Osobowości farmacji. Magister Stanisław Mucha – nestor łódzkiej farmacji, mistrz i przewodnik aptekarzy

Niekiedy spotykamy na swojej drodze zawodowej osoby, których miłość do farmacji, zaangażowanie w codziennej pracy, wiedza i mądrość życiowa sprawiają, że otaczane są powszechnym szacunkiem i uznaniem. Osoby te wyróżniają się niezwykle wysoką kulturą współdziałania i umiejętnością wzbudzania w młodszych kolegach chęci do doskonalenia własnej osobowości i dbałości o rozwój zawodowy.

Są ogromnym wsparciem dla nas wszystkim, gdyż potrafią dzielić się swoim sercem i dobrym słowem. Dzięki nim poznajemy tajniki naszego zawodu, uczymy się jak czerpać satysfakcję z wykonywanej pracy i jak osiągać zawodowe spełnienie. Taką niezwykłą osobą jest mgr farm. Stanisław Mucha – nestor łódzkich aptekarzy, ich nauczyciel, mistrz i przewodnik.

Pan Magister, bo tak jest nazywany przez wszystkich łódzkich farmaceutów, poproszony o dłuższą rozmowę, chętnie wyraża na nią zgodę, gościnnie przyjmując mnie w swoim domu. Wraz z żoną Panią Teresą, od 60 lat towarzyszką życia „na dobre i złe”, częstują cynamonową herbatą, słodyczami, a nawet domowym obiadem. W ciepłej, rodzinnej atmosferze wspólnie snują opowieść o życiu sędziwego, ale wciąż młodego duchem gospodarza.

Urodził się przed 92 laty, 19 października 1927 r. we wsi Gromadzice na Kielecczyźnie (obecn. województwo świętokrzyskie). O swoich rodzinnych stronach mówi ze wzruszeniem. Wspomina piękno ziemi świętokrzyskiej i dom swojego dzieciństwa, który każdego dnia przypomina mu fotografia zawieszona na ścianie pokoju. Tzw. małą maturę uzyskał w gimnazjum im. Bartosza Głowackiego w Opatowie, po czym wyjechał do Łodzi.

Dom rodzinny Stanisława Muchy we wsi Gromadzice na Kielecczyźnie. Zdjęcie ze zbiorów mgr farm. Stanisława Muchy.

Z miastem tym związał swoje dalsze losy – życiowe i zawodowe. Już wówczas odczuwał ogromny „głód wiedzy”; interesowały go zarówno nauki humanistyczne, jak i przyrodnicze. Wybrał nauki przyrodnicze i ostatecznie farmację, ale do dzisiaj zajmuje go również filozofia, a więc nauka dla „miłujących mądrość”. W 1949 r. ukończył liceum drogistowskie, otrzymując świadectwo dojrzałości.

Stanisław Mucha (pierwszy od lewej) z kolegami przed budynkiem Liceum Drogistowskiego w Łodzi przy ul. Pomorskiej 105, 1947 r. Zdjęcie ze zbiorów mgr farm. Stanisława Muchy.

W tym samym roku rozpoczął studia na Wydziale Farmaceutycznym Uniwersytetu Łódzkiego. Z uwagą słuchał wykładów znanych polskich profesorów: Jana Muszyńskiego, Zofii Jerzmanowskiej, Feliksa Modrzejewskiego. Te wybitne postacie wywarły duży wpływ na jego późniejszą, wyjątkowo „piękną” postawę zawodową. W 1954 r. otrzymał dyplom magistra farmacji i zaraz po tym znalazł zatrudnienie w aptece akademickiego szpitala im. Norberta Barlickiego w Łodzi. Jak podkreśla, praca ta stała się jego największą pasją, która pochłaniała niemal cały czas, a farmacja – największą miłością. Jako aptekarz z powołania, świadomy swojej zawodowej misji, pragnął nieść pomoc człowiekowi w jego najsmutniejszym okresie życia, jakim jest choroba.

Odpis dyplomu ukończenia studiów mgr farm. Stanisława Muchy. Zdjęcie ze zbiorów mgr farm. Stanisława Muchy.

Dużo czytał, chłonął wiedzę, aby jak najlepiej wywiązywać się z nowych obowiązków. Postanowił rozwinąć swoje wcześniejsze zainteresowania ziołolecznictwem i zielarstwem, co wymagało uciążliwych wyjazdów na specjalistyczne szkolenia do Poznania. Zdobytą wiedzą niebawem podzielił się z innymi. Działając w Towarzystwie Wiedzy Powszechnej odwiedził wiele podłódzkich miasteczek i wsi, wygłaszając pogadanki na temat ziołolecznictwa, prawidłowego odżywiania i ogólnie – zdrowia.

Mgr Stanisław Mucha w aptece Szpitala Klinicznego nr 1 im. Norberta Barlickiego AM w Łodzi. Zdjęcie ze zbiorów mgr farm. Stanisława Muchy.

Szybko awansował, obejmując w 1957 r. stanowisko kierownika apteki i piastował je nieprzerwanie przez 46 lat, aż do przejścia na emeryturę w 2000 r. Jak można dowiedzieć się z monografii łódzkiego Szpitala Klinicznego nr 1 im. Norberta Barlickiego, apteka zawdzięczała mu swój rozwój i coraz większe znaczenie w działalności szpitala. Stworzył placówkę na wskroś nowoczesną, wybiegającą ponad ówczesne standardy. Zmodernizował jej dotychczasowe pomieszczenia, zdobył – nowe i odpowiednio je wyposażył. Dzięki temu apteka, chociaż znajdowała się w budynku szpitalnym z lat międzywojennych, mogła utrzymywać szeroki asortyment środków leczniczych – krajowych i zagranicznych oraz zaopatrywać cały szpital w sprzęt medyczny. Ale nie tylko, wykonywano w niej wszelkie leki recepturowe, także te sporządzane w warunkach aseptycznych: różne rodzaje płynów infuzyjnych, leki oczne oraz płyny do dializ otrzewnowych. Realizacja takiego przedsięwzięcia wymagała wówczas wielkiego zaangażowania , daru przekonywania i zdolności organizacyjnych. Jego umiejętności i osiągnięcia zostały docenione zarówno przez dyrekcję szpitala, jak i władze Uczelni; otrzymał zaproszenie do konsultacji projektu apteki w powstającym Centrum Kliniczno – Dydaktycznym AM w Łodzi i przez pewien czas uczestniczył w pracach komisji zajmującej się organizacją przyszłej placówki akademickiej. W tym czasie został również członkiem uczelnianej Komisji Senackiej ds. Lecznictwa.

Mgr farm. Stanisław Mucha – członek Komitetu Organizacyjnego Ogólnopolskiego Zjazdu Naukowego PTFarm w Łodzi w 1970 r. podczas wystawy firm farmaceutycznych w Domu Technika w Łodzi. Zdjęcie ze zbiorów mgr farm. Stanisława Muchy.

W swojej aptece Pan Magister walczył o każde nowe stanowisko pracy – o farmaceutów i personel pomocniczy. Wybierał tych najlepszych, najchętniej spośród swoich uczniów i wychowanków. Tworzony z wielką starannością zespół miał bowiem wraz z nim dbać o najważniejsze wartości w farmacji – dobro pacjenta i szacunek dla zawodu i im podporządkowywać wszystkie działania w aptece. Dlatego troszczył się o dobrą współpracę całego personelu, o jego zawodowy i naukowy rozwój. Mobilizował do udziału w wykładach i szkoleniach organizowanych na łódzkim Wydziale Farmaceutycznym, zapraszał na swoje spotkania z przedstawicielami firm farmaceutycznych.

Gromadził fachową literaturę – nie tylko najnowsze podręczniki oraz czasopisma farmaceutyczne i medyczne, ale też wartościowe opracowania z zakresu filozofii i etyki. Pasjonowały go wędrówki po łódzkich antykwariatach, podczas których zdobywał tzw. „białe kruki”. Z jego zamiłowań bibliofilskich powstała bogata biblioteka apteczna z której korzystali nie tylko jej pracownicy, ale również wielu lekarzy. Podobnie bogaty księgozbiór ma w swoim domu. Lubi dzielić się przeczytanymi już książkami z innymi, o czym przekonała się autorka artykułu i wiele innych osób. Dawni współpracownicy wspominają Pana Magistra z szacunkiem i wielkim sentymentem. Z ich słów odnotowanych podczas przeprowadzanych rozmów – wywiadów, rysuje się sylwetka zarówno niezwykłego aptekarza, jak i człowieka. Dowiadujemy się, że – „Wymagał przestrzegania dyscypliny, ale na dobre. Był sprawiedliwy w ocenie, niezwykle życzliwy i wyrozumiały”.; „Wyróżniał się ogromną kulturą osobistą. Umiał znaleźć się w każdej, nawet najtrudniejszej sytuacji”. Wszyscy też zgodnie podkreślają, że tworzył w aptece harmonijną, wręcz rodzinną atmosferę, bo jak mówił – „Większą część życia spędzamy w pracy”.

Do tradycji aptecznej należało organizowanie świątecznych spotkań, takich z potrzeby serca z niewymuszonymi życzeniami i dzieleniem się opłatkiem. Wspólne cele i zgodne działania sprawiły, że nawiązane w tym czasie przyjaźnie przetrwały do dzisiaj.

Mgr farm. Stanisław Mucha z zespołem pracowników apteki, 1965 r. Zdjęcie ze zbiorów mgr farm. Stanisława Muchy.
Mgr farm. Stanisław Mucha z zespołem pracowników apteki i zaproszonymi gośćmi – prof. Jerzym Sykulskim i dr Wacławem Jaroniewskim podczas świątecznego spotkania, koniec lat 70. Zdjęcie ze zbiorów mgr farm. Stanisława Muchy.

Magister Stanisław Mucha – farmaceuta o dużej wiedzy i doświadczeniu, bezpośredni w kontaktach z innymi i wrażliwy na potrzeby człowieka, zwłaszcza chorego, zjednał sobie szacunek i sympatię całego personelu szpitala oraz pacjentów i ich rodzin, a prowadzona przez niego apteka uzyskała ich zaufanie i uznanie. Stała się niezwykle ważnym miejscem w szpitalu. Z porad Pana Magistra korzystali dyrektorzy szpitala, kierownicy klinik i zakładów naukowych. Ceniono jego wkład w tworzenie szpitalnych receptariuszy, wysoko oceniano pełnioną przez niego funkcję specjalisty do współpracy z klinikami.

W gabinecie Pana Magistra toczyły się rozmowy z udziałem takich sław łódzkiej medycyny jak: prof. prof. Wincenty Tomaszewicz, Józef Wacław Grott, Wacław Markert, Janusz Sobański i inni. Podczas odpraw lekarskich i innych zebrań w klinikach doradzał odpowiedni dobór leków u pacjentów, informował o nowych preparatach leczniczych, o brakach asortymentowych i możliwościach zastosowania ich odpowiedników. Zdarzało się, że do apteki przybiegały pielęgniarki bezpośrednio z sali operacyjnej, prosząc o szybką informację na temat określonego leku.

Po kilkunastu latach takiej współpracy, konsultacje w sprawach racjonalnej farmakoterapii i porady związane z kliniczną oceną leków stały się niezbędnym elementem w pracy wielu lekarzy. Natomiast Pan Magister realizując zadania dzisiejszego farmaceuty klinicznego znacznie wyprzedził ówczesne czasy, przyczyniając się do podniesienia rangi i prestiżu zawodu aptekarza. Nic więc dziwnego, że jako reprezentant społeczności szpitalnej przez kilka lat pełnił też prestiżową funkcję ławnika sądowego.

Pracownicy dyrekcji szpitala. Od lewej siedzą: mgr farm. Stanisław Mucha – kierownik apteki, Cecylia Lisiak – z-ca dyrektora d/s ekonom. administracyjnych, dr n. med. Andrzej Waniek – dyrektor, Sabina Szturma – kierownik działu służby pracowniczej. Szpital Kliniczny nr 1 im. Norberta Barlickiego AM w Łodzi 1930 – 1980, Annales Academiae Medicae Lodzensis, T. XXI, supl. 20, Łódź 1980.

Sława apteki, prowadzonej przez mgr farm. Stanisława Muchę, rosła, a opowieści o niej docierały do łódzkich studentów farmacji. Osobiście pamiętam, że wielu z nas marzyło aby właśnie tam odbywać praktyki wakacyjne, ćwiczenia w aptece lub staże zawodowe i specjalizacyjne. Pan Magister z zaangażowaniem, cierpliwością i wielką życzliwością wprowadzał przyszłych farmaceutów w arkana zawodu. Zapalał ich swoim zamiłowaniem do pracy w aptece. Cieszył się poważaniem i sympatią również w Medycznym Studium Zawodowym w Łodzi, gdzie w latach 60. prowadził zajęcia dla przyszłych techników farmaceutycznych.

Wszyscy jego uczniowie, wychowankowie i następcy mówią „jednym głosem” – „Był dla nas młodych wspaniałym nauczycielem, ogromnym autorytetem, człowiekiem o wielkim sercu, niezwykle życzliwym”. To właśnie na ich wniosek Pan Magister, jako pierwszy w historii łódzkiego samorządu aptekarskiego został wyróżniony w 2009 r. tytułem honorowym „Zasłużony Nauczyciel Zawodu Aptekarza”. Do dzisiaj jest emocjonalnie związany z łódzkimi aptekarzami szpitalnymi; interesuje się ich problemami, chętnie służy radą i pomocą zarówno w sprawach zawodowych, jak i życiowych. W miarę swoich sił i zdrowia uczestniczy w zebraniach szkoleniowych i uroczystych posiedzeniach okolicznościowych, organizowanych przez Okręgową Izbę Aptekarską w łodzi. W spotkaniach tych od lat towarzyszy mu żona. Jest też obecny w życiu Polskiego Towarzystwa Farmaceutycznego. Od 65 lat tworzy jego historię, aktywnie działając w Oddziale Łódzkim PTFarm. Zasiadał w jego zarządzie i przewodniczył sekcji aptek.

Mgr farm. Stanisław Mucha z małżonką po otrzymaniu tytułu „Zasłużony Nauczyciel  Zawodu Aptekarza” 7 marca 2009 r. Zbigniew Solarz: Rozmowa „Aptekarza Polskiego” – „Pierwszy”. Aptekarz Polski – Pismo Naczelnej Izby Aptekarskiej nr 33 (11e) maj 2009, s. 5.
Mgr farm. Stanisław Mucha wygłasza referat na posiedzeniu naukowym Oddziału Łódzkiego PTFarm. Zdjęcie ze zbiorów mgr farm. Stanisława Muchy.

Obecnie pracuje w komisji rewizyjnej, sprawując pieczę nad działalnością Oddziału. Przez kilka dziesiątków lat przekazywał swoją wiedzę kolejnym pokoleniom farmaceutów – członkom towarzystwa naukowego. Do dzisiaj integruje środowisko. Jest dla nas wszystkich serdeczny i życzliwy. Wspiera nas w podejmowaniu nowych inicjatyw, chwali w sukcesach i nie pozwala zbyt długo martwić się w przypadku niepowodzenia. Wyrazem uznania autorytetu i zasług mgr farm. Stanisława Muchy są nadane mu tytuły i godności ogólnopolskich gremiów farmaceutycznych. Za zasługi dla chwały, pożytku i rozwoju aptekarstwa został uhonorowany najwyższym odznaczeniem samorządu aptekarskiego – Medalem im. prof. Bronisława Koskowskiego. Za wybitne zasługi dla farmacji polskiej i dobra Polskiego Towarzystwa Farmaceutycznego wyróżniono go Medalem im. Jana Szastera, Medalem im. Ignacego Łukasiewicza oraz godnością Członka Honorowego PTFarm.

Moja wizyta w domu Pana Magistra dobiega końca. Jeszcze raz spoglądam na zdjęcia, dyplomy, listy gratulacyjne i życzenia od przyjaciół, kolegów i znajomych przesłane z okazji ważnych wydarzeń w życiu zasłużonego gospodarza. Są one pieczołowicie przechowywane w domowym archiwum. Podziwiam, że jest ich tak wiele, a Pani Teresa Mucha z uśmiechem wyjaśnia: „Mąż jest bardzo towarzyski, utrzymuje szerokie kontakty ze wszystkimi, których poznał na drodze życia. Pół Polski przesyła mu okolicznościowe życzenia”. Wychodząc myślę, że trudno będzie mi dobrać odpowiednie słowa, aby w pełni wyrazić podziw, szacunek i wielką sympatię dla naszego Starszego Kolegi. 

dr n. farm. Katarzyna Hanisz

Piśmiennictwo:

  1. Szpital Kliniczny nr 1 im. Norberta Barlickiego (w:) Annales Academiae Medicae Lodzensis, T. XIII, supl. 6., XXV lat Akademii Medycznej w Łodzi, Łódź 1970, s. 415 – 422.
  2. Franciszek Kaczmarczyk, Stanisław Mucha: Apteka Szpitala Klinicznego nr 1 im. Norberta Barlickiego (w:) Annales Academiae Medicae Lodziensis, T. XXI, supl. 20, Łódź 1980, s. 143 – 147.
  3. Kto jest kim w farmacji polskiej pod red. Wacława Jaroniewskiego, Jerzego Sykulskiego, Jana Hołyńskiego, Anny Wędzisz, Katarzyny Hanisz, Łódź 2001, s. 186 – 187.
  4. Wacław Jaroniewski, Daniela Kaszczyk-Grodzicka, Jerzy Sykulski: Pięćdziesięciolecie Polskiego Towarzystwa Farmaceutycznego w Łodzi 1947 – 1997, Łódź, 1997, s. 65 – 66.
  5. Edward Kublin: Farmaceuci roku 1988. „Farmacja Polska”, T. 46, 1990, nr 7 – 8, s. 267.
  6. Zbigniew Solarz: Rozmowa Aptekarza Polskiego – Pierwszy. „Aptekarz Polski” Pismo Naczelnej Izby Aptekarskiej, nr 33 (11c) maj 2009, s. 4 – 5.
  7. Odznaczenie mgr farm. Stanisława Muchy, „Farmacja Pomorza Środkowego” Biuletyn Informacyjny Środkowopomorskiej Okręgowej Izby Aptekarskiej w Koszalinie, 7 (212) listopad – grudzień 2010, s. 24.
  8. Materiały z archiwum domowego mgra farm. Stanisława Muchy.
  9. Wywiady przeprowadzone z mgr farm. Stanisławem Muchą i p. Teresą Muchą, mgr Ewą Chmiel – Nowak, mgr Zdzisławą Cywińską, mgr Teresą Goetzen, mgr Zofią Rogowską – Tylman.

Podobne wpisy