11.2008 – „Wiele lekarstw zostanie wycofanych ze sklepów.”
Te przepisy regulują obrót lekami np. w sklepach, na stacjach benzynowych, w kioskach z gazetami i innych punktach handlu, które nie są aptekami.
– Nie chcemy ograniczać dostępności leków w obrocie pozaaptecznym. Tylko w czterech państwach Unii Europejskiej są duże ograniczenia w takim handlu – podkreśla Jakub Gołąb, rzecznik ministra zdrowia.(…)
Projekt rozporządzenia zawiera katalog kryteriów dopuszczania leków do obrotu poza aptekami.(…)
Z supermarketów i stacji benzynowych zniknie kilka leków, których nadmierne stosowanie szkodziło chorym. To reakcja na postulaty inspekcji farmaceutycznej i Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych.
To jednak nie wystarcza aptekarzom. Przy okazji nowelizacji przepisów chcieliby ograniczenia pozaaptecznej sprzedaży leków.
– Obecnie leki są sprzedawane w wielu placówkach, które nie są aptekami. Tymczasem taka sprzedaż ma służyć celom doraźnym (ból głowy, brzucha itp.), a nie zastępować obrót apteczny – mówi Zbigniew Solarz, rzecznik łódzkiej Izby Aptekarskiej.Aptekarze zgłaszają całą listę postulatów, które mają ograniczyć obrót pozaapteczny. Tłumaczą, że mają na uwadze nie tylko swój interes ekonomiczny, ale też bezpieczeństwo pacjentów.
– Leki to nie cukierki, a więc należy ograniczyć obrót pozaapteczny tylko do małych opakowań. Leki kupione poza apteką są bowiem z reguły zażywane przez pacjenta szybko, bez wcześniejszej konsultacji z lekarzem – przekonuje Solarz.
Warunki jak w aptece
Co jeszcze powinno się zmienić? Stanisław Piechula, szef śląskich aptekarzy, w piśmie do Naczelnej Izby Aptekarkiej sugeruje, aby walczyć o obowiązek przechowywania leków zgodnie z zaleceniami producenta. Piechula chce też, aby warunki sprzedaży leków poza aptekami kontrolowała inspekcja farmaceutyczna.
– Trzeba też zadbać, aby były sprzedawane w takich samych warunkach jak w aptece: w wydzielonych miejscach, w odpowiedniej temperaturze, chronione przed światłem i z odpowiednimi oznaczeniami i informacjami. Sprzedający leki powinni też mieć chociaż podstawowe przygotowanie do tego – dodaje Solarz. Piechula z kolei sugeruje, aby lepiej informować pacjentów. Ostrzeżenia na lekach sprzedawanych poza aptekami, aby przed ich użyciem przeczytać ulotkę lub skonsultować się z lekarzem, powinny zajmować ponad 30 proc. powierzchni opakowania.(…)
Opinia: Rafał Pelc, radca prawny w kancelarii Chałas i Wspólnicy
Rozwiązania przyjęte w projekcie będą miały duże znaczenie dla tworzonego przez Ministerstwo Zdrowia wykazu leków dopuszczonych do obrotu zarówno w punktach aptecznych, jak i w placówkach obrotu pozaaptecznego (np. sklepach, kioskach). Prowadzą bowiem do ograniczenia liczby farmaceutyków dostępnych w tych miejscach. Projekt różni się od poprzednich przepisów także tym, że nie wymienia jedynie kilkuset substancji czynnych, które mogą być dopuszczone do obrotu w sklepach ogólnodostępnych, ale zarówno dla nich, jak i dla sklepów zielarsko-medycznych wprowadza kryteria generalne. Poszerza także i uszczegóławia wymagania stawiane lekom, które można będzie sprzedawać w punktach aptecznych.
