Czarnuszka

lipiec 2013, nr 83/61 online
   Roślina początkowo ze wschodu, przyswojona do naszego klimatu, zasiewa się w ogrodach warzywnych. Nasienie czarnuszki ma smak i zapach sobie właściwy, przyjemny, którego udziela chlebowi z nią pieczonemu i obwarzankom. Do takowego użycia zasiewaną bywa w niektórych okolicach obficie, i jest artykułem drobnego handlu. W medycynie domowej ma własności otwierające, humory rozrzedzające; wiatry i mokrz pędzi – takie informacje na temat czarnuszki siewnej znajdujemy w „Zielniku ekonomiczno-technicznym” Józefa Geralda Wyżyckiego z 1845 roku. Czy dziś czarnuszka zasiewana jest „obficie” i czy możemy powiedzieć, że jest „artykułem drobnego handlu”? Rozglądając się za tą przyprawą w sklepach, raczej nie można odpowiedzieć twierdząco. Nasiona czarnuszki są trudno dostępne, a jeżeli jest uprawiana w ogródkach to głównie do celów ozdobnych. Lecz kto raz spróbował pieczywa z dodatkiem tej przyprawy lub wyczuł w potrawach, z pewnością nie zapomni jej smaku! A przy odrobinie chęci nie powinno być problemu ze zdobyciem czarnuszki czy nawet wyhodowaniem jej w ogródku lub na balkonie. Nie tylko walory smakowe, ale także lecznicze właściwości powinny przekonać nas do tej nieco zapomnianej rośliny.
    Czarnuszka to rodzaj liczący około 20 gatunków. Czarnuszka siewna (Nigella sativa) to roślina jednoroczna. W stanie naturalnym występuje w południowej Europie i zachodniej Azji. W Polsce uprawiana, choć czasami spotykana także jako roślina dziczejąca. Najlepiej rośnie na stanowiskach ciepłych i słonecznych, glebach żyznych i lekkich. Nasiona czarnuszki pozyskiwane są w sierpniu. Po dojrzeniu mieszków nasiennych, ścinane są całe rośliny i pozostawiane na polu aż do wyschnięcia. Owoce poddaje się młóceniu, a nasiona po oczyszczeniu wymagają dalszego suszenia w warunkach naturalnych.
   Nasienie czarnuszki jest surowcem olejkowym. Zawiera olejek eteryczny (do 2,5%) z  tymochinonem i nigellonem oraz olej tłusty (30-35%) bogaty w kwas olejowy, palmitynowy, erukowy, linolenowy, linolowy, arachidonowy. W nasionach ponadto występują saponiny (melantyna, hederakozyd C), gorycze (nigellina) i garbniki. Nigellon działa przeciwskurczowo, zaś  tymochinon przeciwbakteryjnie. Odwary z nasion wykazują działanie moczopędnie, wiatropędnie i żółciopędnie. Nasiona  czarnuszki znalazły zastosowanie w homeopatii jako lek w chorobach żołądka i wątroby. Mimo udowodnionych właściwości leczniczych sam surowiec nie jest dostępny w aptekach.
   Jednym z najstarszych źródeł informacji o czarnuszce jest prawdopodobnie Biblia. Wzmianka o tej roślinie pojawia się w Księdze Izajasza w „Przypowieści o siewcy”: czyż oracz wciąż tylko orze, przewraca i bronuje swą rolę? Czyż raczej, gdy zrówna jej powierzchnię nie zasiewa czarnuszki i nie rozrzuca kminu? Choć z Biblii nie dowiemy się o leczniczym wykorzystaniu czarnuszki w pewien sposób uzyskujemy informacje o metodzie wydobywania nasionek: zaprawdę czarnuszki nie młócą saniami młockarskimi, ale bijakiem wybija się czarnuszkę, a kminek cepami. Prawdopodobnie Izraelici stosowali czarnuszkę jako przyprawę do aromatyzowania pieczywa, podobnie jak to czyniono w Egipcie czy Indiach. Szczegółowe informacje o leczniczym wykorzystaniu tej rośliny odnajdujemy w zapisach Greków i Rzymian. Dioskorydes, grecki farmakolog w pięciotomowym dziele zatytułowanym „Peri hyles iatrikes” („O rzeczach leczniczych”) wspomina, iż nasion czarnuszki używa się do posypywania chleba, który dzięki temu staje się smaczny i zdrowy. Zaleca przykładanie w formie plastra utłuczonych nasion na bolącą głowę, a octowe odwary na bóle zębów. Z kolei wodne napary podawane były kobietom, u których występowało zatrzymanie krwawienia miesięcznego. Utłuczone nasiona czarnuszki w połączeniu z piołunowym sokiem przykładane w okolice pępka, zalecane były na robaki. Ciekawych informacji o tej roślinie dostarcza nam również Pliniusz Starszy, rzymski historyk i pisarz. W najsławniejszym dziele Pliniusza pt. „Historia naturalna” czytamy między innymi: leczy rany zadane od wężów i skorpionów, w tym celu przykładana bywa z octem i miodem, zapalona wypędza węże. Zażywa się także po drachmie jednej przeciw pająkom. Nieco odmienny od zaleceń Dioskorydesa jest sposób leczenia bólów głowy: przykładana z octem i w nos wkrapiana leczy bóle głowy. Kobietom czarnuszka pomocna była nie tylko przy zatrzymanych „miesięcznych czyszczeniach” ale także, jak podaje Pliniusz: codziennie bez przerwy zażywana pomnaża mleko kobietom. Octowe wyciągi zalecane były do smarowania na wyrzuty i piegi. Rzymski historyk pisze również o otrzymywaniu mleka z nasion czarnuszki, które podawane w większych ilościach może być  niebezpieczne: w większej ilości  zażyty może być trucizną, co mię dziwi, albowiem nasienie jej jest bardzo przyjemną przyprawą chleba.
 

   O właściwościach leczniczych nasion czarnuszki znacznie więcej dowiadujemy się ze źródeł historycznych i dawnych zielników niż obecnych kompendiów. W najstarszych pisanych w języku polskim herbarzach Marcina z Urzędowa i Szymona Syreniusza, odnajdujemy informacje zaczerpnięte głównie z dzieł Dioskorydesa, Galena i Pliniusza. Trudno dziś powiedzieć czy przedstawiane wskazania  co do leczniczego wykorzystania czarnuszki, były praktykowane w Polsce. Z niektórych informacji zawartych w Zielnikach możemy wnioskować, iż przyprawa ta była niegdyś popularna w naszym kraju: czarnuchę ludzie pospolicie znaią bo chleb z nią iadaią. Jest troiaka, siana w ogrodziech, iest ta którey pospolicie używamy czarna: druga polna między iarzynami rośnie sama, trzecia, która ma żółte nasienie, Aptekarze Włoscy pospolicie taką maią. Z lektury późniejszych nieco opracowań, między innymi z „Dykcyonarza roślinnego” Krzysztofa Kluka z 1805 roku dowiadujemy się: u nas corocznie na wiosnę zasiewa się w ogrodach gospodarskich (…) zażywa się do przypraw kuchennych, a osobliwie chleb z nim pieczony zdaie się mieć smak przyiemniejszy. Z dalszego  opisu Krzysztofa Kluka możemy wnioskować, iż na początku XIX wieku nasiona czarnuszki nie były stosowane leczniczo: w lekarstwie, przynajmniej dawniejsi lekarze przyznawali, że pędzi wiatry, mocz, miesięczne i oczyszczenie po rodzeniu. Niektórzy zaś przeciwnym sposobem, nie tylko wątpią o tych skutkach, ale owszem maią nasienie w podejrzeniu. Podobne informacje wskazujące na to, iż lecznicze właściwości czarnuszki dawno nie są wykorzystywane podaje profesor Ignacy Rafał Czerwiakowski: używano dawniej jako leku miło korzennych nasion czarnuszki – czytamy w części piątej botaniki szczegółowej z roku 1860 pt. „Opisanie roślin dwulistniowych”. W tomie tym odnajdujemy także informacje o  zwyczajowych nazwach czarnuszki: czarnucha, bździcha, kmin czarny.

 
   Obecnie  o czarnuszce niewiele mówią polskie podręczniki do farmakognozji. Przyprawą tą  interesują się jednak ośrodki naukowe na całym świecie. Regularnie prowadzone badania dowiodły, iż nasiona czarnuszki wykazują właściwości hipoglikemiczne, przeciwbólowe, przeciwartretyczne i przeciwzapalne, a także silnie antybiotyczne. Działają odkażająco na cały układ pokarmowy, wykazując przy tym właściwości żółciopędne i żółciotwórcze. Nasiona czarnuszki znajdują również zastosowanie w terapii chorób autoimmunologicznych i nowotworowych.
   W Polsce nasiona czarnuszki najłatwiej kupić w sklepach ze zdrową żywnością. Dostępny jest również olej czarnuszkowy  oleum nigelle sative. Medyczne i kulinarne właściwości nasion czarnuszki z pewnością znajdą niejednego odbiorcę i wielbiciela. A może dodatkową zachętą  do poszukiwania czarnych, aromatycznych nasionek w letnim sezonie będzie jeszcze jedna informacja, którą za Pliniuszem przytacza Marcin z Urzędowa: komary i muchy tylko samym kadzeniem wypędza z domu!? Lub też rada Szymona Syreńskiego: od molow szaty zachowuie, workami to nasienie między nie kładąc. Niewątpliwie nasiona czarnuszki warto mieć wśród przypraw!

mgr farm. Joanna Typek
Piśmiennictwo u autora

 
Ilustracja – Katarzyna Typek,  Fot. Karolina Czerniecka

 

Podobne wpisy