10.2011 – „Pięć praktycznych sposobów poprawy systematyczności leczenia się przez pacjentów.”

październik 2011, nr 62/40 online
 
PIĘĆ PRAKTYCZNYCH SPOSOBÓW
 
POPRAWY SYSTEMATYCZNOŚCI LECZENIA SIĘ
 
PRZEZ PACJENTÓW
 
 
   Statystyki wskazują, że co drugi pacjent, chorujący na chorobę przewlekłą, nie stosuje się do zaleceń terapeutycznych. Oznacza to, że pacjent taki leczy się niesystematycznie, lub całkowicie przerywa terapię. Szkody, na jakie się przy tym naraża, są często niepowetowane: należą do nich pogorszenie stanu zdrowia, wzrost ponoszonych wydatków, a w niektórych przypadkach nawet śmierć! Dla farmaceuty oznacza to jednak dodatkowy problem – zauważalny spadek obrotów. Na szczęście można temu zapobiegać, przy okazji przyczyniając się do uzyskiwania przez pacjentów większych korzyści z prowadzonego leczenia! W niniejszym tekście zostaną opisane proste metody, które farmaceuta może zastosować w celu poprawy przestrzegania przez pacjentów zaleceń terapeutycznych. Warto pomyśleć o ich wykorzystaniu, zwłaszcza w czasach, gdy zakaz promocji cenowych skłania do poszukiwań innych rozwiązań, przywiązujących klienta do apteki.
 
1.    Zwróć uwagę, czy pacjent wykupuje wszystkie leki
 
   Lekarz, wystawiając pacjentowi receptę, nie zawsze zadaje sobie pytanie, czy przepisuje wszystkie leki, potrzebne pacjentowi do systematycznego leczenia. W szczególności dotyczy to specjalistów, którzy z reguły nie ingerują w leczenie prowadzone przez innych lekarzy. Tym bardziej więc warto zwrócić uwagę na te przypadki, w których pacjent rezygnuje z wykupienia jednego lub kilku leków, wypisanych na recepcie wystawionej przez jednego lekarza. Oznaczać to bowiem może z dużym prawdopodobieństwem, że tym właśnie lekiem pacjent leczyć się nie zamierza!
   Jeśli więc pacjent nie wykupuje części przepisanych leków, warto go zapytać o przyczynę tej decyzji. Jeśli wiedzie do niej brak przekonania do stosowania danego leku, farmaceuta będzie mógł pomóc, przystępnie tłumacząc korzyści wynikające z leczenia danego schorzenia. Jeśli problemem jest cena czy forma leku, to i na to farmaceuta ma pewien wpływ – o czym mowa będzie poniżej. Jeśli zaś lek jest źle tolerowany, wiedzie do nieakceptowanych działań niepożądanych, warto uświadomić pacjentowi, że w wielu przypadkach przekazanie tej informacji lekarzowi pozwoli wybrać lek alternatywny, który może być przez niego lepiej tolerowany.
 
   Nie należy tylko zostawiać pacjenta z wrażeniem, że jedyny powód, dla którego farmaceuta interesuje się systematycznością jego leczenia to możliwość sprzedania większej ilości leków. Smutna prawda jest taka, że mało kto na co dzień interesuje się tym, jak pacjent radzi sobie z przepisanym mu leczeniem, życzliwe zainteresowanie ze strony farmaceuty i kompetentna podpowiedź będą zatem w większości przypadków bardzo mile widziane. Nierzadko jest przecież tak, że pacjent nie zdaje sobie sprawy, który spośród kilku stosowanych leków ma u niego znaczenie podstawowe, czy wręcz ratujące życie, a który ma nieco mniejszą rolę. W tej sytuacji, pacjenci skłonni są przerywać leczenie dla nich najważniejsze – na przykład lekami nasercowymi czy przeciwcukrzycowymi – a nieraz przykładać nadmierną wagę do leczenia środkami drugorzędnymi, jak preparaty wielowitaminowe.
 
2.    Pytaj pacjenta o systematyczność leczenia
 
Znaczna część pacjentów zapomina o wzięciu części zaleconych dawek, i jak nietrudno zgadnąć, nawet sobie tego nie uświadamia. Na niewiele zatem zda się pytanie tych pacjentów o systematyczność leczenia. Nie oznacza to jednak, że nie warto tego na co dzień robić! Pozwala to bowiem wykryć u części z pozostałych pacjentów nie tylko fakt nieprzestrzegania zaleceń terapeutycznych, ale i jego przyczyny, a to z kolei – wdrożyć odpowiednie działania naprawcze.
   Zacznijmy jednak od tego, w jaki sposób zadawać to kluczowe pytanie. Ponieważ wszyscy chcemy dobrze wypadać w ocenie innych, nie ma sensu pytać pacjentów w sposób, który automatycznie obniży ich samoocenę. Zamiast więc pytać „Czy na pewno brał Pan/Pani systematycznie wszystkie przepisane leki?”, lepiej zapytać „Czy nic nie stanęło Pani/Panu na przeszkodzie do systematycznego, codziennego stosowania przepisanych leków”. Zwróćmy uwagę, że taka forma pytania otwiera od razu drogę do skupieniu się na barierach leżących na drodze do systematycznego leczenia, i ich usunięcia.
 
3.    Forma leku ma niebagatelne znaczenie
 
   Dla przeciętnego lekarza większość leków jest kompletnie nieznana, w sensie osobistego kontaktu z nimi. Lekarz, przepisując dany lek, najczęściej nie ma więc pojęcia, czy produkowany jest on w tabletkach małych, czy dużych, białych, czy kolorowych, o obojętnym smaku, czy skrajnie nieprzyjemnych smakowo, łatwych do połknięcia, albo bardzo trudnych… Nie wszyscy pacjenci podchodzą zresztą do tego w taki sam sposób. Wręcz przeciwnie, osobiste preferencje mają tutaj bardzo duże znaczenie. Są przecież osoby, które z powodów praktycznych, albo nawet ideologicznych (żelatyna niewiadomego pochodzenia?) niechętnie stosować będą leki w formie kapsułek. Farmaceuci, wydając lek w aptece, też nie zawsze świadomi są tych wszystkich uwarunkowań. Trudno przecież spodziewać się, aby próbowali wszystkich dostępnych leków osobiście! Dlatego też nie będzie rzeczą bez znaczenia pozwolenie zapoznania się pacjentowi ze świeżo wykupowanymi lekami jeszcze w aptece. To ostatnia okazja, aby lek w nieakceptowanej przez pacjenta formie zamienić na taką, która sprosta jego oczekiwaniom. Prawo na to pozwala – tak przecież wykorzystać można przepisy o substytucji generycznej! A pacjent, który ostatecznie otrzyma lek w takiej formie, jaka bliższa jest jego upodobaniom, będzie miał mniej wymówek, aby leczenie przerwać czy prowadzić niesystematycznie.
 
   W tym miejscu prosi się jeszcze, aby wspomnieć o unikalnej możliwości praktycznej edukacji odnośnie wykorzystania leku, jaką mają farmaceuci, wydając pacjentowi jego własne lekarstwa. Oczywiście, w szczególny sposób dotyczy to takich leków, które dostępne są w innych formach niż doustna. Leki wziewne, czy samodzielnie stosowane iniekcje mogą stanowić dla pacjenta oczywiste wyzwanie i warto pokusić się o dokładny instruktaż, jak je stosować – nie zakładając, że pacjent otrzymał go już od lekarza czy pielęgniarki. Nauki nigdy za wiele! Wbrew pozorom, nawet w przypadku leków prostszych w stosowaniu warto sprawdzić, czy wszystko jest dla pacjenta jasne i oczywiste. Są przecież tabletki, po których przyjęciu przez pewien czas nie należy zmieniać pozycji ciała na inną. Jeszcze większą zagadką dla pacjenta mogą być te leki, które wprawdzie produkowane są w formie kapsułek, ale służą… do inhalacji proszku. Niejeden, nieświadomy tego pacjent, z pewnością bez korzyści dla siebie te leki połknął, nie bardzo wiedząc, do czego służy towarzyszący im, plastikowy aplikator.
 
4.    Opakowanie leku też ma znaczenie
 
   Ta banalna prawda wychodzi na jaw, gdy pacjenci próbują używać swoje leki w praktyce. Komuś, kto w związku z reumatoidalnym zapaleniem stawów ma poważne ograniczenie sprawności rąk, nie będzie łatwo wyłuskać tabletkę z większości opakowań, a już w szczególności z plastikowego blistra. Opakowania zabezpieczające przed dostępem dla dzieci będą niemałym utrudnieniem dla osób starszych, w szczególności tych, którzy przebyli udar, albo mają chorobę Parkinsona. Przykłady takie można mnożyć. Na szczęście i tu wiele dobrego zdziałać może dostępność odpowiedników tych leków. Ich opakowania mogą być bardziej przyjazne danemu pacjentowi, a jedyne, co warto zrobić w tym przypadku, to znowu – pozwolić zapoznać się pacjentowi z otrzymanymi lekami w aptece, i reagować na jego uwagi, będąc jednocześnie wyczulonym na te ograniczenia pacjenta, które w istotny sposób mogą przeszkadzać mu w wykorzystaniu danego leku.
 
5.    Cena leku ma znaczenie
 
   Cena leku to oczywiście nie jedyny powód, dla którego pacjenci nie leczą się systematycznie, ale zależność ta jest znacznie silniejsza w drugą stronę. Jeśli pacjenta nie będzie stać na wykupienie leku, to na pewno nie będzie się on w stanie systematycznie leczyć. I znów jawią się tutaj możliwości, jakie stwarza substytucja generyczna. Oczywiście, nie dla każdego pacjenta lek najtańszy będzie optymalną opcją. I tu jednak zdawać sobie warto sprawę, że lekarze w większości sytuacji nie zdają sobie sprawy z rzeczywistej ceny leku, a w szczególności z tego, że lek znajdujący na liście ryczałtowej może kosztować pacjenta kilkadziesiąt złotych. Nie zawsze starczy czasu na szczegółową dyskusję z pacjentem o cenie każdego z leków. Jeśli jednak pacjent odchodzi od lady, nie wykupiwszy swoich leków, warto przeszukać dostępne bazy danych w poszukiwaniu tańszych odpowiedników. Żeby je otrzymać, pacjent nie musi przecież ze swoją receptą wracać do lekarza po poprawkę. Za to może chętniej wróci do apteki, która wykazała się dbałością o jego możliwości leczenia w praktyce.
   Działania, o których mowa powyżej, to działania które warto podejmować rutynowo. Na tym między innymi polega dobrze pojęta rola opieki farmaceutycznej! A przy okazji, można na tym skorzystać. Zadowolony pacjent to wierny klient, w przeciwieństwie do niezadowolonego…
 
   W Polsce dopiero raczkują działania, mające przynieść poprawę przestrzegania przez pacjentów zaleceń terapeutycznych. Dlatego zapraszamy Państwa do podzielenia się swoimi przemyśleniami na ten temat w ankiecie, dostępnej na stronie www.zmr.lodz.pl

dr hab. n. med. prof. nadzw. UM Przemysław Kardas
I Zakład Medycyny Rodzinnej,
Uniwersytet Medyczny w Łodzi
Fot. dreamstime.com

 

Podobne wpisy