01.2010 – „Nasza zima zła – o szkodliwym oddziaływaniu niskich temperatur na organizm człowieka.”

styczeń 2010, nr 41/19 online
 
NASZA ZŁA ZIMA
 
– O SZKODLIWYM ODDZIAŁYWANIU
 
NISKICH TEMPERATUR
 
NA ORGANIZM CZŁOWIEKA
 

    Tegoroczna zimowa aura jest dla nas wyjątkowo niełaskawa. Siarczyste mrozy, choć przecież przypisane w sposób naturalny do tej pory roku, dają się wszystkim we znaki. Kłopoty komunikacyjne, czy też awarie instalacji gospodarczej to jednak tylko część problemów na jakie naraża nas niska ujemna temperatura. Mróz może spowodować także realne zagrożenie dla naszego zdrowia i życia. W oczekiwaniu na ocieplenie warto przypomnieć sobie ABC pojęć związanych z pomrozowymi uszkodzeniami ciała, a w szczególności odświeżyć profilaktykę tych urazów i wiadomości na temat pierwszej pomocy, jeśli urazy te już wystąpiły.

RODZAJE POMROZOWYCH USZKODZEŃ CIAŁA

   Odmroziny (perniosis) – to mało znane (być może ze względu na łagodny charakter), ale przewlekłe następstwa wpływu zimna na skórę. Są efektem działania temperatury umiarkowanie niskiej, ale przez długi okres czasu. Ich powstawaniu sprzyja duża wilgotność powietrza. Na tę dolegliwość cierpią najczęściej osoby młode, ze skłonnością do zaburzeń naczynioruchowych. Odmroziny mają charakter zmian zapalnych skóry, o cechach nacieków w tkance podskórnej i najczęściej przybierają postać guzowatych, ciastowatych uwypukleń. Niektórzy przyrównują wygląd i konsystencję tych zmian do plasteliny. Zmiany te zwykle są najbardziej dokuczliwe w chłodnych porach roku (bolą i swędzą), ale mogą dawać dolegliwości nawet w okresie letnim. Odmrozina może dotyczyć także kończyn dolnych jako tzw. sinica goleni. Efektem jazdy na nartach lub sankach może być dające podobne symptomy zapalenie tkanki podskórnej pośladków i ud. W tym przypadku jednak nacieki relatywnie szybko ustępują.

   „Stopa okopowa”, czy też „stopa immersyjna” (ang. trench foot) to efekt działania wilgotnego zimna na skórę stóp (jednak niekoniecznie mrozu, wystarczy temperatura oscylująca w okolicy zera stopni). Określenie to wzięło się stąd, iż w czasie obu wojen światowych bardzo wielu żołnierzy doznało urazów nóg właśnie na skutek długotrwałego przebywania w warunkach zimna i wilgoci, jakie panowały w okopach. Współcześnie „stopa okopowa” może pojawić się np. na terenach objętych powodzią, ale także w mniej dramatycznych okolicznościach i w łagodniejszej postaci, jako zwykłe odparzenie. Wystarczy bowiem nadmierna potliwość stóp i ciasne obuwie w połączeniu z brakiem możliwości osuszenia skóry przez dłuższy czas. „Stopa okopowa” objawia się zaburzeniami czynnościowymi w postaci obrzęku, zasinienia, zaburzeń czucia i bólu. Do tego dołącza się długo utrzymująca się maceracja skóry, co w połączeniu z urazami bardzo łatwo może prowadzić do zakażeń, a nawet martwicy rozpływnej.

   Odmrożenia właściwe (congelatio, ang. frostbite) to najbardziej typowe zmiany powstające w tkankach bezpośrednio dotkniętych temperaturą znacznie niższą od punktu zamarzania.

NASILENIE ZMIAN ODMROŻENIOWYCH W STOPNIACH

   Stopień odmrożenia można ocenić dopiero po przywróceniu tkankom naturalnej ciepłoty. Początkowo uszkodzenia wyglądają bowiem tak samo – tkanki są zbielone, odrętwiałe i bez czucia.

ODMROŻENIE  I STOPNIA – podczas ogrzewania pojawia się rumień i obrzęk oraz ból. Rumień jest skutkiem porażenia naczyń krwionośnych, które ulegają rozszerzeniu. Zwiększa się również przepuszczalność ściany naczyń, czego efektem jest właśnie obrzęk. Ta patologiczna reperfuzja objawia się uczuciem pieczenia i swędzenia. Objawy ustępują w ciągu kilku dni.

ODMROŻENIE II STOPNIA
– na skórze pojawiają się pęcherze wypełnione surowicą, krwistym płynem, a nawet skrzepem. Oznacza to częściowe uszkodzenie skóry właściwej. Objawy ustępują w ciągu kilku tygodni.

ODMROŻENIE III STOPNIA
– zmiany obejmują całą grubość skóry. O ciężkim odmrożeniu świadczy brak reakcji bólowej i brak czucia po ogrzaniu ciała. Dochodzi do martwicy tkanek, która ma wygląd suchego, ciemnego strupa. Ta martwicza tkanka po pewnym czasie oddziela się samoistnie. Jednak zmiany naczyń, nerwów mogą mieć większy zasięg niż pierwotne odmrożenie. Gojenie może trwać nawet kilka miesięcy, często pozostawiając blizny.

ODMROŻENIE IV STOPNIA
– martwicy ulegają także kości i stawy. Zmiany są nieodwracalne i wymagają amputacji. Mogą wręcz samoistnie odpadać, ponieważ odmrożone w ten sposób części ciała są bardzo łamliwe.

   Samo zaleczenie odmrożenia niestety nie oznacza końca dolegliwości. Po okresie zagojenia mogą dać się we znaki odległe następstwa odmrożeń tj. przebarwienia o charakterze zasinień, przeczulica, mrowienie, utrwalone teleangiaktazje, osłabienie czucia i bóle, obrzęki, nadmierna potliwość, skłonność do występowania owrzodzeń i zapaleń nerwów. Objawy te mogą utrzymywać się nawet przez kilka lat. Do następstw działania niskiej temperatury możemy również dodać: zanik paznokci i skóry, rozmiękczenie chrząstek, osteoporozę kości, martwicę mięśni i zapalenie nerwów obwodowych.

MECHANIZM POWSTAWANIA USZKODZEŃ CIAŁA

    Działający na skórę mróz – w zależności od jego nasilenia i czasu, przez jaki działa – powoduje zmiany czynnościowe, a następnie fizyczne uszkodzenie tkanek.
   W następstwie działania chłodu początkowo w organizmie uruchamiają się mechanizmy obronne tj. dreszcze i przyspieszenie przemiany materii, co generuje ciepło. Także początkowo naczynia krwionośne na skórze rozszerzają się, ale po pewnym czasie skóra blednie, a krążenie powierzchniowe zostaje ograniczone, by zapewnić właściwe ukrwienie kluczowych narządów wewnętrznych. Wraz z postępującym wychłodzeniem i te mechanizmy wytracają się, następuje zwolnienie pracy serca i spowolnienie oddechu. Może pojawić się duszność, a ze strony serca – niemiarowość, aż do zatrzymania włącznie. Apatia, senność, a w końcu letarg są przyczyną, dla których wyziębione osoby tracą zdolność do aktywnego poszukiwania pomocy.
   Na poziomie komórkowym długotrwały chłód skutkuje nie tylko spowolnieniem przepływu krwi przez tkanki. Dodatkowo krwinki zlepiają się ze sobą, co prowadzi do wykształcania się skrzepów i sprzyja tworzeniu się mikrozatorów. Dodatkowo woda tkankowa – wewnątrz komórek, lub pomiędzy nimi – może przekształcać się w kryształki lodu, powodując niszczenie struktur komórkowych. W ten sposób, a także na skutek ustania krążenia krwi dochodzi do  powolnego obumierania tkanek, a w skrajnych przypadkach do martwicy. W dużym skrócie można powiedzieć, że odmrożenie to „oparzenie mrozem”, a spowodowane jest niedokrwieniem tkanek.

   Warto zaznaczyć, że zarówno alkohol, jak i nikotyna mają niekorzystny wpływ na organizm znajdujący się na mrozie. Szczególnie niebezpieczny jest alkohol. Rozszerza on naczynia krwionośne (dając przelotne uczucie rozgrzania), ale jednocześnie niszcząc naturalny mechanizm termo-ochrony organizmu i przyspieszając straty ciepła.

JAK UNIKNĄĆ USZKODZEŃ CIAŁA NA MROZIE

   Paradoksalnie, najbardziej narażeni na szkodliwe działania zimna są nie alpiniści, leśnicy, czy też osoby pracujące na zewnątrz. Są oni zwykle bardzo dobrze przygotowani do przebywania w warunkach obniżonej temperatury. Ofiarą mrozu często natomiast padają mieszkańcy dużych miast, którzy ze względu na szereg udogodnień – ogrzewanie pomieszczeń, czy środków transportu – czasami nie przywiązują należytej wagi do właściwego ubioru. Ta niedbałość może okazać się zgubna, podczas oczekiwania na spóźniony autobus po kolana w błocie pośniegowym i w przemoczonych butach, lub podczas dźwigania zakupów w gołych rękach. O odmrożenie tym łatwiej, że w odróżnieniu od oparzeń, działanie niskiej temperatury jest zazwyczaj rozłożone w czasie. O szkodzie pacjent dowiaduje się niekiedy dopiero po przyjściu do domu i zdjęciu ubrań. O uszkodzenie zimnem wprawdzie najłatwiej przy mrozie, ale jeśli powietrze jest wilgotne – wystarczy temperatura kilku stopni powyżej zera. Najbardziej podatne na odmrożenie są twarz (a w szczególności jej „odstające” części – czyli nos i uszy) oraz dłonie i stopy. Szczególnie często odmrożeniu ulegają stopy, ponieważ nawet w normalnej temperaturze, krążenie jest w nich zawsze nieco gorsze niż w innych częściach ciała.

Odmrożeniom sprzyjają:
– ograniczenie krążenia krwi przez ucisk:  przez ciasne obuwie (szczególności także obuwie z cienkiej skóry, słabo izolujące od podłoża; buty „w szpic”), przez zaciśnięcie dłoni na foliowej siatce z zakupami itp.
– utrata ciepła: na skutek przewodzenia – przez przemoczone ubranie/obuwie; na skutek kontaktu z metalem (np. biżuterią, zamkami błyskawicznymi); poprzez konwekcję (wyziębienie przez wiatr)
– brak ruchu (np. długie oczekiwanie na przystanku)
– ogólnie zły stan organizmu (niedożywienie, głód, odwodnienie, choroby zakaźne, choroby związane z zaburzeniami krążenia obwodowego)

Odmrożeniom i wychłodzeniu zapobiegają:
– ciepła, wielowarstwowa odzież (lepiej kilka cienkich swetrów niż jeden gruby)
– luźne obuwie i rękawice (pozwalające na wykonywanie ruchów palcami)
– maści natłuszczające na odkrytych częściach ciała

   Łatwo można skompletować „przybornik” pomagający  przetrwać mróz, jeżeli znajdziemy się w jakiejś losowej sytuacji skazującej nas na dłuższe przebywanie w niskiej temperaturze. Do podręcznej torby warto wrzucić zapasową parę skarpet i dwa małe woreczki. Jeśli przemoczymy nogi – suche skarpetki opatulone folią zapewnią dostateczną izolację od mokrego obuwia. Pamiętajmy, że przemoczone obuwie lub rękawice to „komora zimna”. Bardzo lekka i poręczna jest folia termoizolacyjna (tzw. NRC, srebrno-złota). Waży nie więcej niż 50 gramów i ma rozmiar portfela – taką folią można włożyć np. pod ubranie, ale także owinąć się od zewnątrz (złotą stroną do góry). Zapobiega ona utracie ciepła. Nieco trudniejsza do zdobycia, ale również niewielka jest tzw. grzałka katalityczna, która pomoże rozgrzać np. zmarznięte dłonie.

 

POSTĘPOWANIE – PIERWSZA POMOC
 
   Przede wszystkim należy usunąć wilgotne i zmarznięte obuwie i odzież, a chorego umieścić w ciepłym pomieszczeniu i podać do picia ciepły płyn. Ogrzewanie ciała od środka jest ważniejsze niż ocieplanie zewnętrzne. Kąpiel, czy okłady powinny mieć temperaturę około 30 stopni, którą można stopniowo podnieść do 37 stopni. Szybkie ogrzewanie nie jest korzystne i może wywołać szok termiczny. Na odmrożonej kończynie – stopie – nie wolno chodzić.
   Rozgrzewanie powinno być delikatne – szybkie uszkadza tkanki. Odmrożonych miejsc nie należy też rozcierać, nacierać śniegiem, czy oklepywać, ponieważ tkanki odmrożone są kruche i wrażliwe na urazy. Nie należy też na siłę poruszać odmrożonymi częściami ciała pacjenta (pacjent może natomiast próbować samodzielnie wykonywać ostrożne ruchy). W przypadku głębokich odmrożeń należy skórę przykryć jałowym kompresem.
 
W APTECE

   Ze względu na możliwość komplikacji, w szczególności przy trudnościach z oceną stopnia odmrożenia wskazana jest konsultacja z lekarzem.
   Samoleczenie może obejmować tylko odmrożenia nie cięższe niż I stopnia. Odpowiednie będą preparaty, w szczególności maści o właściwościach gojących, natłuszczających i przeciwzapalnych – maść witaminowa, tranowa, preparaty z alantoiną lub pantenolem, z balsamem peruwiańskim, Linomag, tłuste maści ziołowe. Istnieją także recepturowe przepisy na maść przeciwko odmrożeniom (unguentum contra congelationem):

Rp. I
Camphorae 5,0
Ammonii bituminosulfonatis 5,0
Olei Jecoris aselli 10,0
Lanolini 40,0
Vaselini flavi 40,0
M.f. unguentum

Rp. II
Balsami peruviani
Ammonii bituminosulfonatis aa 3,0
Camphorae 1,0
Vaselini flavi ad 30,0
M.f. unguentum

   Ból towarzyszący odmrożeniom można zwalczać za pomocą ibuprofenu lub paracetamolu.
   Poważniejsze uszkodzenia – II stopnia bezwzględnie wymagają wizyty u lekarza. Pacjenta należy poinformować o tym, aby nie przebijał pęcherzy. Lekarz (w zależności od oceny obrażeń) może zaordynować antybiotyki doustne lub do użytku zewnętrznego, maści z niefluorowanymi kortykosteroidami dla ograniczenia stanu zapalnego, leki poprawiające krążenie, silniejsze środki przeciwbólowe. W ambulatorium pacjent zwykle otrzymuje też wskazówki dotyczące prawidłowego zabezpieczenia skóry w jałowe opatrunki.
   Odmrożenia III i IV stopnia wymagają natychmiastowej, najlepiej specjalistycznej pomocy medycznej. Zwykle konieczne jest chirurgiczne opracowanie urazu. W lecznictwie zamkniętym pacjenci mają szansę na intensywną terapię lekami przywracającymi krążenie i przeciwzakrzepowymi.
   Leczenie odmrozin jest trudne i długotrwałe, ze względu na niejasną patologię tych zmian. Stan skóry zwykle wymaga w tych przypadkach kontroli i nadzoru dermatologa. Terapia obejmuje zwykle różnego rodzaju zabiegi (masaże, naświetlania, hydroterapię) oraz farmakoterapię lekami naczyniowymi.
    Należy również pamiętać – oraz przypominać pacjentom – że warunki przechowywania i transportu leków nie są obojętne dla ich jakości. Wydaje się, że negatywny wpływ temperatury wysokiej jest dosyć powszechnie znany. Tymczasem również silnie ujemne temperatury mogą spowodować degradację i całkowitą nieprzydatność leku.

mgr farm. Olga Sierpniowska
 

Podobne wpisy