01.2009 – „Z Notatnika Rzecznika Prasowego. Jakby nam było mało kłopotów.”

Nigdy nie byłem zdania i do głowy mi nie przyszło, że ustawa o izbach aptekarskich jest aktem prawnym ograniczającym dostęp do zawodu. Czy obowiązkowa przynależność jest restrykcyjna i uporczywa dla farmaceuty?
Zadaniem samorządu jest m.in. reprezentowanie zawodu aptekarza, obrona jego interesów, sprawowanie pieczy nad prawidłowym wykonywaniem zawodu oraz troska o zachowanie jego godności i niezależności. Swoje zadania samorząd wykonuje w szczególności poprzez stwierdzanie prawa wykonywania zawodu, prowadzenie rejestru farmaceutów, opiniowanie aktów normatywnych dotyczących produktów leczniczych, aptek i wykonywania zawodu. W żadnym stopniu te zapisy nie zamykają drogi do wykonywania zawodu młodym adeptom farmacji. Ideą naszej ustawy jest pełne zabezpieczenie dobrego wykonywania zawodu, a co za tym idzie pewne prawa i obowiązki osób zawód ten wykonujących. Nie można uczynić tego tylko dla wybranych, którzy dobrowolnie poddadzą się ryzyku stawania przed rzecznikiem odpowiedzialności zawodowej i sądem aptekarskim. Dobrowolna przynależność do samorządu stworzyłaby z niego związek zawodowy, a to bynajmniej nie jest to samo.
Być może trochę przypadkowo znaleźliśmy się w towarzystwie takich zawodów zaufania publicznego, jak adwokaci, radcy prawni i pozostałe zawody prawnicze, a także architekci. Ustawy w zakresie regulacji działania tamtych samorządów znacznie odbiegają od naszej i w moim odczuciu nie można ich traktować jednakowo, wrzucając wszystkich do jednego worka, jak uczynił to Rzecznik Praw Obywatelskich.
Może się mylę, ale moim zdaniem Rzecznik kwestionuje podstawowe prawa ustroju demokratycznego, który przewiduje tworzenie samorządów zawodowych. Istnienie samorządów wydaje się być nieodzowne i to nie tylko ze względu na restrykcje wynikające z zapisów ustaw, ale głównie ze względu na obronę interesów i godności poszczególnych zawodów. Samorządy same powinny radzić sobie z zasadami wykonywania swojego zawodu bez ingerencji Państwa.
Kraków, dnia 30.01.2009r.
Fot. Olga Sierpniowska
