sierpień 2011, nr 60/38 online
NUDZĘ SIĘ
– REFLEKSJE NA POBOCZACH
LETNIEGO WYPOCZYNKU
W lipcowym artykule pisaliśmy, że często używanym, a właściwie nadużywanym słowem, wyrażającym potrzebę wypoczynku jest „odreagowanie”. Obecnie chcemy zatrzymać się nad innym, w kontekście czasu wolnego równie często przywoływanym słowem – „nuda”. Częstotliwość występowania tego określenia w potocznym języku budzi niepokój, szczególnie wtedy, kiedy pojawia się ono w wypowiedziach dzieci i młodzieży.
A pojawia się bardzo często.
Wprawdzie myślenie, iż poniższa refleksja wpłynie radykalnie na zmianę języka byłoby przejawem megalomanii, ale mimo tych niemożności chcemy zatrzymać się na chwilę nad zagadnieniem nudy. Najpierw przyjrzymy się, jaką „rzecz” to słowo opisuje, aby następnie wyprowadzić myśli, które mogą służyć człowiekowi (aptekarzowi) na jego osobistej i zawodowej drodze
Niezmierna zaleta mowy – jeśli idzie o myślenie – polega chyba na tym,
że słowa są znakami rzeczy, a nie definicjami.
Georg Lichtenberg
Nuda związana jest nie tylko z określonymi okolicznościami. Jej przeżywanie jest subiektywne, pojawia się w wielu odcieniach i łączy się z innymi aspektami naszego funkcjonowania. Inaczej doświadczają nudy ekstrawertycy, inaczej introwertycy. Osoby ekstrawertywne są bardziej podatne na symptomy nudy, gdyż potrzebują ciągłej i zmieniającej się stymulacji, by osiągnąć swój optymalny poziom pobudzenia. Wykonywanie np. jednostajnych, prostych czynności szybko je nuży i zniechęca. Ale za to osoby ekstrawertywne potrafią konstruktywnie oszukać nudę, np. poprzez wyszukiwanie różnorodnych sposobów, urozmaicających sposób wykonania monotonnego zadania.
Z odczuwaniem nudy wiąże się rozwój umiejętności koncentrowania uwagi. Im większa zdolność koncentrowania uwagi, tym mniejszy poziom znudzenia. Badania wskazują także, iż istnieje zależność pomiędzy odczuwaniem nudy, a doświadczanymi emocjami. Szybciej nudzą się te osoby, które poddają się nastrojowi i mają trudności z nazwaniem doświadczanych emocji.
Jednym z aspektów nudy jest poczucie pustki, trudność w odczytaniu tego, co rzeczywiście nas interesuje i sprawia nam radość. Brakuje nam gotowości do samodzielnego podjęcia satysfakcjonującej aktywności. Przyczyna tego ograniczenia pojawia się już w dzieciństwie. Harmonogram dziecka, szczelnie wypełniony zajęciami dodatkowymi, nie pozwala mu na „ponudzenie się”, odczucie dyskomfortu i podjęcie samodzielnego wysiłku w celu przezwyciężenia tego stanu. Dzieci zyskują doświadczenie przyjmowania przez inne osoby odpowiedzialności za zorganizowanie i wypełnienie im czasu. Co więcej, przyzwyczajane do dużej ilości różnorodnych, zmieniających się bodźców (za zapewnienie tej różnorodności także biorą odpowiedzialność inni) częściej doświadczają nudy, nie umiejąc budować w sobie cechy uważności. Ta postawa utrwala się także w dorosłym życiu – niesie ze sobą trudności z budowaniem wewnętrznej dyscypliny, wzmacnia zewnątrzsterowność i lokuje w innych odpowiedzialność za przeżywaną w pracy monotonię i nudę.
„Uważność jest cudem
dzięki któremu poznajemy siebie samych.”
Wspomniana postawa uważności, czyli świadomego koncentrowania się na tym, co dzieje się w chwili obecnej, jest ważnym elementem przeciwdziałania znudzeniu. Z jednej strony należy zaakcentować znaczenie zainteresowań, pasji i własnego hobby. Osoba, która pielęgnuje umiejętność twórczego rozwiązywania zadań i wartościowego spędzania wolnego czasu, raczej nie będzie doświadczała nudy i w różnych okolicznościach będzie umiała wykonać coś dla siebie satysfakcjonującego.
Z drugiej strony należy mocno podkreślić znaczenie umiejętności zwolnienia, zrelaksowania się i wycofania. Taka umiejętność łączy się z poczuciem zgody na niższy poziom pobudzenia lub na samotność. Pozorna nuda, której możemy wtedy doświadczyć, pozwala na podjęcie innych, jeszcze niesprawdzonych aktywności, na rozeznanie „Co jeszcze mogłoby być dla mnie ważne, czego jeszcze chciałbym spróbować?” czy wreszcie na doświadczenie satysfakcjonującego „tu i teraz”. Osoba, która ma trudności z odczytaniem „swojego wewnętrznego zajęcia”, będzie skazana na ciągłe eskalowanie zewnętrznych poszukiwań. Jednym z czynników, sprzyjających podejmowaniu destrukcyjnych zachowań, jest przecież poczucie nudy i braku wrażeń.
W opozycji do nudy akcentuje się czas wypełniony „niebanalnym zaangażowaniem”. Jako szczególnie istotne niektórzy badacze podkreślają zaangażowanie w wartościowe plany i zadania. Znaczenie zyskuje przy tym zaangażowanie, w którym uruchamiamy osobiste zalety i kompetencje, czyli tzw. zalety sygnaturowe. Definiuje się je jako zalety, przeżywane przez daną osobę jako szczególnie jej bliskie i autentyczne, takie, do rozwoju których ma także szczególne predyspozycje. Głębokie zaangażowanie w wartościowe projekty nadaje naszemu życiu sens, a wykorzystywanie zalet sygnaturowych daje poczucie optymalnego korzystania z własnych zasobów i wzmacnia poczucie niepowtarzalności.
Poczucie sensu jest jednym z kluczowych odczuć, chroniących przed nudą. Duże znaczenie ma także świadomość pewnego obszaru autonomii w podejmowaniu i realizowaniu zadań. Eksperymenty psychologiczne pokazują, że jeżeli ludzie decydują się wziąć udział w jakiś przedsięwzięciach i uważają to za swój świadomy wybór, to wzmacnia się ich wiara w sens tego, co robią. Wiedza o tym jest pomocna w zakresie zarządzania personelem apteki. Farmaceuta, zaproszony np. do działań promocyjnych apteki i współtworzący je, będzie odczytywał je jako wartościowe. Farmaceuta, uczestniczący w takim przedsięwzięciu pod wpływem presji, związanej np. z utratą premii, może odczytać takie przedsięwzięcie jako bezwartościowe i nużące.
Jak mogę się nudzić, dopóki znam słowa?
Elias Canetti
W zawodzie farmaceuty istotną rolę w przełamaniu poczucia nudy i monotonii pełni rozmowa z pacjentem. Jak już wielokrotnie pisaliśmy, jest ona narzędziem profesjonalizacji kontaktu. W sposób naturalny pozwala nie tylko na pozyskanie informacji, potrzebnych w diagnozie i poradnictwie, ale także, w wymiarze interpersonalnym tworzy przestrzeń spotkania z drugim człowiekiem, ożywczą z punktu widzenia monotonii doznań. Uważność w czasie tego spotkania przejawia się w gotowości do obdarzenia pacjenta zainteresowaniem i udzieleniu mu rzetelniej pomocy, co owocuje poczuciem dobrego kontaktu i znaczenia.
Odczuwanie w pracy długotrwałej nudy i monotonii bywa jednak podpowiedzią, której nie warto ignorować. W ten sposób może pracować w nas brak satysfakcji z wybranego zawodu, poczucie, że wykonywana praca nie odpowiada potrzebom
i pragnieniom lub że nie spełnia na chwilę obecną naszych oczekiwań. Wsłuchanie się w tak zinterpretowaną nudę może być trudne, ale wymusza głębszą, bardziej osobistą refleksję i zmianę. Warto ponownie podkreślić, że tak rozumiana nuda może staje się motorem działania. Odczytanie, dlaczego się nudzę, może zapoczątkować dobry proces przerwania bierności i poczucia bezsensu.
Podjęcie pracy nad nudą nie zawsze niesie ze sobą gwałtowne zmiany i dramatyczne, życiowe zwroty. Czasami oznacza wprowadzenie niewielkich, ale z punktu widzenia motywacji i zadowolenia, istotnych zmian. „Nudzę się” pojawia się na przykład wtedy, kiedy wykonujemy zadania poniżej swoich możliwości. Badania nad stanem przepływu, słynnym flow, zdefiniowanym między innymi jako „stan maksymalnej koncentracji, kreatywności i wydajności” wykazały, że jego doświadczanie łączy się z wykonywaniem zadań adekwatnych do własnych możliwości (zadania zbyt łatwe wybudzają nudę, zbyt trudne – lęk). Jeżeli pracownik otrzymuje zadania odpowiednio wysokie, ale jednocześnie na tyle odpowiadające jego kwalifikacjom, aby mógł sobie z nimi poradzić, to doświadcza poczucia panowania nad sytuacją, kompetencji, sprawstwa i jednocześnie rozwoju.
Innymi czynnikami, sprzyjającymi doświadczeniu poczucia przepływu są: jasno sprecyzowane cele i reguły postępowania oraz szybka i pełna informacja zwrotna, dotycząca wypracowanych efektów. Rozeznanie, czy te czynniki są uruchamiane w procesie zarządzania apteką i ich ewentualne wypracowanie sprzyja uzyskanie istotnych, dobrych zmian.
mgr Ewa Sitko
wykładowca w programie Pharmassist
mgr Magdalena Bucior
psycholog
Elias Canetti (1905 — 1994) poeta, dramaturg laureat Nagrody Nobla w dziedzinie literatury za rok 1981;
Literatura:
• David g. Myers „Psychologia społeczna”, Zysk i S-ka Wydawnictwo, Wydanie I
• „Charaktery” , Nr 8 (175), sierpień 2011
• Poradnik Psychologiczny POLITYKI Wydanie specjalne 5/2010
• Martin E.P.Seligman „Prawdziwe szczęście”, Media Rodzina, Poznań 2005
• Mihaly Csikszentmihalyi „Przepływ”, Moderator, 2005/
Il. Fotolia.com