Hydrogenii peroxydum – przeżytek, czy woda życia?

lipiec 2012, nr 71/49 online
 

   Woda utleniona, czyli chemicznie nadtlenek wodoru, zwany również nadtlenkiem diwodoru został otrzymany po raz pierwszy przez Louisa Thénarda w 1818 roku poprzez działanie rozcieńczonym kwasem siarkowym na nadtlenek baru. Jest to jeden z najbardziej znanych środków odkażających i jeden z najpopularniejszych składników apteczek pierwszej pomocy. Nie ma chyba osoby, która nie znałaby działania i zastosowania wody utlenionej. Niemniej postęp nauk i wprowadzenie nowych, skuteczniejszych środków odkażających odsuwają nieco wodę utlenioną na margines antiseptica. Z drugiej strony w mediach masowych można spotkać się z doniesieniami o wręcz cudownych właściwościach tej substancji, jednak w zastosowaniach, które z grubsza można określić jako “poza wskazaniami”. Poniżej postaram się przedstawić, w jakich sytuacjach woda utleniona dobrze się sprawdza jako środek do opatrywania zranień, a także po krótce odniosę się do możliwości stosowania jej do innych celów.
   H2O2, jak wskazuje wzór chemiczny składa się z dwóch atomów wodoru i dwóch atomów tlenu, a więc od “zwykłej” wody różni się posiadaniem dodatkowego atomu tlenu. Ten “nadprogramowy” tlen chętnie odrywa się od reszty cząsteczki co sprawia, że woda utleniona ma silne właściwości utleniające. Rozkład następuje z uwolnieniem tlenu in statu nascendi (tlenu atomowego, rodnika, który należy różnicować z tlenem cząsteczkowym, którym oddychamy). Rozpad następuje m.in. przy kontakcie z krwią, wydzielinami i peroksydazami tkankowymi (przede wszystkim pod wpływem katalazy obecnej we krwi, a także w ropie), ale również – w sposób bardziej powolny – np. w podwyższonej temperaturze. Pod wpływem tlenu atomowego białko drobnoustrojów ulega denaturacji, co warunkuje odkażające właściwości wody utlenionej. Jednocześnie pod wpływem tlenu atomowego połączenia barwne mogą się odbarwić, a związki o przykrym zapachu stają się bezwonne. Reakcji rozpadu wody utlenionej na H2O i tlen towarzyszy wydzielanie się piany. Reakcji gwałtownego uwalniania tlenu i towarzyszącemu spienieniu okolicy rany przypisuje się właściwości oczyszczające z drobin nieorganicznych i bakterii. Ze względu na te dwie właściwości (chemiczne i fizyczne zdolności oczyszczające) 3% woda utleniona znalazła się wśród środków wykorzystywanych przy opatrywaniu zranień. Zastosowanie wody utlenionej może być korzystne przy wstępnym oczyszczaniu zranień pokrytych zakrzepłą krwią – działa wówczas oczyszczająco i rozmiękczająco. Między innymi z tego powodu stosuje się ją również do zdejmowania przyschniętych opatrunków. Niestety ta sama właściwość może powodować usuwanie świeżych komórek nabłonka od ziarniny, niektórzy więc postulują, iż woda utleniona nie powinna być stosowana do regularnego przemywania ran, a jedynie do ich wstępnego oczyszczenia, w szczególności w przypadku ran wyjątkowo brudnych lub z widocznymi już śladami infekcji. Niewątpliwie wadą wodu utlenionej jest uczucie nieprzyjemnego szczypania po aplikacji na ranę. Ponieważ woda utleniona szczególnie silnie niszcząco działa na bakterie beztlenowe (anaeroby) np. Propionibacterium acne, bakterie odpowiedzialne za powstawanie zmian trądzikowych, uważa się, że przecieranie wodą utlenioną skóry wypryskowej stwarza niekorzystne warunki dla rozwoju tych bakterii, ponadto lekko wybiela plamy, w tym także potrądzikowe.
 
   Woda utleniona nadal znajduje zastosowanie w rozmaitych preparacjach przeznaczonych do aplikacji w jamie ustnej. Tradycyjny przepis podaje, aby 1 łyżkę wody utlenionej (15 ml) rozrobić ex tempore w 1 szklance wody (250 ml), a następnie przepłukać jamę ustną lub gardło. Taka mieszanka ma oprócz właściwości odkażających także zdolności lekko bielące i odwaniające, jednak nie jest polecana do codziennej pielęgnacji. Zbyt długie jej stosowanie może bowiem spowodować wystąpienie podrażnienia błony śluzowej i przerost brodawek nitkowatych języka (tzw. włochaty język). W szczególności nie należy stosować jej w ostrych i wrzodziejących zapaleniach dziąseł, gdyż mogą utworzyć się bolesne, trudno gojące się uszkodzenia tkanek. W przypadku spożycia (np. przypadkowego) większych ilości nadtlenku wodoru może wystąpić krwawienie z błon śluzowych, a nagle wydzielający się tlen może spowodować pęcherzowienie przełyku i żołądka i uszkodzenie tych narządów. Woda utleniona może także wchodzić w skład leków recepturowych, zlecanych w stanach zapalnych jamy ustnej.
 
Rp.
3% Solutio Hydrogenii peroxydati 180,0
Liq. Aluminii subacetici 30,0
Menthae pip. aquae 10,0

M.f. Solutio
D.S. 1 łyżka na szklankę wody do płukania jamy ustnej.
 
   W obrocie woda utleniona znajduje się najczęściej w stężeniu 3% (Hydrogenii peroxydum dilutum) i są to roztwory, które pacjenci mogą samodzielnie używać w domu. Roztwór 30% (tzw. perhydrol, hydrogenii peroxydum concentratum) dostępny jest m.in. jako surowiec recepturowy i może służyć do otrzymywania rozcieńczeń wody utlenionej. Perhydrol bywa również stosowany w przemyśle chemicznym. Możliwe jest uzyskanie nawet bardziej od perhydrolu stężonych roztworów – 70%, a nawet 98% (roztwory takie nazywają się ingoliny), ale ze względów bezpieczeństwa obrót nimi jest restrykcjonowany. Ingoliny używane są jako utleniacze m.in. do paliwa rakietowego. Perhydrol jest substancją niebezpieczną, ma właściwości żrące i przyżegające. Ze względu na te cechy bywa niekiedy stosowany przez myśliwych do oczyszczania trofeów np. poroża z resztek tkanek miękkich. Stosując go należy zachować wszelkie względy bezpieczeństwa. Skóra po kontakcie z perhydrolem wybarwia się na biało, powstają piekące, martwicze plamy. Zmiany na skórze mogą pojawić się już po kontakcie z wodą utlenioną o stężeniu 10%, podrażnienie śluzówek może mieć miejsce przy stężeniu ok. 5%. Spłowienie skóry związane jest z tzw. pęcherzeniem tkanki. Jeżeli kontakt był krótkotrwały – zwykle znika po pewnym czasie nie pozostawiając blizn. Długi kontakt skóry lub śluzówek ze stężonymi roztworami lub parami może jednak powodować stany zapalne, zaczerwienienia, a nawet nadżerki. W wyniku kontaktu z oczami może dojść do uszkodzenia rogówki. Niekorzystne jest także wdychanie stężonych par.

   Woda utleniona oferowana jest przez wielu producentów w postaci fasunków butelkowanych, ale warto zwrócić uwagę na dostępność wygodniejszych form aplikacji i postaci. Wygodny w stosowaniu jest aplikator wody utlenionej w atomizerze. Dostępny jest także preparat wody utlenionej w żelu, taka formulacja zapobiega spływaniu leku z miejsca aplikacji. Dodatkowo żel po wyschnięciu tworzy warstwę ochronną w postaci delikatnego oparunku. Zalecany jest do odkażania ran, otarć i zadrapań, ale nie zaleca się stosowania go na rany rozległe i głębokie. W stężeniu 1% podobna formuła żelowa występuje w postaci preparatu stomatologicznego do odkażania kieszonek przyzębnych w przebiegu chorób przyzębia oraz przy zakażeniach bakteriami tlenowymi i beztlenowymi. Wspomniałam już o korzystnym działaniu wody utlenionej na młodzieńcze wypryski – obecna na rynku jest także preparacja wody utlenionej w żelu z przeznaczeniem w leczeniu trądziku. Żele mają właściwości termoodwracalne, zachowując należytą konsystencję w zakresie temperatur od 20 nawet do 45 stopni Celsjusza. Poza tym zakresem temperatur preparat ma formę cieczy. Stabilność preparatu nawet w temperaturze wyższej niż pokojowa jest niewątpliwie zaletą. Klasyczne roztwory wody utlenionej powinny być przechowywane do 25 stopni, jeżeli jednak nie zawierają stabilizatora należy przechowywać je w temperaturze poniżej 15 stopni.

   Warto nadmienić, iż nadtlenek wodoru wykorzytywanyjest również w chemii gospodarczej, m.in. w wybielaczach. Jako ciekawostkę można podać, iż nadtlenek wodoru odpowiedzialny jest także prawdopodobnie za siwienie naszych włosów. Z wiekiem spada bowiem aktywność katalazy, enzymu, który rozkłada H2O2. Jego zwiększona ilość blokuje normalną syntezę barwnika włosów. Jeżeli chodzi o działanie nadtlenku wodoru na włosy to można spotkać się z przepisami na ich rozjaśnianie (w tym tworzenie pasemek) za jego pomocą. Osobiście odradzam ten sposób – w wielu przypadkach włosy przybierają barwę nie blond, lecz żółtą, a do tego bardzo się niszczą, a nawet kruszą. Wprawdzie woda utleniona wchodzi w skład niektórych farb fryzjerskich, jednak jest są to produkty profesjonalne, a substancja tam użyta jest w otoczeniu składników pielęgnujących i chroniących. Czysta woda utleniona bywa natomiast stosowana w celu wręcz przeciwnym – aby rozjaśnić i osłabić owłosienie niepożądane – np. nad górną wargą.

   Woda utleniona rzadko pojawia się w przepisach na krople uszne jako środek odkażający, jest jednak bohaterką jednego z „podręcznikowych” przepisów:

 
Rp.
Acidi borici 1,0
Hydrogenii peroxydi 3% 30,0

M.f. guttae
D.S. Krople do uszu
 
   Powyższa recepta to klasyczny przykład przepisu „z haczykiem”. Z pozoru banalna, wymaga jednak zastosowania właściwego toku postępowania. Wiadomo, że kwas borny rozpuści się jedynie na gorąco. Wykonanie tej recepty poprzez zagrzanie 30 gramów 3% wody utlenionej i rozpuszczenie w niej kwasu bornego spowoduje skuteczne rozpuszczenie substancji, jednak kosztem rozkładu wody utlenionej pod wpływem temperatury. Prawidłowe wykonanie tej recepty polega na rozpuszczeniu kwasu bornego w 27 gramach gorącej wody, do której po ostudzeniu należy dodać 3 gramy 30% nadtlenku wodoru. Spotykane są również recepty na krople uszne, o podobnej konstrukcji w skład których oprócz kwasu bornego i wody utlenionej może wchodzić także etanol 70 i 95 stopniowy oraz glicerol.

   Na zakończenie wypada odnieść się do rewelacji na temat wody utlenionej, jakie można znaleźć w ogólnie dostępnych mediach. Woda utleniona prezentowana jest tam jako cudowny lek za grosze, a jej zastosowania praktycznie się nie kończą. Według autorów tych opracować wodę utlenioną wykorzystać można praktycznie do wszystkiego – mycia owoców, marynowania mięsa, prania, kąpieli, ogrodnictwa. W większości tych propozycji stosowanie powierzchniowe wody utlenionej jest raczej niegroźne, a w niektórych przypadkach powiedziałabym, że nawet pomysłowe (np. do odplamiania tkanin). Trudno jednak obojętnie odnieść się do propozycji terapii wodą utlenioną, która polega na jej piciu, a nawet… podawaniu dożylnym. Szczególną nieufność wzbudza fakt, iż taka terapia ma pomóc m.in. w leczeniu stwardnienia rozsianego, infekcji wirusem HIV, czy gangreny. Nie wchodząc w dalsze rozważania na temat bezpieczeństwa i skuteczności takiego leczenia, należy jasno stwierdzić, że dostępne w handlu na polskim rynku preparaty wody utlenionej przeznaczone są tylko do użytku zewnętrznego. Zawierają substancje pomocnicze i stabilizujące, nie spełniają norm do podania pozajelitowego. Wszelkie sensacyjne doniesienia na temat działania wody utlenionej na organizm człowieka należy przyjmować z dużą dozą ostrożności. Pacjentom zaś należy przekazywać wskazówki zgodne z aktualnym stanem wiedzy i bieżącymi wskazaniami – woda utleniona na dzień dzisiejszy pozostaje antisepticum ad usum externum.

mgr farm. Olga Sierpniowska

Podobne wpisy