06.2009 – „Apteki w Maroku.”
Będąc podczas urlopowej podróży na terenie Maroka skorzystałem z okazji, aby zobaczyć jak funkcjonują apteki w tym kraju. Kontakt miałem ułatwiony dzięki temu, że wielu Marokańczyków ukończyło studia farmaceutyczne w naszym kraju. Oczywiście w Maroku kandydaci do zawodu mogą się kształcić bezpłatnie na 2 uczelniach.
Ze względu na dużą popularność i ograniczoną ilość miejsc, studia są trudno dostępne i dlatego wielu wybiera się na studia za granicą, w tym również do Polski.
Apteki są prywatne, a właścicielem może być tylko farmaceuta, obywatel Maroka (obcokrajowiec tylko jako współmałżonek), posiadający prawo wykonywania zawodu, który uzyskuje się po odbyciu rocznego stażu. Można być właścicielem tylko jednej apteki.
W ostatnich latach znacznie wzrosła ilość aptek, w porównaniu do lat 90 – wzrosła pięciokrotnie. Należy podkreślić, że ich sieć rośnie w sposób kontrolowany. Musi być zachowana odległość miedzy aptekami – 300 m drogi pieszej, a o otwarciu nowej apteki powiadamiane są sąsiadujące – najbliższe apteki.
Odległość tę sprawdza komisja, w skład której są przedstawiciele prefektury, izby aptekarskiej i związku zawodowego. Na ten komisyjny pomiar zapraszane są również sąsiadujące apteki – najczęściej nie biorą udziału. Ta procedura związana z uruchomieniem nowej apteki powinna być przeprowadzona w ciągu 1 miesiąca.
Były również projekty (propozycje), aby lokalizować apteki wg zasad numerus claucus – 5000 mieszkańców/apteka.
Nie ma szczegółowych wymogów dotyczących wielkości poszczególnych pomieszczeń w aptece. Można jedynie stwierdzić, że powierzchnia apteki jest znacznie mniejsza niż naszych warunkach.
Na uwagę zasługuje to, że większość leków wydawanych z apteki jest bez recepty, a rolą farmaceuty jest ich odpowiednie dyspensowanie. Tutaj w aptece chory oczekuje fachowej pomocy, ponieważ droga do lekarza jest kosztowna. Apteka jest również miejscem szerzenia oświaty zdrowotnej, propagowania właściwego żywienia, antykoncepcji, udzielania pierwszej pomocy. Wykonuje się tutaj pomiary ciśnienia krwi, poziomu cukru, testy ciążowe i inne.
Na recepty wydawane są leki psychotropowe i narkotyki, a ich ewidencja prowadzona jest w sposób uregulowany, podobnie jak u nas, a kontrolę nad tym prowadzi nadzór farmaceutyczny. Najczęściej pacjenci pobierający tego typu leki przypisani są do jednej apteki.
Pacjentom ubezpieczonym prywatnie, a jest ich mniej niż 20%, leki wydawane na receptę refundowane są przez ubezpieczyciela.
W tej sytuacji należy w aptece oprócz recepty należy przedłożyć odpowiednią fakturę od ubezpieczyciela, na której apteka przedstawia szczegółową wycenę wydanych leków, a za pobrane leki należy oczywiście zapłacić w aptece. Tak wypełnioną fakturę wraz z receptą przedkłada się firmie ubezpieczeniowej, która refunduje 70-80% wartości leków. Refundowane są wszystkie przepisane na recepcie leki, oprócz OTC.
Od czterech lat refundowane są również leki przepisywane na receptę dla ubezpieczonych przez państwo – pracujący w państwowych instytucjach, ale tylko na tańsze zamienniki. Refundacja wynosi 50-70%.
Ceny leków wydrukowane są na opakowaniach, są jednakowe na terenie całego kraju, niezależnie od hurtowni.
Apteki położone na mniej zamieszkałych, trudno dostępnych terenach np. Sahary, Atlasu mają również leki w tych samych cenach, a funkcjonują tak jak inne apteki, ponieważ korzystają z odpowiednich ulg podatkowych.
Fot. Dreamstime
