06.2011, nr 58/36 online
BLISKO-DALEKO,
impas i wychodzenie z trudności,
czyli rzecz o kolejnych mechanizmach
regulujących wzajemne relacje
Dobra wiadomość. Pani Anna przyszła do pracy i usłyszała, że jedna z koleżanek przez kolejne dwa tygodnie będzie nieobecna. Ma urlop. Dobra wiadomość, bo kolejne czternaście dni będą pełne spokoju. Pani Annie nie jest „po drodze” z koleżanką. Ich relacje cechuje bezruch. Pracują w jednej aptece już kilka lat, ale nic w ich wzajemnych stosunkach się nie zmienia. Kiedy obie panie farmaceutki są razem na dyżurze, to praca w aptece idzie wolniej. Obie panie są czujne. Skupiają uwagę na tym, aby nie wchodzić sobie w drogę. Można powiedzieć, że ich relacje są w impasie, a to nikomu dobrze nie służy.
Mówi się, że z niektórymi ludźmi jest z sobą „po drodze” (relacje cechuje wtedy bliskość i gotowość do wzmacniania więzi), a inni „wciąż się mijają” (oddalenie i brak dążenia do zmiany tego stanu rzeczy są charakterystyczne dla takich związków).W psychologii na opisanie takiego stanu rzeczy używa się terminu status quo. Jego charakterystyczną cechą jest tendencja do jego zachowania. Warunkującym dla niego jest lęk przed zmianą i tym „nowym” do którego może zmiana prowadzić. Konsekwencją są zaskakujące postronnego obserwatora decyzje życiowe, a raczej ich brak. Stały stan rzeczy jest uciążliwy, ale lęk powoduje odrzucanie wszelkich nieznanych rozwiązań sytuacji.
Myślami prezentowanymi w artykule pragniemy ten lęk „oswoić”. Przyjrzyjmy się kolejnym mechanizmom, które w perspektywie bliskości i oddalenia pozwalają jeszcze lepiej rozumieć międzyludzkie relacje i wskażemy, jak wykorzystać tę wiedzę w planowaniu zmiany na drodze wychodzenia z impasu relacji i przełamywania stałego stanu rzeczy.
„Nic tak nie podcina korzeni szczęścia człowieka,
nic nie napełnia go takim gniewem aniżeli poczucie,
że inny stawia nisko, co on ceni wysoko.”
Virginia Woolf
Istnieje mit, że ludzie, którzy się różnią, przyciągają się (doświadczenie pań farmaceutek opisane we wstępie potwierdza, że to istotnie mit). Wskazują na to również badania psychologiczne. Stwierdzają, że pary znacznie częściej tworzą ludzie o podobnych, a nie różnych cechach osobowości. Zasada ta dotyczy także relacji przyjacielskich i zawodowych (obszar współpracy). Zdecydowanie ludzie wolą przebywać z osobami, które mają cechy podobne do ich cech, niż z osobami o cechach odmiennych. Zasada podobieństwa dotyczy także nastawienia i wartości. Stopień podobieństwa postaw partnerów jest adekwatny do poziomu sympatii miedzy nimi. Podkreśla się także, że w sferze postaw podobieństwa są mniej prognostyczne niż różnice – podobne poglądy przyciągają, ale odmienne poglądy odpychają ludzi z jeszcze większą siłą.
Wiedza o opisanym mechanizmie jest ważnym elementem dojrzałości. Pozwala na dostrzeżenie, że to odmienność, a nie pomniejszone zasoby drugiego człowieka, mogą wzbudzać dystans i niechęć. Rozpoznanie własnych preferencji i odniesień oraz ich wpływu na sympatie i antypatie pozwala na dojrzałość w wewnętrznym dialogu o ograniczeniach i szansach danej relacji.
Ustalenie, że koleżanka z pracy inaczej widzi świat oraz wyrażenie zgody na tę odmienność pozwala na dostrzeżenie wartości osoby. Ten zaś fakt z kolei buduje postawę szacunku i ułatwia wzajemne funkcjonowanie.
„Przywarli do siebie tak blisko,
że nie było już miejsca na żadne uczucia”
Stanisław Jerzy Lec
Bliskość i oddalenie można rozpatrywać także w wymiarze jednej relacji. W relacji przyjacielskiej, zawodowej naprzemienność bliskości i oddalenia, pewna pulsacja tych stanów, jest gwarantem komfortu psychicznego. Relacje przyjacielskie, których partnerzy żyją w stałym emocjonalnym oddaleniu, z natury rzeczy przestają być relacjami znaczącymi.
Ale niszcząca dla relacji może być także nadmierna i stała bliskość. Jest ona ograniczająca dla obu stron. Nie tylko usztywnia relację, ale także zamyka osoby, które ją budują na rozwój łączący się z samopoznaniem w bogactwie innych relacji. Stała i nadmierna bliskość może skutkować poczuciem przytłoczenia, zdominowania, utraty odrębności. Określenia, po które sięgamy, opisując taki stan, odnoszą się do dyskomfortu, wynikającego z nadmiernej bliskości fizycznej, ale trafnie odzwierciedlają przeżycia emocjonalne. Mówimy „Nie mogłem oddychać”, „W tej relacji zaczęłam się dusić”, „Było mi już za ciasno”. Dobra relacja rozwija się w sytuacji równowagi – a więc takiej, w której oddalenie nie wzbudza poczucia winy, a bliskość nie pozbawia poczucia autonomii. Taka relacja jest elastyczna, np. intensyfikuje bliskość w sytuacjach trudnych, w których partner potrzebuje wsparcia.
Trudności w zbudowaniu relacji, w której mechanizm pulsacji dochodzi do głosu, biorą się oczywiście i z doświadczeń (wyniesionych np. z rodziny pochodzenia) i z przekonań. Istnieje mit idealnej przyjaźni, według którego dwie zaprzyjaźnione ze sobą osoby powinny spędzać razem każdą wolną chwilę oraz mieć wyłączność na bliskość relacji i emocjonalne wsparcie. Emocjonalne oddalenie przeżywane jest wtedy jako swoista zdrada i brak lojalności.
Opisywany mechanizm ma oczywiście swój wyraz w realnych ludzkich relacjach. I w tym wypadku można mówić o impasie i o status quo relacji.
Pani Anna jest przekonana, że jej koleżanka z pracy Katarzyna (myśli o niej, jako o najserdeczniejszej przyjaciółce) wyjedzie z nią na urlop. W ciągu roku w pracy przebywają razem, spotykają się także prywatnie. Ku swojemu zaskoczeniu usłyszała, że Katarzyna ma inne plany. Poczuła się zdradzona. Spojrzenie oczami Katarzyny na tę sytuacje pozwala dostrzec próbę przełamania impasu w relacji. Katarzyna czuła osaczenie, „brakowało jej oddechu”. Wykorzystanie mechanizmu pulsacji daje szansę na rozwój wzajemnej relacji koleżanek.
„Poznaj obyczaje przyjaciela,
a nie będzie nienawiści”
Należy jednak pamiętać, że zbudowanie dobrej relacji wymaga czasu, a zbudowanie relacji, która dodatkowo uwzględnia mechanizm pulsacji wymaga jeszcze dojrzałości. Każdy z nas ma różne wyobrażenia chociażby na temat tego, co to znaczy „być blisko”, a co to znaczy „być oddzielnie”. Nosimy w sobie ukryte definicje i wydaje nam się, ze takie same definicje nosi w sobie partner. Odkrycie własnych definicji, zdefiniowanie skryptów partnera i zbudowanie relacji, która daje poczucie bezpieczeństwa pomimo pewnych odmienności partnerów, jest pochodną i czasu i dojrzałości. Sukcesem nie jest sytuacja, w której gruntownie zmieniamy swoje przekonania, lub wymuszamy to na drugiej osobie, ale sytuacja, w której zyskujemy przekonanie, że odmienność nie zagraża relacji (to, że druga osoba działa inaczej, nie osłabia więzi.), a oddalenie sprzyja docenieniu drugiego człowieka i podtrzymaniu własnej, autonomicznej gotowości do rozwoju.
W zawodowych przestrzeniach ta myśl o wartości czasu w procesie budowania relacji, czy wychodzenia z impasu ma również bardzo duże znaczenie. Pozwala unikać wypowiadania sądów o drugim człowieku zaraz po poznaniu, łagodzi zasadę pierwszego wrażenia i daję szansę na zbieranie informacji i refleksję nad nimi.
„Bądź panem siebie,
bez siły nie ma ani cnoty, ani szczęścia”
Napoleon
Warto wreszcie przyjrzeć się mechanizmowi oddalenia i bliskości w wymiarze intrapersonalnym. „Być blisko z samym sobą” oznacza wsłuchiwać się w siebie, w swoje uczucia, poddawać je analizie, odczytywać sygnały płynące z ciała. „Być daleko” oznacza ignorować płynące z ciała zmęczenie, napięcie i brak energii, unikać wsłuchiwania się w swoje myśli i uczucia.
Wydaje się, że w wymiarze intrapersonalnym „być blisko” zawsze jest cenniejsze niż „być daleko”, bo przecież oznacza gromadzenie wiedzy o samym sobie i korzystanie z niej.
Mechanizm pulsacji dotyczyłby tutaj więc innego obszaru – przyznawania pierwszeństwa czynnikom, które decydują o naszym zachowaniu. I tutaj można dostrzec to, jakim darem może być umiejętność poszukiwania równowagi. Nadmierna koncentracja na uczuciach i stałe, szczegółowe ich analizowane, a także ustawiczne dzielenie się tą wiedzą z innymi, może przynieść przysłowiowe „więcej szkody, niż pożytku”. Oznacza emocjonalne „zalewanie” innych i zubożenie własnej decyzyjności o zdrowy rozsądek i racjonalność.
Przywołać w tym kontekście można obraz osoby, które „zamęczają” współpracowników opisywaniem własnych stanów emocjonalnych i wymagają od nich reakcji na wypowiadane zdania. Obecność takiego współpracownika jest niezwykle uciążliwa i może skutkować trudnościami w relacjach.
Nigdy się nie wstyda mężne serce trudności.
Jean Baptiste Racine
Impas w relacjach jak napisaliśmy wyżej może być wynikiem różnego rodzaju trudności. One nie powinny nas jednak przerażać. Uświadomienie bowiem reguł daje narzędzie do wyjścia z impasu, jakim może być, na przykład, konieczności zrealizowania w pracy zadania i ułożenia współpracy z osobą, której najzwyczajniej na świecie nie lubimy.
Ewa Sitko
wykładowca w programie Pharmassist
Fot. dreasmtime
Piśmiennictwo:
Brzezińska Anna, Janiszewska- Rain Joanna „W poszukiwaniu złotego środka. Rozmowy o rozwoju człowieka” Wydawnictwo Znak, Kraków 2005
„Dobre życie – The Best of Jacek Santorski”, Jarosław Szulski&Co Dom Wydawniczy, 2010
Lilienfeld Scott O., Lynn Steven, Ruscio John, Beyerstein Barry „50 wielkich mitów psychologii popularnej”, Wydawnictwo CiS, Warszawa-Stare Groszki 2011
Sakowska Joanna „Szkoła dla rodziców i wychowawców” , Centrum metodyczne Pomocy Psychologiczno-Pedagogicznej MEN, Warszawa 1999