01.2009 – „Kongres Farmaceutyczny w Istambule.”

 styczeń 2009, nr 29/7 online
 
KONGRES FARMACEUTYCZNY W ISTAMBULE

 

   Mamy podobne problemy i dlatego powinniśmy wymieniać się doświadczeniem oraz wzajemnie informować się o nowych trendach w farmacji w Europie – mówili uczestnicy Tureckiego Kongresu Farmaceutycznego, który trwał od 13 do 16 listopada 2008 roku w Istambule. 

   Kongres zorganizowany został przez Turecką Izbę Aptekarską. Tematem przewodnim spotkania były bieżące problemy farmacji tureckiej – spółdzielnie aptekarskie, edukacja podyplomowa dla farmaceutów, problemy medycyny alternatywnej i nowe trendy w leczeniu związane ze schorzeniami takimi jak schorzenia alergiczne, choroby onkologiczne czy chemioterapia. Istambulskie spotkanie było okazją nie tylko do zdobycia wiedzy, ale przede wszystkim do wymiany doświadczeń pomiędzy farmaceutami. Tureccy aptekarze byli otwarci na nowinki z zakresu rozwiązań farmacji w Europie, dlatego zaproszono zaproszeni zostali przedstawiciele izb aptekarskich, m.in. Inger Liese Eriksen – prezes Norweskiej Izby Aptekarskiej, Eckart Bauer – przedstawiciel ABDA, Brendan Hayes – przedstawiciel Irlandzkiej Izby Aptekarskiej oraz Hanko Balanzs – przedstawiciel Węgierskiej Izby Aptekarskiej, a także Jeffrey Atkinson – prezes EAFP, John Chave – sekretarz generalny PGEU, dr. Harald Orth – dyrektor Stowarzyszenia Homeopatów Niemieckich, Jaqulin Suroas – Przewodnicząca Europejskiego Stowarzyszenia Aptek Szpitalnych, Aleksander Żurek – przedstawiciel Polskiej Izby Aptekarskiej.

    – Widzę, że nie tylko w Polsce, ale w całej Europie borykamy się z tymi samymi problemami – mówi Aleksander Żurek, prezes hurtowni Salus International Sp. z o.o., który był gościem honorowym kongresu na osobiste zaproszenie Mustafa Gonen’a, prezesa Tureckiej Farmacji Aptek Szpitalnych.
   – Niestety zauważa się pogarszającą tendencję w prawodawstwie aptekarskim w Europie. System wolnorynkowy wymusza na aptece działanie w oparciu o zasady rynkowe: zysk – udział w rynku – obrót. Spółki giełdowe, które kierują się tymi zasadami nie stawiają na pierwszym miejscu dobra pacjenta – dodaje prezes Żurek.
   15 listopada 2008 roku w ramach kongresu zorganizowano panel dyskusyjny mający na celu zapoznanie wszystkich obecnych tureckich farmaceutów z nowymi trendami w farmacji w Turcji i w Unii Europejskiej. Prelegentami panelu dyskusyjnego byli: Inger Liese Eriksen, prezes Norweskiej Izby Aptekarskiej, Eckart Bauer, przedstawiciel ABDA, Brendan Hayes, przedstawiciel Irlandzkiej Izby Aptekarskiej, Hanko Balanzs, przedstawiciel Węgierskiej Izby Aptekarskiej, Jeffrey Atkinson, prezes EAFP, John Chave, sekretarz generalny PGEU, Dr. Harald Orth, dyrektor Stowarzyszenia Homeopatów Niemieckich.
   – Zaskoczył mnie wysoki poziom farmacji w Turcji oraz system aptek otwartych, jaki panuje w tym kraju, a mianowicie w Turcji aptekę posiadać może tylko farmaceuta – stwierdza Aleksander Żurek. Tematy poruszane podczas panelu dotyczyły głównie praktycznych spraw związanych z zawodem farmaceuty. Dużą polemikę wzbudziło pytanie dotyczące skutecznej metody na przeciwdziałanie sieciom aptek. Odpowiedzi na zadane pytanie udzieliła Inger Liese Eriksen, która takiego gwałtownego sieciowania aptek doświadczyła w Norwegii w 2002 roku, po wprowadzeniu przez parlament norweski prawa do posiadania aptek nie tylko przez farmaceutów, ale przez każdego norweskiego obywatela i podmioty gospodarcze. Uznała, że obroną na to jest przede wszystkim wysoki poziom obsługi pacjentów, jak również budowanie samemu aptekarskich sieci. To są dwie jedyne metody, które pozwolą indywidualnemu aptekarzowi stać się bardziej konkurencyjnym w stosunku do sieci aptek. W Norwegii do 2002 roku istniało 550 aptek. Po wprowadzeniu przepisów w 2002 roku w ciągu dwóch lat zostało zaledwie 100 aptek nie należących do sieci. Ponadto, zmiana ta w przepisach nie spowodowała obniżki cen leków, pogorszyła się jakość usług, a przede wszystkim sieci aptek zostały zlikwidowane w małych miejscowościach głównie poza kręgiem polarnym powodując, że dla niektórych droga do apteki wydłuża się z 5 km do 20 km.
   Podczas panelu dyskusyjnego Brendan Hayes zajął się przedstawieniem sytuacji farmacji w Europie. Wg Hayes’a Europa jest podzielona na kraje, w których panuje restrykcyjny system oraz na kraje liberalne. Prawie 60% państw to kraje, w których nałożony jest szereg restrykcji związanych z odległością jednej apteki do drugiej, ilością mieszkańców przypadających na jedną aptekę oraz w tych krajach jedynie aptekarze mogą sprzedawać leki i posiadać apteki. Do tych państw należą: Portugalia, Hiszpania, Francja, Niemcy, Austria, Włochy, Łotwa, Finlandia, Belgia.
   Polska należy do krajów o liberalnym podejściu i była cytowana jako przykład państwa, w którym nie ma żadnych zasad na rynku farmaceutycznym. Jedyna istniejąca restrykcja w polskim prawie mówiąca, że wolno posiadać jeden procent utworzonych sieci jest omijana przez duże firmy sieciowe. W całej Europie tylko w trzech państwach istnieje rynek farmaceutyczny, który nie ma ograniczeń: w Polsce, Czechach i na Słowacji. W tych państwach każdy może prowadzić aptekę, w każdym miejscu, nie ma określonych minimalnych odległości jednej apteki do drugiej, nie ma określonej minimalnej ilości przypadających mieszkańców na jedną aptekę. Podkreślano także, że Polska jest najbardziej liberalnym krajem w całej UE jeśli chodzi o reklamę leków. Reklama jest wszechobecna, wszechmożliwa i nieetyczna. Natomiast w większości krajów unijnych jest ona zabroniona, w dużym stopniu ograniczona, lub też sposoby reklamy są ściśle określone. Ponadto, zwrócono uwagę na fakt, że w żadnym kraju europejskim nie ma tak dużej liberalizacji w dostępności leków poza aptekami w tej ilości jaka jest w Polsce. W Polsce leki można kupić prawie wszędzie – na stacji benzynowej, w supermarkecie, w kioskach, w sklepie zielarskim, sklepie spożywczym. Nasz kraj został przedstawiony jako państwo, w którym nie tylko występuje dziki rozwój wolnorynkowy w dystrybucji leków, ale także jako kraj, który jest przykładem znacznego nadużywania leków przez pacjenta. Pod tym względem Polska jest liderem w sprzedaży leków w Europie.
   Podczas panelu dyskusyjnego przedstawiano także pozytywne wzorce, jakim niewątpliwie jest Irlandia, w której duży nacisk jest kładziony na podnoszenie standardów bezpieczeństwa pacjentów, zwłaszcza, jeśli chodzi o zażywanie leków. W Irlandii czy Norwegii prowadzi się szeroko zakrojoną akcję opieki farmaceutycznej przez indywidualnych farmaceutów i właścicieli aptek polegającą na zbieraniu informacji o pacjencie – co zażywa, czy wystąpiła interakcja. Zdaniem przedstawicieli tych krajów jest to jedyna metoda, aby przeciwdziałać złym praktykom. Hayes podkreślił, że 2009 rok jest decydującym rokiem dla farmacji w UE. Chodzi tutaj o spór Niemiec z Komisją Europejską toczący się przed Trybunałem Sprawiedliwości w Luksemburgu, a dotyczący kwestii, kto może posiadać aptekę – czy tylko farmaceuta, czy także osoba nie będąca aptekarzem oraz czy lek jest normalnym produktem, który podlega prawom wolnego rynku czy jednak jest to towar mający ogromną wartość dla zdrowia i życia pacjenta i należy go traktować innymi kategoriami. Sprawa ta toczy się już od dwóch lat przed Trybunałem Sprawiedliwości w Luksemburgu. W takich kwestiach Trybunał przed wydaniem wyroku wysyła zapytanie do wszystkich państw UE o wyrażenie opinii na temat rozważanego problemu. 13 Sędziów Trybunału przed wydaniem opinii m.in. wysyła zapytanie do wszystkich 27 państw o ich stanowisko dotyczące sprawy posiadania apteki tylko przez farmaceutę lub przez każdego. Na 27 państw tylko Polska zajęła zarówno pisemne, jak i ustne stanowisko przed Trybunałem. Nasz kraj poparł powstawanie sieci aptek oraz posiadanie aptek nie tylko przez farmaceutów. Drugim państwem, które zajęło stanowisko w tej sprawie była Holandia, aczkolwiek była to tylko wypowiedz ustna przedstawiciela kraju, a nie pisemne oświadczenie, tak jak to miało miejsce w przypadku Polski.

 

Aleksandra Puzyno
Salus International

fot. dreamstime.com

Podobne wpisy