, starając się przywróć wewnętrzną równowagę, ma to często wyraz w łączeniu ziół w odpowiednie mieszanki, które mają wielokierunkowe właściwości terapeutyczne. Medycyna zachodnia często skupia się na leczeniu danej jednostki chorobowej. Stosujemy zioła na przeziębienie, gorączkę, czy przemianę materii, najczęściej w postaci jednoskładnikowych preparatów. Aktualnie obserwuje się pozytywne symptomy współdziałania medycyny pochodzącej z różnych regionów świata, są tworzone wspólne szpitale, kliniki, czy też ośrodki naukowe wykorzystujące zarówno wiedzę tradycyjną, pokoleniową z osiągnięciami nowych technik diagnostycznych i leczenia jednostek chorobowych.
   Bywa, że wiedza akademicka stoi w opozycji do tradycyjnych metod leczenia, jednak trudno jest podważyć wielowiekową tradycję stosowania substancji roślinnych w terapii wielu schorzeń, nawet w przypadku braku badań klinicznych. Ważne jest, aby pamiętać, że niezależnie od wyboru metod leczenia, musi ona być bezpieczna. Należy zatem kupować zioła tylko w miejscach, gdzie mamy pewność co do ich pochodzenia i jakości, a w przypadku prowadzonego już leczenia o każdorazowym włączeniu fitoterapii należy  poinformować lekarza.

 

dr n farm. Tomasz Baj
adiunkt
Katedra i Zakład Farmakognozji,
Uniwersytet Medyczny w Lublinie

Fot. Fotolia.com

Podobne wpisy