Macierduszka

marzec 2013, nr 79/57 online
 
 
   Koniec XIX wieku i otrzymanie drogą syntezy chemicznej antypiryny, było przełomowe dla farmacji. Wkrótce po tym osiągnięciu naukowym pojawiły się kolejne odkrycia: salolu, fenacetyny, aspiryny… Rozpoczęła się nowa epoka i pojawiły nowe nadzieje dla chorych, które wiązały się z rozwojem przemysłu chemicznego, dostarczającego szybko działających syntetycznych środków farmakologicznych. Substancje i surowce pochodzenia roślinnego, mineralnego, czy zwierzęcego powoli traciły na swym znaczeniu, a ich właściwości lecznicze odchodziły w niepamięć. I dzisiaj, choć studia farmaceutyczne zapoznają nas z botaniką, farmakognozją i przedmiotami pokrewnymi, jak na przykład lek roślinny, to w codziennej aptecznej praktyce wiedza ta nie zawsze może być w pełni wykorzystana! Rzadko bowiem zdarzają się pacjenci, którzy chcą podjąć się kuracji naturalnymi środkami. Ale zauważalne ostatnio mody na „ekologię” i „życie zgodne z prawami przyrody”, również i w lecznictwo wnoszą pewne zmiany, zwłaszcza wśród młodego pokolenia. Oczywiście nie w każdym przypadku możemy zdać się na naturalne metody lecznicze, warto jednak o nich pamiętać, a także i o tym, że wiedza o środkach leczniczych ma swój początek w medycynie nazywanej ludową.

  
Ilustracja 1. Lebiodka pospolita. Rysunek autorstwa Katarzyny Typek.

   Jak pisał w 1933 roku profesor Jan Muszyński w „Phytotherapi”: stosowanie środków roślinnych przy leczeniu różnych cierpień jest bez wątpienia tak stare jak ludzkość. Wszystkie narody kuli ziemskiej, niezależnie od szerokości geograficznej pod jaką los je umieścił, potrafiły wynaleźć wśród swej flory miejscowej rośliny obdarzone swoistem działaniem na organizm i wprowadziły je do swego tradycyjnego lekospisu (…). Liczne z pośród dziś stosowanych ziół były używane jako leki już w głębokiej starożytności, jak świadczą o tym dzieła Hipokratesa, Teofrasta, Celsusa, Galena i Dioskorydesa. Lekami roślinnemi posługiwała się również bardzo szeroko naukowa medycyna europejska aż do połowy XIX wieku. Medycyna ludowa we wszystkich krajach Europy używa do dnia dzisiejszego prawie wyłącznie ziół leczniczych.

   Rośliny przyprawowe, ze względu na swoje zastosowanie, to jedne z częściej wykorzystywanych surowców zielarskich. Zazwyczaj stosowane są w celu podniesienia walorów smakowych danej potrawy, a także polepszenia strawności. Lebiodka pospolita (Origanum vulgare), nazywana potocznie „oregano”, kojarzona jest z krajami śródziemnomorskimi i kuchnią włoską. Tymczasem roślinę tę możemy uprawiać na balkonach i w ogródkach, a także pozyskiwać ją ze stanu naturalnego. Lebiodka pospolita lubi zasiedlać łąki i przyleśne suche tereny, pastwiska i widne lasy liściaste. Jest to bylina dorastająca do 80 cm wysokości o płożącym się kłączu, często z rozłogami. Liście lebiodki są jajowate, całobrzegie lub słabo ząbkowane. Liczne kwiaty zebrane w szczytowe baldachogrona są koloru różowego lub różowoliliowego. Ziele lebiodki było niegdyś powszechnie stosowane jako surowiec o właściwościach leczniczych, przyprawowych i barwierskich. Świadczą o tym liczne informacje, jakie odnajdujemy w dawnych zielnikach. Roślina dzika, znana wieyskim kobietom, rośnie w lasach, kwitnie przez całe lato aż do mrozów, ma zapach miły, przyiemny, a smak ostry, gryzący, korzenny, z tych więc własności, warta iest używania lekarskiego, które zupełnie zaniedbane – z takim to opisem lebiodki pospolitej spotykamy się w wydanym w 1803 roku przez Jacka Dziarkowskiego „Wyborze roślin krajowych dla okazania skutków lekarskich ku użytkowi domowemu”. Z tego opracowania dowiadujemy się również, iż ziele lebiodki wykorzystywane było w zastępstwie herbaty: zaświadcza Linneusz iż na listeczki iey zawiązane w płótno nalawszy wodę daie napóy zastapić mogący drogą herbatę. Podobnie czytamy w „Dykcjonarzu roślinnym” Krzysztofa Kluka: herbata z lebiodki bardzo iest podobna do herbaty Chińskiey. Ciekawa jest również informacja o wykorzystaniu lebiodki jako rośliny zastępującej chmiel w przygotowywaniu piwa: w równej części z bobrkiem trzylistnym użyta w warzeniu piwa, lepiej niż wszelkie inne rośliny zastąpić może niedostatek chmielu. Włożona do piwa, wstrzymuje je od kwaśnienia – czytamy w „Zielniku ekonomiczno-technicznym” Józefa Geralda Wyżyckiego. Z kolei Krzysztof Kluk pisze: piwowarowi mięszaią onę gdy piwo warzą, a przez to dają mu smak i zapach przyiemny. Lebiodka pospolita nazywana była dawniej dzikim majerankiem albo macierduszką i wykorzystywana także jako roślina barwierska: macierduszka daje jedną z najlepszych czerwoną i czerwono-brunatną farbę na wełnę – czytamy w „Zielniku ekonomiczno-technicznym”. Z poradników dowiadujemy się również o znaczeniu lebiodki jako rośliny miododajnej. Jak zachwala Krzysztof Kluk: gdzie iey wiele rośnie tam pszczoły noszą miód bardzo zdrowy.

Ilustracja 2. Monografia ziela lebiodki, zamieszczona w „Farmakopei Austriackiej VIII” z 1906 roku. Egzemplarz ze zbiorów autorki.

 

 
Ilustracja 3. Monografia ziela lebiodki, zamieszczona w „Farmakopei Polskiej II” z 1937. Egzemplarz ze zbiorów autorki.

   Lebiodka pospolita, oprócz praktycznego użycia do celów gospodarczych, od dawna znana jest jako roślina lecznicza. Monografię tego surowca odnajdujemy między innymi w „Farmakopei Austriackiej III” z 1820 roku. Farmakopealne przepisy zalecają wykorzystanie ziela lebiodki do przygotowania: oleum destillatum, aqua vulacraria oraz species aromatices.

 
 
Species aromaticae

Rp.
Herbae hyssopi,
           marrubii,
           origani,
           rutae,
           salviae,
           saturejae,
           scordii
           serpylii ana partes aequales
,

Conscissae et mistae serventur.

 
 
    Nieco zmodyfikowany przepis na „ziółka wonne” odnajdujemy w „Komentarzu do ósmego wydania Farmakopei Austriackiej” z 1907 roku:
 
 
Species aromaticae

Rp.
Ziele lebiodki
Liści szałwii
Liści mięty pieprzowej
Kwiatów lewandy

 
Odważa się po równych częściach w stanie pociętym, miesza i przechowuje. Do przyrządzenia kataplazmów należy zioła zamienić na proszek grubły.
 
   Ziele lebiodki jest surowcem olejkowym. Zawiera od 0,4 do 1% olejku lotnego o zmiennym składzie (głównie karwakrol, tymol, octan geranylu), a także seskwiterpeny, garbniki, gorycze oraz flawonoidy (apigenina, luteolina). Składniki lotne olejku działają odkażająco. Wyciągi lub napary stosowane zewnętrznie na skórę przyspieszają gojenie się ran i łagodzą świąd skóry. Napar z ziela lebiodki można stosować w stanach zapalnych jamy ustnej i gardła. Wyciągi z ziela działają wykrztuśnie o czym czytamy w najstarszych polskich zielnikach: kaszle ciężkie a którym w piersiach chrapi, czyniąc lekarz z prochu lebiodczanego z miodem i brać, wyczyszcza – tak zaleca w „Herbarzu” Marcin z Urzędowa. Pobudzają także czynności wydzielnicze narządów trawiennych, zwiększają wydzielanie śliny, soku żołądkowego i żółci.
 

Ilustracja 4. Opis ziela lebiodki, zamieszczony w studenckim zeszycie do ćwiczeń z farmakognozji, datowanym na rok 1904. Ze zbiorów autorki.

   Zalecane jest stosowanie lebiodki w niedoczynnościach wątroby i dróg żółciowych, w dyspepsjach i odbijaniu się po jedzeniu. Flawonoidy zawarte w zielu lebiodki powodują, że działa ona rozkurczowo na mięśnie gładkie oskrzeli, dróg żółciowych, moczowodów i jelit.

   W artykule doktor Ireny Turowskiej, zamieszczonym w „Wiadomościach Aptekarskich” z 1942 roku, czytamy: zastosowanie może surowiec znaleźć jako łagodne przeciwskurczowe nervinum ze specjalnym uwzględnieniem histerii i manij seksualnych, dalej jako lek dróg oddechowych przy gruźlicy, bronchicie, zaflegmieniu, katarze (maść). Działa również jako diaphoreticum i diureticum. Ma być skuteczny w szumie uszu – parówka do ucha. Wśród kilku przepisów na rozmaite dolegliwości autorka podaje recepty na: maść przy katarze oraz ziółka napotne.
 
 
Maść przy katarze

Lebiodki posp. soku 6g
Wazeliny 30g

 
 
Diaphoreticum

Rp.

Flor. Tiliae
Flor. Sambuci
Flor. Chamomillae
Hb. Origani
Hb. Majoranae aa 20,0

M.f. Species

D.S. 1 łyżka stołowa na 1 szklankę naparu. Pić możliwie najgorętszy.

 
 
   Lebiodka pospolita od dawna ceniona była nie tylko jako roślina przydatna w kuchni i medycynie, ale również przypisywano jej znaczenie magiczne. Starożytni Grecy uważali, że rosnąca na grobie zapewni spokój zmarłym, a noszenie gałązki ochroni przed złymi mocami. Zastanawiające są opisy Marcina z Urzędowa: węże z domu każdego lebiodka wypędza, tedy je ścielą, dlatego dobrze ią w łoże kłaść: y gdzie podejrzenie od gadów. W tym samym „Herbarzu” odnajdujemy przypisaną Dioskoridesowi wypowiedź: ta Lebiodka własna moc ma przeciw jadowitych gadów ukąszeniu, liście y kwiatki piiąc w winie. Z kolei Krzysztof Kluk podaje: zapewniają niektórzy, że tym zielem można mrówki wypędzić.
   Korzystając z długich i chłodnych jeszcze wieczorów dobrze również mieć na uwadze jeszcze jedną możliwość wykorzystania lebiodki i zastosować ją jako składnik aromatycznej i leczniczej kąpieli. Jak pisał w „Wyborze roślin krajowych” Jacek Dziarkowski: brane do kąpieli, czynią takowe balsamicznemi, a zatem i umacniaiącemi.

mgr farm. Joanna Typek

Piśmiennictwo u autorki

 

Podobne wpisy