|

02.2011 – „Realizując stawiane sobie zadania.”

luty 2011, nr 54/32 online
 
 „Świat ustępuje z drogi temu, kto wie, dokąd zmierza”
 
REALIZUJĄC STAWIANE SOBIE ZADANIA,
 
RZECZ O UMIEJĘTNOŚCI PRECYZOWANIA
 
ZAWODOWYCH I PRYWATNYCH
 

CELÓW ŻYCIOWYCH

„Cel – zadanie, które wyznaczamy naszym marzeniom”
Ambrose Bierce
   W pracach filozoficznych odnajdujemy opisy dwu stanowiących krawędzie kontinuum stanowisk odnoszących się do realizacji celów i ludzkich zamierzeń – model prometejski i model syzyfowy. W modelu prometejskim podkreślą się, że człowiek posiada potencjał, dzięki któremu może pokonywać trudności i przeciwieństwa losu. Opisywany jest jako „sprawca doskonały”, którego nie dotyka rozbieżność pomiędzy planem a skutkiem. W modelu syzyfowym człowiek nie doświadcza pomyślności i poczucia skutecznego wpływania na swoje życie, a pozorny sukces okazuje się być klęską.
   Wielu farmaceutów, podobnie jak i przedstawicieli innych grup zawodowych, myśląc o swojej kondycji zawodowej, rozważając własną sytuację rodzinną, oceniając miejsce, w którym znajdują się w danym momencie życia, zadając sobie pytanie o spełnienie, równocześnie pyta, czy to, co jest, odpowiada temu, o czym marzyli? Jakie cele sobie stawiali, a co udało im się osiągnąć? Na pytania o efektywność w procesie precyzowania celów i realizacji zamierzeń szukać będziemy odpowiedzi w tymże artykule.

Łatwo osiągnąć swój cel, jeśli ma się właściwą metodę
Emil Cioran
 
 
  Ludzie różnią się strategiami, stosowanymi w osiąganiu celu. Niektórzy częściej wykazują tendencje do zachowań ryzykownych, inni do zachowań asekuracyjnych. Jednak nawet wtedy, kiedy rzetelnie przeanalizujemy wybrany cel i strategię jego osiągnięcia, to i tak nie możemy mieć pewności, że zaowocuje ona sukcesem. W ludzką aktywność, a więc także w działania, służące osiąganiu konkretnych celów, wpisane jest poczucie niepewności i w pewnym stopniu, zależności od nieprzewidywalnych wydarzeń. A więc w każdym rozważaniu na temat strategii i sposobów osiągania celów owego elementu niepewności nie można pominąć, ale można go na miarę posiadanych wpływów, pomniejszyć.
   W praktyce zawodowej farmaceuty formułowanie celów dotyczy przede wszystkim jego relacji z pacjentami. One przekładają się na wymierne cele szeroko rozumianej rentowności apteki. Poniższe wskazówki pomogą sformułować cel w sposób, który usprawni jego osiągnięcie.
 
   Cel, który chcemy osiągnąć, formułujmy „pozytywnie”. Aptekarz koncentrujący własną uwagę na tym, co będzie robił, a nie na tym, czego robić nie będzie wzbudza w sobie motywację do zrealizowania zamiaru. Zdanie: nigdy więcej nie okażę zniecierpliwienia wobec pacjenta, czy współpracownika jest zdecydowanie mniej nośne, niż zdanie: od dzisiaj odpowiadam na każde pytanie, bez komentowania jego słuszności, czy sensu.
 
   Skoncentrowanie się na tym, co będzie się robić, określenie czynności, które należy wykonać, zbliża do osiągnięcia zamierzonego efektu. W przywołanym wyżej zdaniu ujawnia się jeszcze jedna ważną zasada. Definiuj cel w kategoriach konkretu i realności – doprecyzowuj czas (od dzisiaj), w którym zamiar ma być wprowadzony w życie.
 
    Kolejnym krokiem na drodze efektywnego stawiania celów jest ustalenie, czy tak sformułowany cel jest rzeczywiście tym, na czym farmaceucie zależy. Jeżeli pojawia się poczucie obcości celu, to jak najszybciej należy go doprecyzować lub zmienić. Wielokrotnie już przywoływaliśmy w tej rubryce myśl, iż zaprzeczanie sobie zawsze obraca się przeciwko wszystkim uczestnikom zdarzeń. W perspektywie apteki, przeciwko farmaceucie, pacjentowi, współpracownikom, czy właścicielowi. Jedną z zasad w trakcie realizowania zadania, które budzi w nas ambiwalentne uczucia jest poszukanie w celu lub w aktywności, która do niego prowadzi, czegoś dla siebie istotnego (np. realizując ten cel zaprezentuję się swoim koleżankom i kolegom czy pacjentom w nowej roli, nauczę się czegoś nowego). Dobrze mieć jasność w rozeznaniu trudnej sytuacji, aby później sprawniej i uczciwej w stosunku do samego siebie poradzić sobie z celem. Kolejną bardzo ważną czynnością wspierająca efektywność działań w kontekście stawianych celów jest ustalenie, po czym poznamy, że cel został osiągnięty. W literaturze przedmiotu mówi się o zasadzie operacjonalizacji celów. Zachęca ona do określenia tzw. mierzalnych wskaźników. Ustalenie na przykład z sobą samym, iż otrzymanie (w trakcie dyżuru) dziesięciu dobrych informacji zwrotnych od pacjentów jest praktycznym odzwierciedleniem tej zasady. Ostatnia z wymienianych zasad odnosi się, do tzw. treningu mentalnego, czyli wyobrażenia celu i drogi, jaką należy pokonać, aby ten cel osiągnąć. Badacze ponad wszelką wątpliwość ustalili, iż mózg ludzki nie jest tylko „mięśniem do myślenia”. Jest skomplikowaną strukturą, w której zlokalizowane są różne funkcje psychologiczne. Wyobrażanie sobie jakiejś sytuacji uruchamia siły do jej realizowania.
 
„Nie ma problemów, są tylko wyzwania”
   Nawet najlepiej sformułowany cel nie gwarantuje jednak zniknięcia oporu w podjęciu pracy nad jego realizacją. Pojawia się on szczególnie wtedy, kiedy jego osiągniecie wydaje nam się być czymś odległym i pracochłonnym. W efektywnym zaplanowaniu pracy nad celem i złagodzeniu oporu pomaga rozeznanie rytmu osobistej aktywności. W badaniach ustalono, że w ciągu dnia jesteśmy w stanie najbardziej efektywnie pracować przez okres od 1,5 do 2 godzin. Każdy ma własny, wyznaczony przez organizm czas tej właśnie aktywności (tzw. sowy – najefektywniej pracują wieczorem i po południu, skowronki rano i przed południem). Rozpoznanie własnego, biologicznego rytmu pozwala na planowanie czasu, w tym kalendarza dyżurów(nie spotkałam jeszcze zakładu pracy, w tym apteki, gdzie by ta zmienna była brana pod uwagę [1]), oraz pracy zespołu. Należy zadbać o to, aby w tym optymalnym dla osoby czasie skoncentrować się na zadaniu i ograniczyć elementy zakłócające.
 
   W osiąganiu celów i łagodzeniu oporu pomaga świadomość własnych zasobów i możliwości. To, co blokuje osiąganie celów, najczęściej nosimy w sobie. Słynne odkładanie spraw na później wynika albo z poczucia perfekcjonizmu („Nie jestem przygotowany na tyle dobrze, aby rozpocząć zadanie”), albo z przewidywania klęski („I tak nic mi z tego nie wyjdzie”). Może także łączyć się z niską odpornością na frustrację lub brak szybkiej gratyfikacji (odkładamy na później zadania, które spostrzegamy, jako nudne, żmudne i pracochłonne).
 
   W sposób bardzo wyraźny gotowość do pracy łączy się z doświadczeniem sukcesu i osobistymi przekonaniami na temat własnej skuteczności w osiąganiu celów. Zreflektowanie siebie, jako osoby sprawczej i efektywnej w działaniu buduje dobrą motywację do pracy.
 
   Dobrze jest również pamiętać, ze w sytuacji dążenia do osiągnięcia celów człowiek nie być musi i nie jest osamotniony. Farmaceuta pracujący w zespole powinien mieć zapewnione wsparcie emocjonalne lub „merytoryczne”. Sam również powinien go udzielać. Konkretna podpowiedź lub szersza informacja przybliża do osiągnięcia celu. Osobami wspierającymi aptekarza pracującego indywidualnie mogą być również jego bliscy. Może nie będą mogli wspierać go merytorycznie, ale z pewnością mogą wprowadzić element dyscyplinujący – osobom, które odsuwają w czasie realizację zadania sprzyja postawienie celów przez inne osoby i element skontrolowania, czy i w jaki sposób zadanie zostało wykonane.
 
   Na drodze, która prowadzi nas do celu, zawsze jest miejsce na twórcze, niestandardowe działanie oraz weryfikowanie dotychczas obranych strategii. Czasami do celu możemy dojść w sposób, którego wcześniej nie braliśmy pod uwagę. Nie bójmy się pytań – Na jakim etapie jestem?, Czy jestem skuteczny? i najważniejszego Czy ten cel (w szczególności długofalowy) … to na pewno to, o co mi chodzi?. W kontekście tych pytań droga prowadząca do osiągania celu zawodowego – dobrze funkcjonująca i rentowna apteka staje się drogą osobistego rozwoju.

Ewa Sitko
wykładowca w programie Pharmassist
 
Magdalena Bucior
psycholog
 
[1] Osobista refleksja
Fot. dreamstime.com
 
Piśmiennictwo:
McBurney D.H. „Myślec jak psycholog” Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, 2002
Cisłak A., Kaczmarek M., „Chcesz mieć silną wolę? Co robić, żeby oprzeć się pokusom”, Poradnik psychologiczny POLITYKI, Wydanie Specjalne 1/2009
Kaja B. „Psychologia wspomagania rozwoju człowieka. Zrozumieć świat życia człowieka” Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, Sopot 2010
„Społeczna psychologia kliniczna” red. Haliny Sęk, Wydawnictwo Naukowe PWN,
Warszawa 2000

Podobne wpisy