sierpień 2012, nr 72/50 online

W ubiegłym roku, na gościnnych łamach „Aptekarza Polskiego”, miałem okazję zaprezentować Czytelnikom „Nieznaną Toskanię”. Tym razem zapraszam do… „Małej Toskanii”, takim bowiem mianem miejscowi i przybysze określają winiarski region Badacsony – Badacsony Borvidék, położony nad północnym brzegiem Balatonu i chroniony przez Park Narodowy Górnego Balatonu.
Stereotypowy obraz „węgierskiego morza” to ciągnące się nieprzerwanym pasmem turystyczne, hałaśliwe kurorty o wątpliwych walorach estetycznych i położone na nizinnych brzegach zatłoczone plaże. I istotnie, tak właśnie przedstawia się rzeczywistość! Jest jednak nad Balatonem miejsce niezwykłe, które różni się diametralnie od pozostałych… U stóp i na stokach potężnej wulkanicznej góry Badacsony rozsiadło się kilka miejscowości: Badacsony, Badacsonytomaj, Badacsonytördemic oraz Badacsonyörs. Pozbawione wyraźnego centrum, składają się z dziesiątków przysiółków i pojedynczych domostw, rozrzuconych pośród imponujących i zadbanych winnic, zajmujących ostro nachylone zbocza. Małych plaży jest zaledwie kilka, gdyż na kąpiel nie pozwalają brzegi porośnięte gęsto trzcinami. Krajobraz wzbogacają egzotyczne drzewa, m.in. figowce, platany, cyprysy, żywotniki i cedry, które na nasłonecznionych stokach góry Badacsony czują się „jak w domu”. Winnice poodgradzane są murkami z ułożonych na sobie potężnych bloków czarnego bazaltu, poutykanych gdzieniegdzie wulkanicznym tufem. Wszystko to sprawia wrażenie, że turysta nie może oprzeć się złudzeniu, że oto znalazł się w którymś z krajów basenu morza Śródziemnego!
Atrakcją regionu są napotykane co kilkaset metrów wiekowe piwniczki do przechowywania wina, zbudowane – podobnie jak wspomniane murki graniczne – z czarnego bazaltu, wydobywanego niegdyś ze zboczy góry Badacsony. Przy wielu z nich właściciele winnic urządzili winiarnie (Borház), w których możemy skosztować słynnych, unikalnych białych win, zawdzięczających swój smak wulkanicznej glebie, intensywnemu nasłonecznieniu południowych stoków i wilgotności, którą zapewnia parująca tafla Balatonu. Wśród najbardziej znanych win wymieńmy te pochodzące ze szczepów Kéknyelű i Szürkebarát.
Region Badacsony przyciąga turystów od wielu lat, czego świadectwem mogą być rozrzucone pośród winnic przepiękne, klasycystyczne i secesyjne wille i pałacyki, niemal identyczne ze znanymi z Toskanii palazzi. Także i dziś, do położnych na stokach góry Badacsony starych domostw, ściągają i osiedlają się przybysze z całej Europy, wśród których najwięcej jest Austriaków, Niemców, Słowaków, Czechów i… Francuzów!
Czytelnikom „Aptekarza Polskiego”, którzy poczuli się zainteresowani wizytą w regionie Badacsony, dodam jako dodatkową zachętę, że już tylko kilka tygodni dzieli nas od tradycyjnego winobrania! W czasie jego trwania ciche i spokojne dróżki pośród winnic zapełniają się kolorowymi orszakami tradycyjnie ubranych Węgrów, niosących kosze pełne dojrzałych winogron. Ewentualną wizytę proszę połączyć ze wspinaczką na górę Badacsony, z której podziwiać można – jak głoszą miejscowi – jedną z najpiękniejszych panoram w Europie!
Maciej Bilek
fot. Maciej Bilek