03.2009 – „Zmartwychwstanie.”

Drodzy Aptekarze i Farmaceuci, „słudzy życia” – tak Was nazywał Jan Paweł II – macie wiele okazji w pełnieniu posługi medycznej przy chorych, aby im przedłużyć życie, by zapewnić sobie i innym dłuższy pobyt na ziemi. Rozumiem, to bardzo ludzkie. Ale patrzę z litością na żałosne usiłowania, by znaleźć klucz do życia po śmierci, by przedłużyć doczesną egzystencję poza ten Drugi Brzeg. Wymyśla się więc różnego rodzaju opinie i hipotezy, mnoży poglądy i teorie, żeby zaspokoić naturalny, nieskończony głód życia. Szczególnie nieudolnie wyglądają wysiłki, by nawiązać jakieś kontakty z tymi, którzy już umarli i mogą żyć po tamtej stronie Drugiego Brzegu. Tymczasem nikt i nic – ani umysł, ani wola, ani intuicja, ani uczucia, ani fantazja, ani przeczucie – nie wystarczy. Pozostaje tylko i jedynie wiara – wiara w Człowieka z Nazaretu, który po swojej śmierci powstał z martwych.
Jako ludzie ochrzczeni i wierzący, macie również okazję, aby ukazać choremu, całym swoim autorytetem, że jest jeszcze inne życie. Ułatwić mu przejście do Domu Ojca.
Zdarzyło mi się kiedyś w Krakowie, że idąc z religijną posługą do ciężko chorego, spotkałem na schodach lekarza wracającego od chorego. Pozdrawiamy się i mówi: „Ja swoje zrobiłem, teraz kolej na księdza”.
Czy trzeba jeszcze coś mówić? Każdy człowiek, który próbował iść drogą miłości i prawdy zna te przeciwności, że Jezus jest nam bliski w naszej niedoli, w naszej słabości, a przede wszystkim w tym bolesnym starciu z „tajemnicą śmierci”.
Dziś, biegniemy z Apostołami Piotrem i Janem do pustego grobu po to, aby uwierzyć! Po to, aby uwierzyć, że miłość zwycięża nienawiść, że jest mocniejsza od śmierci. Dlatego wchodzimy razem z uczniami do pustego grobu, aby „zobaczyć i uwierzyć”.
Pojęcie „ciało”, którego tak często dotyka aptekarz preparując lekarstwa dla człowieka chorego oznacza człowieka w jego kondycji poddanej słabości i nieśmiertelności. „Zmartwychwstanie ciała oznacza, że po śmierci będzie żyła nie tylko dusza nieśmiertelna, ale na nowo otrzymają życie także nasze śmiertelne ciała” (Rz 8,11).
Po długiej i ostrej zimie, pragnę Wam życzyć Łaski Pana Zmartwychwstałego, hojnej obfitości – a na co dzień uśmiechu, radości. Bo mimo wszystko piękny ten świat Boży, kiedy po zimowej śmierci zmartwychwstaje nowy, czysty, nieskalany…
