październik 2011, nr 62/40 online
PRZEMÓWIENIE PREZESA NACZELNEJ RADY APTEKARSKIEJ
GRZEGORZA KUCHAREWICZA
WYGŁOSZONE W WARSZAWIE 22 WRZEŚNIA
PODCZAS OBCHODÓW OGÓLNOPOLSKIEGO DNIA APTEKARZA
I DWUDZIESTOLECIA ODRODZONEGO SAMORZĄDU APTEKARSKIEGO
22 września 2011 r. odbyły się uroczystości związane z Ogólnopolskim Dniem Aptekarza, które w tym roku połączone zostały z obchodami jubileuszu dwudziestolecia odrodzonego samorządu aptekarskiego. Ich organizatorem była Naczelna Izba Aptekarska. Podczas uroczystości w warszawskim Teatrze KAMIENICA przemówienie wygłosił dr GRZEGORZ KUCHAREWICZ, prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej. Oto treść tego wystąpienia:
Szanowni Państwo!
W tym roku obchody Ogólnopolskiego Dnia Aptekarza, czyli doroczne Święto naszych patronów, świętych Kosmy i Damiana, łączymy z obchodami jubileuszu dwudziestolecia odrodzonego samorządu aptekarskiego. Dwadzieścia lat temu, u progu wielkiej transformacji ustrojowej, kiedy tworzono fundamenty nowej Rzeczypospolitej, a miliony Polaków z nadzieją witały reformy, które na zawsze miały odmienić ich los, zaczęły się odradzać struktury samorządu aptekarskiego. Wydarzeniem przełomowym dla naszego środowiska było uchwalenie przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej ustawy z dnia 19 kwietnia 1991 r. o izbach aptekarskich, regulującej zadania i zasady działania samorządu zawodu aptekarskiego. Stanowi ona, że samorząd aptekarski jest niezależny i podlega tylko ustawom. Przyjęcie ustaw dotyczących samorządów osób wykonujących zawody zaufania publicznego było kolejnym krokiem w powstawaniu społeczeństwa obywatelskiego, którego częścią są polscy farmaceuci.
Koleżanki i Koledzy!
Samorząd aptekarski na ziemiach polskich ma wielowiekową tradycję, a jego dzieje świadczą o dużej zdolności naszego środowiska do tworzenia własnych organizacji w różnych warunkach społeczno-politycznych. Początki samorządu aptekarskiego w takim znaczeniu, w jakim współcześnie rozumie się tę instytucję, przypadają na okres poprzedzający wybuch drugiej wojny światowej. W 1938 r. Sejm uchwalił ustawę o wykonywaniu zawodu aptekarza, a w 1939 r. przyjęto ustawę o izbach aptekarskich, która regulowała zasady przynależności do samorządu zawodowego. Ustawa ta ze względu na wybuch wojny nie weszła jednak w życie.
Po zakończeniu wojny zaczęły powstawać izby okręgowe, organizowane na podstawie ustawy z 1939 r. W czerwcu 1945 r. utworzono Naczelną Izbę Aptekarską, której pierwszym prezesem został prof. Bronisław Koskowski. Pamięć o tym wspaniałym farmaceucie i działaczu samorządowym przetrwała do dziś. Medal imienia prof. Bronisława Koskowskiego przyznawany jest obecnie za zasługi dla rozwoju polskiego aptekarstwa na podstawie uchwały Naczelnej Rady Aptekarskiej z 14 września 2005 r. To najwyższe odznaczenie, jakim może uhonorować farmaceutę samorząd aptekarski.
Niestety, w czasach stalinowskiego bezprawia nie udało się obronić tego skrawka niezależnej Polski, jakim był odradzający się samorząd zawodowy aptekarzy. W 1951 r. weszły w życie dwie ustawy – o zniesieniu izb aptekarskich i o przejęciu aptek na własność państwa – które radykalnie zmieniły obraz polskiego aptekarstwa. Nacjonalizacja aptek oznaczała upadek indywidualnego aptekarstwa w Polsce. Skrzywdzono tysiące aptekarzy i ich najbliższych. Stali się oni przedmiotem nieludzkiego eksperymentu, polegającego na odzieraniu ludzi z godności, tłamszeniu przedsiębiorczości i pozbawianiu aptekarskich rodzin materialnych podstaw egzystencji.
O odrodzeniu samorządu zawodowego aptekarzy zaczęto rozmawiać już w roku 1981, ale wprowadzenie stanu wojennego nie pozwoliło na reaktywowanie struktur samorządowych. Szanse aptekarzy na własny samorząd wzrosły po uchwaleniu ustawy z 23 grudnia 1988 r. o działalności gospodarczej. Na podstawie nowych przepisów zaczęto wydawać koncesje na prowadzenie indywidualnych aptek. W sierpniu 1989 r. projekt ustawy o izbach farmaceutycznych złożyli w Sejmie posłowie Stronnictwa Demokratycznego. 19 stycznie 1990 r. odbyło się pierwsze czytanie projektu tej ustawy. 19 kwietnia 1991 r. Sejm Rzeczypospolitej Polskiej uchwalił ustawę o izbach aptekarskich. W lipcu 1991 r. zebrał się Komitet Organizacyjny Izb Aptekarskich. Rozpoczęto tworzenie struktur samorządowych, w tym izb okręgowych. W dniach 13-14 grudnia 1991 r. odbył się I Krajowy Zjazd Aptekarzy w Warszawie. Prezesem odrodzonego samorządu została mgr farm. Edwarda Kędzierska z Wrocławia.
Samorząd zawodowy aptekarzy zaczął działać w nowych realiach gospodarczo-politycznych. Był to czas budowy podstaw gospodarki rynkowej, czas wielkich oczekiwań społecznych i nadziei, która pchała polskich farmaceutów do inwestowania w zakładanie i rozwój własnych aptek. W tym okresie samorząd skoncentrował się przede wszystkim na walce o jak najkorzystniejsze dla środowiska regulacje prawne dotyczące aptek ogólnodostępnych.
Już w 1992 r. Naczelna Rada Aptekarska poczyniła starania o uchwalenie przepisów gwarantujących farmaceutom wyłączność na posiadanie aptek. Przeciwnicy zasady „apteka dla aptekarza” wnieśli jednak skargę do Trybunału Konstytucyjnego, który uwzględnił ich argumenty. W kolejnych latach samorząd aptekarski nie zaprzestał działań mających na celu nowelizację ustawy o izbach aptekarskich i ustawy o środkach farmaceutycznych. W 1999 r. podczas rozmów w Ministerstwie Zdrowia samorządowcy zaproponowali, by właścicielem apteki mógł być wyłącznie farmaceuta, w dodatku posiadający tylko jedną aptekę. I tym razem zwyciężyło lobby właścicieli aptek, którzy nie byli farmaceutami. W 2001 r. Sejm wreszcie znowelizował przepisy, zapewniając farmaceutom wyłączność na posiadanie aptek. Niestety, ustawa uwzględniająca postulaty Naczelnej Rady Aptekarskiej znów trafiła do Trybunału Konstytucyjnego. Zaskarżona została przez Rzecznika Praw Obywatelskich, który uznał, że doszło do naruszenia zasady wolności działalności gospodarczej. Tymczasem 1 października 2002 r. weszła w życie nowelizacja ustawy Prawo farmaceutyczne, dostosowana do przepisów Unii Europejskiej. Ustawa w tej wersji zawierała zliberalizowane przepisy, umożliwiające otwieranie aptek przez przedsiębiorców, którzy nie są farmaceutami.
Koleżanki i Koledzy!
Dwudziestolecie odrodzonego samorządu aptekarskiego obchodzimy w czasach globalnego kryzysu gospodarczego, ogarniającego także kraje członkowskie Unii Europejskiej. Jego skutki odczuwa większość Polaków, których często nie stać na kupowanie wszystkich przepisanych przez lekarza leków. Kryzys dotknął również nasz zawód. Bezwzględna walka o kieszeń i duszę pacjenta, wyniszczające wojny cenowe oraz różnego rodzaju agresywne akcje marketingowe zmieniły oblicze polskiego aptekarstwa, a także postrzeganie przez społeczeństwo zawodu farmaceuty. Przybierające na sile zjawiska patologiczne od lat systematycznie niszczą rynek aptek, utrudniając pacjentom równy dostęp do leków refundowanych. Niejednolite systemy rabatowania i niejednolite marże hurtowe prowadzą do powstania grupy aptek uprzywilejowanych. Pogorszyła się sytuacja ekonomiczna małych i średnich aptek, należących do indywidualnych aptekarzy. Prawie połowa spośród niemal czternastu tysięcy aptek jest w złej kondycji finansowej. Nie mają majątku własnego, są zadłużone u dostawców, z trudnością zachowują płynność finansową.
Niezależni aptekarze swoje nadzieje pokładają między innymi w uchwalonej 12 maja 2011 r. ustawie o refundacji leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych. Prace nad tą ustawą rozpoczęły się w zeszłym roku. W posiedzeniach sejmowej podkomisji nadzwyczajnej oraz sejmowej i senackiej komisji zdrowia uczestniczyli członkowie samorządu aptekarskiego. Jako prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej kierowałem pracami zespołu przedstawicieli Naczelnej Izby Aptekarskiej. Podczas prac legislacyjnych wprowadzono wiele istotnych zmian w projekcie ustawy o refundacji leków, które w znaczący sposób wpłyną na funkcjonowanie rynku farmaceutycznego w Polsce.
Niektóre rozwiązania zawarte w tej ustawie postrzegane są przez samorząd aptekarski jako wstęp do szeroko rozumianej reformy rynku aptecznego. Należą do nich regulacje wprowadzające do polskiego porządku prawnego: sztywne ceny zbytu oraz sztywne marże na wszystkich poziomach obrotu refundowanymi lekami, środkami spożywczymi specjalnego przeznaczenia żywieniowego i wyrobami medycznymi; obowiązek stosowania przez apteki odpłatności wynikającej z ustawy; całkowity zakaz reklamy aptek i punktów aptecznych oraz ich działalności, a także zakaz stosowania wszelkich form zachęty odnoszących się do produktów leczniczych finansowanych ze środków publicznych.
Ustawa o refundacji leków nie jest aktem doskonałym. Przedstawiciele samorządu aptekarskiego podczas prac legislacyjnych w parlamencie stanowczo domagali się między innymi rezygnacji z obowiązku zawierania umów między podmiotami prowadzącymi apteki a Narodowym Funduszem Zdrowia jako warunku wydawania przez nie leków refundowanych. Nie chcieliśmy tych umów, konsekwentnie podkreślaliśmy, że są zbędne. Rozwiązanie zaproponowane przez rząd uznaliśmy za nieefektywne, bezzasadnie nakładające na aptekarzy kolejne obowiązki. Wskazywaliśmy też, że zapisy te wzmacniają władzę urzędników Funduszu nad aptekami. Wobec tego, że strona rządowa nie podzieliła stanowiska samorządu aptekarskiego, dążyliśmy w parlamencie do wprowadzenie takich zmian, które by uwzględniały postulaty środowiska aptekarskiego. Tak więc dodano normę wskazującą, że podmiot prowadzący aptekę zawierać będzie umowę z Narodowym Funduszem Zdrowia na wydawanie leku, środka spożywczego specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobu medycznego na receptę na czas nieokreślony. Ponadto zdecydowano, że ramowego wzoru umowy nie będzie określał prezes Funduszu, ale minister zdrowia. Wprowadzono też zażalenie na czynności dyrektora wojewódzkiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia.
W czerwcu 2011 r. samorząd aptekarski zgłosił uwagi do projektu rozporządzenia ministra zdrowia w sprawie ogólnych warunków umów na realizację recept oraz ramowego wzoru tej umowy. Podkreślono, że wiele przepisów projektu wykracza poza delegację wynikająca z ustawy o refundacji leków. Wskazano też na antypacjencki charakter projektowanego rozporządzenia. Na dwóch konferencjach uzgodnieniowych w Ministerstwie Zdrowia ostrzegaliśmy, że należyte wykonywanie umowy, zawartej w celu realizacji praw pacjenta do leków, w stworzonym systemie może prowadzić wręcz do pozbawienia lub ograniczenia tych praw. W tej sytuacji treść umowy będzie sprzeczna z jej celem. Analiza projektu rozporządzenia pokazała, że jeśli weszłoby ono w życie bez zmian zaproponowanych przez samorząd aptekarski, niemożliwe byłoby również wykonywanie zawodu farmaceuty oraz funkcjonowanie apteki jako placówki ochrony zdrowia publicznego. Podczas spotkania w Ministerstwie Zdrowia w sierpniu przedstawiciel ministra zdrowia przyznał nam rację. Powiedział, że „pewne regulacje poszły za daleko”. Umowa pomiędzy Narodowym Funduszem Zdrowia i podmiotami prowadzącymi apteki powinna być sensowna, a ponadto musi być przestrzegana zasada równorzędności stron stosunku prawnego. Zapowiedział, że prace nad projektem rozporządzenia będą w ministerstwie kontynuowane. Mam nadzieję, że nie będziemy musieli apelować do podmiotów prowadzących apteki o niepodpisywanie umów z Funduszem na realizację recept.
W ustawie refundacyjnej zmieniono tabelę marż detalicznych. Zaakceptowana przez rząd i ostatecznie przyjęta przez posłów tabela marż detalicznych jest znacznie korzystniejsza dla aptekarzy od tej, która znalazła się w projekcie ustawy skierowanym przez Radę Ministrów do Sejmu, ale pełna ocena tej zmiany będzie możliwa dopiero wówczas, gdy znane będą decyzje o objęciu refundacją, zawierające między innymi poziom odpłatności, urzędową cenę zbytu oraz określenie grupy limitowej. Samorząd aptekarski nigdy nie wyraził zgody na przewidziany w ustawie refundacyjnej sposób naliczania urzędowej marży detalicznej, a mianowicie od ceny hurtowej stanowiącej podstawę limitu w danej grupie limitowej. Urzędowa marża detaliczna powinna stanowić różnicę między ceną hurtową zapłaconą przez aptekę a ceną detaliczną, płaconą przez nabywcę leku. Przyjęcie w ustawie innej zasady kształtowania marży detalicznej w odniesieniu do jednej z grup uczestników obrotu rynkowego powoduje naruszenie konstytucyjnej zasady równego traktowania wszystkich podmiotów prowadzących działalność gospodarczą. Będziemy stanowczo domagać się zmiany tego nieracjonalnego i niekorzystnego dla aptekarzy systemu naliczania marży aptecznej.
Ustawa o refundacji leków powinna przyspieszyć reformowanie polskiego rynku aptek. Środowisko aptekarskie czeka na uchwalenie ustawy o zawodzie aptekarza. Samorząd domaga się od dawna zapowiadanej nowelizacji ustawy z dnia 6 września 2001 r. Prawo farmaceutyczne. Aptekarze ciągle pamiętają niedokończone prace nad projektem ustawy o zmianie ustawy Prawo farmaceutyczne z 2008 r. Należy podkreślić, że Naczelna Rada Aptekarska zgłosiła najwięcej uwag do przesłanego do konsultacji społecznych projektu. Prace nad tą ustawą zostały jednak przerwane. W kwietniu 2009 r. minister zdrowia powołał zespół do spraw opracowania nowego projektu ustawy Prawo farmaceutyczne, którego szefem został ekspert zewnętrzny. Niestety, minister zdrowia nie zaprosił do tego zespołu przedstawiciela samorządu aptekarskiego lub aptekarza praktyka, mimo że Naczelna Izba Aptekarska nieustannie o to zabiegała. Do dnia dzisiejszego nie wiadomo, czy wspomniany zespół zakończył prace.
Nowe Prawo farmaceutyczne powinno zawierać regulacje dotyczące uwzględniania kryteriów demograficznych i geograficznych przy wydawaniu zezwoleń na prowadzenie apteki. Nie ma żadnych przeszkód, by przepisy takie zostały w Polsce uchwalone. Zgodnie bowiem z wyrokiem Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z 1 czerwca 2010 r. ustanowienie przez państwo członkowskie Unii Europejskiej limitów o charakterze demograficznym i geograficznym nie jest niezgodne z prawem wspólnotowym oraz gwarantuje pacjentom pełne bezpieczeństwo i najwyższą jakość usług farmaceutycznych.
Szanowni Państwo!
Ostatnie dwie dekady to czas burzliwych przemian, ogromnych nadziei i niespełnionych oczekiwań. Entuzjazm pierwszych lat funkcjonowania samorządu zderzył się z realiami wielkiej polityki, grą interesów i bezwzględnym działaniem różnych grup nacisku. Na początku okresu transformacji gospodarczej i prywatyzacji aptek zachłysnęliśmy się wolnością rynkową. Przekonywani byliśmy do zasady liberalizmu gospodarczego, do tak zwanej „niewidzialnej ręki rynku”. Moi poprzednicy żadną miarą nie mogli się doczekać ze strony poszczególnych rządów i parlamentarzystów jakichkolwiek regulacji rynku farmaceutycznego, mimo że aptekarze z innych państw Unii Europejskiej z dobrodziejstw takich regulacji korzystają od dawna. Zarówno zasada „apteka dla aptekarza”, jak i inne rozwiązania prawne popierane przez nasz samorząd były nie do zaakceptowania przez polskich polityków czy też przez Trybunał Konstytucyjny. Tymczasem orzeczenie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z 19 maja 2009 r. dowodzi, że przepisy, których wprowadzenia się domagamy, nie są sprzeczne z prawem unijnym. Trybunał uznał bowiem, że posiadanie i prowadzenie apteki może być zastrzeżone wyłącznie dla farmaceutów. Potrzebę przeprowadzenia reform dostrzegły już rządy niektórych krajów Unii Europejskiej. Na przykład od 1 stycznia 2011 r. nowe apteki na Węgrzech mogą otwierać tylko aptekarze lub spółki aptekarzy
Koleżanki i Koledzy!
Tradycja zobowiązuje wszystkich aptekarzy i farmaceutów do solidarności, do działania dla dobra całej wspólnoty aptekarskiej i dla dobra naszych pacjentów. Jesteśmy „sługami życia” – jak farmaceutów nazwał błogosławiony Jan Paweł II. Dziś, obchodząc jubileusz dwudziestolecia odrodzonego samorządu, pamiętamy o tych „sługach życia”, których pożegnaliśmy na zawsze. Pamiętamy Romana Hechmanna, długoletniego prezesa Naczelnej Rady Aptekarskiej. Pamiętamy jej skarbników – Ewę Więckowską i Marka Płuskę. Pamiętamy o zmarłych w tym roku działaczkach naszego samorządu – Stanisławie Krystynowicz z Krakowa i Juliannie Dytkiewicz z Kalisza, a także o innych zmarłych koleżankach i kolegach, z którymi współpracowaliśmy w minionych latach.
Z okazji Święta naszych patronów, męczenników Kosmy i Damiana, wszystkim aptekarzom i farmaceutom składam wyrazy szacunku i uznania dla ich codziennej pracy. Serdecznie dziękuję samorządowcom – zarówno tym, którzy obecnie są zaangażowani w działalność samorządu, jak i tym, którzy działali w jego strukturach w ciągu ostatnich dwudziestu lat. Życzę Wam sukcesów i wytrwałości w dążeniu do celów, jakie sobie wyznaczyliśmy. Życzę Wam radości i nadziei.