|

08.2014 – „Świat ideałów i świętowanie.”

sierpień 2014, nr 96/74 online
 
(Ewa Sitko) Pani Magdo, wyszukałam, iż we wrześniu (miesiąc ten nie stanowi wyjątku) wiele grup zawodowych świętuje i wiele faktów społecznych ma swoje dni. Statystycznie, co drugi dzień wypada jakieś święto. Wśród nich mamy także Ogólnopolski Dzień Aptekarza, obchodzony w okolicy święta św. Kosmy i Damiana – patronów farmaceutów i aptekarzy.
   Lista jest dużo dłuższa, ale nie ilość świąt jest dla mnie ważna. To tylko przyczynek do zadania pytań, na które chciałbym poszukać odpowiedzi. Pytam więc, z jakiego, według Pani, powodu powoływane są te uroczyste dni i czemu ma służyć ich celebrowanie? Jak w szerszą refleksję o świętowaniu wpisuje się święto zawodowe aptekarzy?
(Magdalena Bucior) Formułowanie odpowiedzi na postawione pytania wymaga odniesienia się najpierw do tego, czym jest świętowanie. Jeżeli przybliżymy zakres tego zagadnienia, to dostrzeżemy powody, dla których świętowanie towarzyszy ludzkości od zarania. Już ta trwałość daje do myślenia. Oprócz trwałości zwraca uwagę również ponadkulturowość. Słownik Języka Polskiego podaje, że świętowanie to „obchodzenie święta” [1]. Bardzo interesujące jest to sformułowanie –  czasownik „ obchodzenie” użyte na opis doświadczenia świętowania.
(E) Tak, rzeczywiście, przywołuje obraz chodzenia wokół, ostrożnego stąpania, stąpania z uwagą.
(M) Pani Ewo, jak zwykle w naszych rozmowach jedno słowo otwiera szerokie spektrum treści. Pani zwraca uwagę na sposób, rytuał świętowania, ja zaś myślę o tym, wokół czego to uważne stąpanie ma przebiegać.
(E) Ponieważ rytuały, modele i sposoby świętowania są (o czym jestem przekonana) wtórne wobec święta, to porozmawiajmy najpierw o tym, co pierwsze. Myślę, że święto dotyczy tego, co w życiu uznajemy za ważne i doniosłe.
(M) Zdanie z pewnością prawdziwe, ale lapidarne i odczuwam potrzebę dopowiedzenia. Uznanie czegoś za istotne i fundamentalne wymaga odniesienia się do wartości, idei wykraczających poza jednostkowe spojrzenie. W tytule naszej rozmowy pojawia się sformułowanie „ świat ideałów”, właśnie ten świat jest godny uznania za powód świętowania. Przyjrzyjmy się na przykład, jakie ideały kryją się za powołaniem Dnia Walki z Analfabetyzmem. W materiałach UNESCO znalazłam taką informację: „Analfabetyzm to nie tylko kwestia czytania i pisania. W przypadku wielu młodych ludzi w krajach Trzeciego Świata dotyczy on także istotnych problemów codziennego życia, w tym przeżycia. Analfabeta nie jest bowiem w stanie uczestniczyć w życiu społecznym i gospodarczym swojego kraju. Jest po prostu za słaby, niedożywiony, chory i wcześniej umiera niż jego rodak, który czytać i pisać potrafi.” [2] Celebrowanie tego dnia ma więc upowszechnić odpowiedzialność za innych. Ma rozszerzyć perspektywę, skumulować energię pozwalającą wychodzić poza partykularne interesy. Ma przeciwdziałać wykluczeniu społecznemu i sprzyjać godnemu życiu jednostek.
(E) Idąc tym tropem, mogę powiedzieć, że w święcie Dnia Aptekarza istotę stanowią wartości, nadrzędne idee, którymi aptekarze kierują się w kilkusetletniej tradycji farmacji?
(M) Tak. Te doniosłe idee najpełniej wybrzmiewają w tekście ślubowania, jakie składa adept tego zawodu: „Ślubuję uroczyście w swej pracy farmaceuty sumiennie, gorliwie i z należytą starannością wykonywać swoje obowiązki, mając zawsze na uwadze dobro pacjenta, wymogi etyki zawodowej i obowiązujące prawo, a także zachować tajemnicę zawodową, zaś w postępowaniu swoim kierować się zasadami godności, uczciwości i słuszności." [3]
(E) Nazwane mamy już wartości, które konstytuują święto Kosmy i Damiana – Święto Aptekarzy. Przejdźmy więc teraz do wątku jego „obchodzenia”. W artykułach filozoficznych znalazłam pogłębioną analizę na temat wzajemnego przenikania się i wzmacniania poczucia świętowania i poczucia wspólnoty. Musimy odnaleźć odpowiedź na pytanie, co w prawdziwym świętowaniu jest ważne: wspólnota czy przyczynek do świętowania. A może jedno wpływa na drugie: poczucie wspólnoty pogłębia doświadczenie świętowania, a ważny przyczynek do świętowania wzmacnia poczucie wspólnoty? Jeżeli świętujemy z poczuciem odniesienia do ważnego przyczynku, do istotnych postaw i wartości (w tym przypadku: niesienia pomocy poprzez wiedzę i osobowość oraz korzystania ze spostrzeżeń i aktywności wielu pokoleń) to doświadczamy poczucia uczestniczenia w czymś szczególnym, ważnym. Osoby, które nam wtedy towarzyszą, stają się bliskie, bo współuczestniczą w czymś dla nas istotnym. Świętowanie wpływa więc na doświadczenie wspólnoty i odwrotnie. Ale chciałabym zwrócić uwagę na jeszcze jedną zależność w doświadczeniu świętowania. Władysław Stróżewski w książce „Wokół piękna” mówi o podwójnym zakresie znaczeniowym słowa „uczestniczenie”. Pisze, iż „uczestniczyć to być częścią czegoś i być częściowo czymś." [4]
 
(M) Myślę, że sformułowanie „być częścią czegoś” jest jasne (świętujący aptekarz  staje się częścią grupy zawodowej), ale już „być częściowo czymś” wymaga rozjaśnienia.
(E) Obchodzenie święta jest wejściem w jego istotę. Jeżeli świętujemy wokół zasady uczciwości to sami stajemy się po części uczciwi, jeżeli kardynalną wartością, ze względu na którą świętujemy jest godność, to sami po części stajemy się bardziej godni i godnością obdarzający. Dzięki świętowaniu doświadczamy udziału w wartościach, wokół których podejmujemy rytuał „uroczystego stąpania”.
(M) Jeżeli przyjmiemy taką wykładnię świętowania, uczestniczenia, partycypacji w święcie, to widzimy farmaceutów czerpiących ze świata ideałów nie tylko w dniu świętowania, ale również w codziennej praktyce zawodowej.
   W rozumieniu tego, w jaki sposób uczestniczenie w święcie pozwala nam stać się częścią świata wartości, znów możemy posłużyć się etymologią, tym razem słów „święto” i „świętować”. Mam wprawdzie wrażenie, że w naszych przemyśleniach z początku tego artykułu, to, co istotne także i w tych źródłowych poszukiwaniach, w sposób niezamierzony zostało wypowiedziane. Przeanalizujemy jednak jeszcze raz ważne słowa chociażby po to, aby znaleźć potwierdzenie naszych intuicji.
   Słowo „święto” jest dziedzictwem prasłowiańskim, a pierwotne znaczenie rzeczownika „święty” oznaczało „mocny i silny” (na przykład przedchrześcijańskie imię Świętosław oznaczało osobę, która cieszy się dużą sławą). Znaczenie wtórne przymiotnika „święty” ukształtowało się już w czasach przyjmowania chrześcijaństwa pod wpływem łacińskiego słowa „sanctus” i nabrało znaczenia święty – to znaczy „mocny duchem, mający moc nadprzyrodzoną”. Jak widzimy, znaczenie słowa „święty” w pewnym sensie się zmieniło, nie odnosiło się już do tężyzny fizycznej, a do wielkości, mocy i siły ducha, charakteru. Później słowo „święty” zaczęło funkcjonować w znaczeniu – „błogosławiony, pobożny” oraz „świąteczny, uroczysty” [5]. Jak rozumiem – inny, niecodzienny, szczególny, skierowany do świata idei, ducha, charakteru. „Święto” oznacza „święty dzień” czyli obchodzony uroczyście.
   Jak widzimy – w etymologii słów „święto i świętować” pojawiają się ważne znaczenia, odnoszące się do mocy i siły (początkowo ciała, później ducha), a wreszcie – szczególnego, uroczystego charakteru danego dnia. „Obchodzić święto” znaczy spędzać je uroczyście, pozwolić, aby zaznaczyła się jego wyjątkowość, swoisty „nadprzyrodzony charakter”. Myślę, iż możemy pokusić się o stwierdzenie, że obchodzić święto oznacza „doświadczać mocy, a więc duchowej świętości”. Jeżeli więc święto odnosi się do świata wartości – „świętować” oznacza „doświadczyć mocy wartości i wzmocnienia nimi”. Świętując – tak jak pani powiedziała – pozwalamy, aby wartości urzeczywistniły się w naszym działaniu, abyśmy po części się nimi stali.
 
(E) Myślę, że takie rozumienie świętowania powinno być powszechne i dotyczyć wszystkich grup zawodowych. Żałuję jednak, że w tym wypadku myślenie nie ma natychmiastowej mocy sprawczej. W potocznych rozmowach o świętowaniu często po prostu przeciwstawia się czas zabawy czasowi pracy.
(M) Pojawia się więc kolejne pytanie: co różni świętowanie od wspólnej zabawy?
(E) Myślę, że doskonała zabawa może odbyć się nawet w gronie nieznanych osób. Świętowanie zaś (zgodnie z tym, o czym mówiłyśmy wyżej) skupia ludzi uznających ten sam świat wartości. Świętowanie jest uczestniczeniem we wspólnocie i to uczestniczeniem zwróconym w stronę ważnych idei. Wspólna zabawa może być po prostu pozbawioną głębszych odniesień przyjemnością. Świętujemy „z jakiegoś powodu”, wyrażamy radość i wzmacniamy poczucie przynależności. W tak rozumiane świętowanie wpisują się oczywiście i momenty organizacyjne, formalne uroczystości i czas zabawy, ale nie zaburzają one zanurzenia w świętowaniu. To one podporządkowane są świętu, a nie wyłącznie je konstruują i wypełniają.
 
(M) Jak widać – pełne świętowanie wymaga przede wszystkim rozumienia istoty święta. To nie tylko uroczysty, szczególny dzień, ale dzień, który powinien nas trochę zmienić, poszerzyć naszą refleksję chociażby o dwa obszary: jakie wartości poprzez to święto wybrzmiewają i jakie to święto ma dla mnie (konkretnie: dla mnie) znaczenie. Być może będzie okazją do prześledzenia ważnych, a zapomnianych informacji z historii danej dziedziny (w tym wypadku farmacji), być może ustosunkowania się do danej wartości (godności, uczciwości,  słuszności) i refleksji, jak można tę wartość zrealizować w codziennym działaniu, z jakimi dylematami możemy się zmierzyć, jak odnajdujemy się w różnych rozwiązaniach. W tym znaczeniu zdanie Gadamera, że „kiedy obchodzimy święto, jest ono cały czas nieprzerwanie tu oto…” [6] odczytuję jako zachętę o tego, aby podczas świąt od ważnych pytań nie uciekać, bo wygląda na to, że święta są właśnie po to, aby mieć czas na ich postawienie.

Ewa Sitko
Magdalena Bucior
 
Fot. Fotolia.com
 
[1] (sjp.pwn.pl)
[2] www.eid.edu.pl, J. Fox, J. Powell, Eine Alphabetisierte Welt. Internationale Erziehungsburo, UNESCO, Genf 1997 Tłumaczenie Bogusław Śliwerski
[3] Ustawa z dnia 10 stycznia 2008 r. o zmianie ustawy o izbach aptekarskich
[4] W. Stróżewski, Wokół piękna, Universitas, Kraków 2002, s. 73
[5] PWN, Poradnia Językowa, poradnia.pwn.pl
[6] H. G. Gadamer, Aktualność piękna, Oficyna Naukowa, Warszawa 1993, s. 55

Podobne wpisy