|

06.2012 – „Jak odpoczywać, czyli pytania o to, co urlopowo ważne.”

czerwiec 2012, nr 70/48 online
 
 
 
(E) Rozkwita lato i już kuszą wakacje. Nasze dzisiejsze rozważania chciałabym poświęcić okresowi przedurlopowemu. W jaki sposób przygotować się do wypoczynku, jak zadbać o to, aby stał się on czasem rzeczywistej regeneracji sił i oderwania się od codziennych obowiązków? A precyzując (bo przecież już kilkakrotnie opisywaliśmy zasady rządzące, nazwijmy to, pomysłem na dobry wypoczynek) – w jaki sposób przed wyjazdem, domknąć swoje zawodowe obowiązki oraz zabezpieczyć funkcjonowanie apteki.
(M) Pani Ewo, mam wrażenie, że określenie „domykanie” pojawia się tutaj nieprzypadkowo. Od razu pojawia się w mojej głowie konstrukt [1], opisany w założeniach terapii Gestalt. W tym nurcie uważa się, że ludzie mają naturalną tendencję do domykania własnych doświadczeń, co ważniejsze – nie tylko w sferze czynności, ale także uczuć i myśli. Odtworzenie pełnego kontaktu z niedomkniętą sytuacją oraz dążenie do jej domknięcia staje się wręcz jednym z celów terapii. „Niedomknięte w przeszłości procesy powracają do nas” [2], stąd też właśnie praca nad ich dopełnieniem i przesunięciem w obręb tzw. tła.
W sytuacjach niedomkniętych odczuwamy poczucie dyskomfortu lub potrzebę podjęcia działania, które, jeżeli przeanalizowalibyśmy je w aspektach terapeutycznych, ma służyć właśnie domknięciu jakieś sprawy. W życiu i języku codzienności ustawicznie doświadczamy tego samego i przeżywamy to jako uwierające poczucie „jeszcze czegoś do zrobienia”.
(E) Rzeczywiście, obecne w nurcie Gestalt pojęcie domykania całości wydaje mi się dobrym wyjściem do rozważań i szukania odpowiedzi na pytanie o znaczenie uporządkowania zawodowych spraw przed wyjazdem na urlop. Myślę również,
w odniesieniu do farmaceutów, że wyjazd na urlop bez uporządkowania spraw zawodowych będzie, zgodnie z opisanym wyżej modelem, skutkować ciągłym myśleniem o pracy, dzwonieniem do apteki i w konsekwencji sporym emocjonalnym zmęczeniem. Dużo większym niż to, którego doświadczylibyśmy rezygnując z urlopu. Przesunięcie apteki w „tło” wydaje się więc bardzo pożądane.
 

(M) Z całą pewnością tak właśnie powinno być. Dla wyjaśnienia zagadnienia konieczne jest również włączenie do naszej analizy kolejnego pojęcia obecnego w Gestalcie. Myślę w tym momencie o pojęciu figury „Całe otocznie, w którym funkcjonujemy jest tłem, to zaś, co w danej sekundzie, tu i teraz, jest najważniejsze, staje się figurą i wysuwa się na plan pierwszy.” [3] Wychodząc poza kontekst terapeutyczny można pokusić się o stwierdzenie, że udany wypoczynek zależy miedzy innymi od konfiguracji figury i tła. Dla farmaceuty dyżurującego w aptece wszystko, co jej dotyczy powinno być „figurą”. Zaś dla udającego się na wypoczynek apteka powinna zostać „tłem”. Jeżeli świadomie tym nie zarządzimy, to niedomknięta przed urlopem, ważna zawodowa sprawa może stać się figurą, która będzie absorbowała naszą uwagę, myśli i emocje i nie pozwoli nam na pełne otwarcie się na to, co może przynieść czas wakacji. Niezwykle istotne jest to, że niedomknięta figura uwiera nie tylko w sferze myśli, ale jak już zaznaczyliśmy, także w sferze uczuć. A więc nierozwiązany zawodowy problem będzie obecny nie tylko w naszej pamięci i intelektualnym opisywaniu, ale i w uczuciach (poczucie napięcia, lęku, niepokój, który zmniejsza się wieczorem, a narasta rano – „zbliża się czas, w którym powinienem te sprawę załatwić”). W takiej sytuacji trudno o relaks i wypoczynek i, jak Pani słusznie zauważyła, trudno o wykorzystanie czasu na odbudowę nadwątlonych całoroczną pracą sił.

(E) Zakładam, że aptekarz chce w pełni skorzystać z czasu urlopu. Pragnie zrobić sobie wakacje od stresu zawodowego i uchronić się przed wypaleniem. W świetle badań naukowych zrealizowanie tego zamiaru nie powinno być zostawione spontanicznemu działaniu, ponieważ wakacje (w stosunku do czasu pracy) trwają krótko, a układ nerwowy potrzebuje czasu, aby przestawić się na inny, wolniejszy tryb działania. Farmaceuta nie powinien również zlekceważyć faktu, że organizm człowieka pracuje w dwóch trybach. Szybszy, „dzienny” (odnosi się to także do czasu aktywności zawodowej) rządzony układem współczulnym odpowiedzialny jest za energię do walki i ucieczki. Natomiast wolniejszy, „nocny” (odpowiednio odnosi się to do czasu urlopu), w którym dominuje układ przywspółczulny reguluje zdolność do wypoczynku i trawienia. Przygotowanie więc do urlopu powinno być przeprowadzone z niezwykłą starannością. Nie należy sobie samemu tego utrudniać. Jak więc to zrobić?
(M) Najpierw farmaceuta na pewno będzie musiał wyrazić w sobie zgodę na delegowanie obowiązków i nie myślę tutaj o prostym zabiegu polegającym na wyznaczeniu, co kto ma robić. Dla wyraźniejszego omówienia zagadnienia chciałabym skoncentrować się na osobach pełniących funkcje kierownicze i na aptekarzach- właścicielach aptek. To na nich ciąży konieczność zabezpieczenia pracy apteki i dopełnienia wszelkich bardzo złożonych procedur. Muszę podkreślić , że przekazywanie obowiązków następuje w czasie, kiedy jesteśmy naznaczeni całoroczną pracą. „Zapięcie wszystkiego na ostatni guzik” wymaga więc podwójnej mobilizacji. Często odbywa się w sytuacji mniej komfortowej niż planowaliśmy. Dlatego o delegowaniu obowiązków warto pomyśleć już wtedy, kiedy wstępnie planujemy wakacyjny wyjazd. Kluczowe znaczenie ma fakt, który wybrzmiewa w wypowiedzianych przez Panią słowach- „:wyrazić w sobie zgodę”. Istotą dobrego delegowania obowiązków jest nasze wewnętrzne przekonanie, że inna osoba jest w stanie rzetelnie nas zastąpić i że wakacyjny odpoczynek jest tym, czego właśnie potrzebujemy.
(E) Podkreśla Pani, że o delegowaniu warto myśleć szerzej. Czy w takim razie zgodzi się Pani ze mną, iż zaufanie i odpowiedzialność to dwa bieguny tej rzeczywistości?
(M) Myślę, że tak. Przede wszystkim zaufanie, które jest z jednej strony ufnością w obszarze kompetencji zawodowych, z drugiej – ufnością w obszarze relacji. Muszę podkreślić, że delegowanie, w tym wskazanie do zastąpienia, łączy się ze stanem oceny. Nie tylko przełożony ocenia osobę zastępującą, ale także i on poddaje się ocenie. Jego praca, zaangażowanie, często talent przemawiają poprzez to, co wypracował i co dla osoby zastępującej staje się widoczne. Warto więc zadbać o to, aby wybrana osoba wzbudzała w nas zaufanie w wyżej wspomnianych obszarach. Powinniśmy mieć przekonanie, że wybraliśmy rzetelnego specjalistę oraz osobę nam przyjazną, która dostrzegając ewentualne niedociągnięcia, posłuży nam pełną, ale i konstruktywną informacją zwrotną. Odpowiedzialność łączy się zaś dla mnie z sytuacją wyboru osoby, która poradzi sobie z nałożonym na nią zadaniem nie tylko pod względem merytorycznym, ale i osobowościowym. Inaczej mówiąc – łączy się z postawą realistycznej analizy, która z osób poradzi sobie z nałożonymi na nią obowiązkami i nie zostanie przez ten fakt ponad siły obciążona.
(E) Rozumiem, że odpowiedzialność i zaufanie zaznaczają się w zaakceptowaniu faktu, że wskazana osoba ma prawo do uruchomienia indywidualnego, własnego stylu zarządzania personelem i relacją z pacjentem. Przed wyjazdem na urlop warto doprecyzować margines ewentualnych zmian. Warto otworzyć się na nowe propozycje jak i zaznaczyć, co trudno byłoby nam zaakceptować. Okres urlopu może być nie tylko czasem odpoczynku. Często pozwala na emocjonalnie zdystansowaną ocenę własnej pracy i dostrzeżenie obszarów, w których należy wprowadzić zmiany. W tym znaczeniu może być ożywczy nie tylko dla nas, ale i dla naszej apteki.
(M) Powierzenie komuś zadań, od tych formalnych po bardzo indywidualne (na przykład szczególna troska o zaprzyjaźnionego pacjenta) jest trudna jeszcze z jednego powodu. Pojawia się bowiem uczucie rywalizacji. Niepokój, że może ktoś okaże się od nas lepszy, ze po naszym powrocie nie uda się już odbudować relacji. Dobrze jest i te uczucia  zreflektować oraz dojrzale ocenić.

Ewa Sitko
wykładowca w programie Pharmassist
Magdalena Bucior
Psycholog
Fot. Fotolia.pl
[1] Konstrukt  to sposób  postrzegania, konstruowania lub  interpretowania zdarzeń.
[2] www.terapia-gestalt.net. Podstawowe założenia Gestaltu.
[3] Victor Chu „Psychoterapia Gestalt. Wykład podstawowy”, Oficyna Wydawnicza KANON i Pracownia psychologiczna, Łódź 1994

Podobne wpisy