10.2008 – „Kilka uwag na temat ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej faramaceutów.”

– Za przejaw roztropności uznać trzeba podjęcie kroków zmierzających do zabezpieczenia się przed negatywnymi konsekwencjami dokonanych czynności zawodowych.
Zastanawiając się krótko nad przyczynami wyodrębnienia owej cechy wskazać chociażby trzeba na osobisty charakter usług świadczonych przez reprezentantów wolnych zawodów i istotne znaczenie tychże usług dla społeczeństwa. Nie bez znaczenia jest także to, iż z racji swej specjalistycznej istoty wymagającej kwalifikowanego wykształcenia i permanentnego podnoszenia umiejętności, działalność prowadzona np. przez adwokata czy lekarza wiąże się, niejako ex definitione, z realnym ryzykiem wyrządzenia szkody osobie korzystającej z pomocy prawnej bądź świadczeń zdrowotnych.
Nie ulega wątpliwości, iż analogiczne ryzyko związane jest z wykonywaniem zawodu farmaceuty. Biorąc pod uwagę, iż zgodnie z art. 2a ust. 1 ustawy z 19 kwietnia 1991 r. o izbach aptekarskich wykonywanie tytułowego zawodu obejmuje udzielanie różnorodnych usług farmaceutycznych, co istotne związanych z ochroną takich fundamentalnych wartości jak zdrowie i życie, nie dość, że nie można lekceważyć prawdopodobieństwa wyrządzenia szkody odbiorcy takich usług, to jeszcze za przejaw roztropności uznać trzeba podjęcie kroków zmierzających do zabezpieczenia się przed negatywnymi konsekwencjami dokonanych czynności zawodowych. Innymi słowy, przy tak wielobarwnej palecie usług farmaceutycznych (vide sporządzanie i wytwarzanie produktów leczniczych; ocena jakości leków; wydawanie produktów leczniczych i wyrobów medycznych; sporządzanie leków; sprawowanie nadzoru nad wytwarzaniem, obrotem, przechowywaniem, wykorzystaniem i utylizacją produktów leczniczych i wyrobów medycznych; udzielanie informacji i porad dotyczących działania i stosowania owych produktów i wyrobów; sprawowanie opieki farmaceutycznej; monitorowanie niepożądanych działań produktów leczniczych i przekazywanie tych informacji właściwym organom; przygotowywanie roztworów do hemodializy i dializy otrzewnowej) za oczywiste należy uznać istnienie ryzyka wyrządzenia szkody – osobowej bądź rzeczowej – w związku z ich świadczeniem, a tym samym wypada podjąć rozważania nad metodami ochrony przed potencjalnymi roszczeniami z tytułu powstania owych szkód.
Przedmiotowe rozważania rozpocząć trzeba od ogólnej konstatacji, iż prawodawca dostrzegł – co prawda selektywnie – problem ochrony przed takimi roszczeniami i zobowiązał przedstawicieli wybranych wolnych zawodów do zawierania umów ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej za szkody wyrządzone przy wykonywaniu czynności zawodowych. Tytułem przykładu przywołać można art. 8a Prawa o adwokaturze czy art. 22 ustawy o radcach prawnych nakładające, odpowiednio na adwokatów i radców, tego rodzaju obowiązek. Na marginesie zauważyć trzeba, iż Minister Finansów wydał 11 grudnia 2003 roku dwa rozporządzenia, o w zasadzie bliźniaczej treści, określające szczegółowy zakres obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej za szkody wyrządzone przy udzielaniu pomocy prawnej, termin powstania obowiązku ubezpieczenia oraz minimalną sumę gwarancyjną tego ubezpieczenia. W przypadku obu zawodów prawniczych ubezpieczeniem OC objęta jest odpowiedzialność cywilna za szkody wyrządzone w następstwie działania lub zaniechania ubezpieczonego, w okresie trwania ochrony ubezpieczeniowej, podczas wykonywania czynności zawodowych.
Wypada podkreślić, że 28 grudnia 2007 roku zostało wydane, na podstawie przepisów ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, rozporządzenie w sprawie obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej świadczeniodawcy udzielającego świadczeń opieki zdrowotnej. Przypomnijmy, że pod pojęciem świadczeniodawcy m. in. kryje się zakład opieki zdrowotnej, grupowa praktyka lekarska, grupowa praktyka pielęgniarek lub położnych, osoba wykonująca zawód medyczny w ramach indywidualnej praktyki lub indywidualnej specjalistycznej praktyki. Z treści przywołanego aktu wykonawczego wynika, że ubezpieczeniem OC objęta jest odpowiedzialność cywilna takiego świadczeniodawcy, za szkody wyrządzone w następstwie działania lub zaniechania ubezpieczonego, w okresie trwania ochrony ubezpieczeniowej, podczas udzielania świadczeń wykonywanych na podstawie umowy o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej.
Skonfrontowanie przywołanych przepisów z treścią ustawy o izbach aptekarskich i Prawa farmaceutycznego prowadzi do wniosku, iż o ile w przypadku adwokatów, radców czy lekarzy de facto i de iure mamy do czynienia z istnieniem przymusu ubezpieczeniowego, to sytuacja farmaceutów jest zgoła inna i sprowadza się do możliwości dobrowolnego zawierania umów ubezpieczeniowych zabezpieczających ich majątkowe interesy w sytuacji wyrządzenia szkody zaistniałej w związku z wykonywaniem działalności zawodowej. Pomimo tego, iż w rodzimym prawie ubezpieczeniowym istnieje tendencja do obejmowania owym przymusem „coraz to kolejnych grup zawodowych, w których występuje szczególne ryzyko powstania szkód majątkowych w wyniku świadczenia w ramach danej korporacji usług o charakterze niematerialnym”[1] to jak na razie farmaceuci plasują się poza zbiorem zawodów ustawowo obligowanych do zawierania umowy ubezpieczenia OC. W konsekwencji, w ofercie wielu firm ubezpieczeniowych znaleźć można produkty adresowane do farmaceutów gwarantujące im ochronę ubezpieczeniową, a tym samym wypełniające niejako ową „lukę”.
Rzecz jasna, celem niniejszego opracowania nie jest dokonanie dogłębnej analizy dostępnych na rynku umów ubezpieczeniowych, niemniej pokusić się można o kilka generalnych uwag w tym zakresie. Po pierwsze, przedmiotem ubezpieczenia jest odpowiedzialność cywilna ubezpieczonego (osoby fizycznej, prawnej, jednostki organizacyjnej nie będącej osobą prawną) za szkody wyrządzone osobie trzeciej w związku z wykonywaniem usług farmaceutycznych/działalnością zawodową. Po drugie, powszechnie przyjmuje się, że szkoda może być efektem działania lub zaniechania ubezpieczonego. Po trzecie, z reguły ubezpieczenie obejmuje szkody na osobie i szkody rzeczowe. Te pierwsze są efektem uszkodzenia ciała, rozstroju zdrowia, śmierci i mogą przybierać postać straty, jaką poniósł poszkodowany (np. pokrycie kosztów leczenia, rehabilitacji), jak i utraconych korzyści (np. utrata dochodów w trakcie choroby)[2]. Te drugie powstają wskutek uszkodzenia, zniszczenia lub utraty rzeczy (w rachubę wchodzi też utrata potencjalnych korzyści z owej rzeczy). Co ciekawe, niekiedy ochroną ubezpieczeniową można objąć także szkody będące następstwem rażącego niedbalstwa. Po czwarte, ochroną ubezpieczeniową objąć można nie tylko działalność farmaceuty, ale także działalność np. technika farmaceutycznego jak i samej apteki. Po piąte, w przypadku odpowiedzialności majątkowej za szkody wynikające z działania lub zaniechania farmaceuty (bądź innych ubezpieczonych podmiotów) mamy do czynienia zarówno z odpowiedzialnością kontraktową, jak i deliktową. W przypadku odpowiedzialności ex contractu szkoda jest następstwem niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, natomiast o odpowiedzialności ex delicto mówimy w przypadku wystąpienia czynu niedozwolonego.
Truizmem jest stwierdzenie, iż powyższe wyliczenie ma charakter otwarty i jedynie sygnalizacyjny. Tytułem pewnego usprawiedliwienia podnieść trzeba, że charakter niniejszego opracowania nie pozwala na gruntowną analizę takich kluczowych dla tytułowej problematyki zagadnień jak np. wina czy związek przyczynowy, o przedawnieniu roszczeń, czy o wyłączeniu odpowiedzialności zakładu ubezpieczeniowego nie wspominając. Pomimo wąskich ram przedmiotowego artykułu na zakończenie postawić należy pytanie dotyczące racjonalności objęcia farmaceutów wspomnianym wcześniej przymusem ubezpieczeniowym. Zdając sobie dobrze sprawę z tego, iż w rzeczywistości większość przedstawicieli tej profesji dobrowolnie korzysta z dobrodziejstw płynących z ochrony ubezpieczeniowej gwarantowanej przez różne zakłady – nota bene, której ogólne warunki często negocjowane są przez okręgowe izby aptekarskie – wypada mimo wszystko zachęcić farmaceutów do refleksji nad sensownością obowiązkowego podlegania ubezpieczeniu OC. Wydaje się, iż objęcie obligatoryjną ochroną ubezpieczeniową wszystkich farmaceutów, nie dość, że wzmocniłoby pozycję potencjalnych poszkodowanych, to także dawałoby szansę na ustalenie pewnego, akceptowalnego przez samorząd aptekarski, standardu co do warunków owej ochrony. Co oczywiste, farmaceuta nieusatysfakcjonowany zakresem owej standardowej ochrony mógłby, tak jak do tej pory, dodatkowo dobrowolnie się ubezpieczyć.
Reasumując, uwzględniając spectrum i charakter usług farmaceutycznych oraz ryzyko związane z ich świadczeniem, ewidentnie w interesie farmaceuty leży objęcie ochroną majątku przed uszczupleniem wynikającym z konieczności zapłaty odszkodowania.
Dr Krystian Ziemski & Partners
Kancelaria Prawna
[1] K. Gulis, Ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej radców prawnych w świetle zmian prawa ubezpieczeniowego, „Radca Prawny” 2004, nr 4, s. 27.
[2] M. Filar, S. Krześ, E. Marszałkowska-Krześ, P. Zaborowski, Odpowiedzialność lekarzy i zakładów opieki zdrowotnej, Warszawa 2004, s. 34.
