01.2009 – „Wędrując przez życie…”

01.2009, NR 29/7 online
 
WĘDRUJĄC PRZEZ ŻYCIE…

    Dawnymi, bardzo dawnymi czasy, pielgrzyma czyli  pątnika, jak nazywano człowieka odbywającego pielgrzymkę, można zobaczyć na starych rycinach. Aby odbyć pielgrzymkę trzeba było się odpowiednio przygotować. Przyodziać specjalny strój pokutny. A więc ubrać się w szary płaszcz, założyć szeroki kapelusz z muszelkami, wesprzeć się na lasce pielgrzyma, a na szyi zawiesić manierkę. Współcześnie z tych wymogów już nic nie pozostało. Ale pozostała większość szlaków, po których nadal ludzie pielgrzymują do miejsc słynących łaskami, w celach pokuty, zadośćuczynienia lub prośby. Między innymi do Ziemi Świętej z Jerozolimą, Betlejem i Nazaretem, do Lourdes, do Composteli w Hiszpanii z grobem św. Jakuba, do Częstochowy w Polsce. Pielgrzymowanie to nie tylko domena chrześcijan. Również muzułmańska tradycja nakazuje, żeby każdy wierny raz w życiu odbył pielgrzymkę do Mekki.

     Paulo Coelho swoją debiutancką powieść zatytułowaną „Pielgrzym” napisał w oparciu o osobiste doświadczenia. Był to debiut, dotychczas mniej znany, bo światowy rozgłos przyniósł autorowi niemal już kultowy „Alchemik”. Obecnie Coelho jest jednym z najpopularniejszych pisarzy naszych czasów. Na świecie sprzedano 100 milionów egzemplarzy jego książek, przetłumaczonych na 66 języków i wydanych w 150 krajach.
    I tak oto przyszły pisarz wyrusza, kryjąc się za plecami pielgrzymującego bohatera, na święty szlak zapewniający wiele błogosławieństw i odpustów, każdemu, kto go przemierzy.
    Coelho w młodości poznał różne religie i praktyki duchowe. Był hippisem, podróżował i… raczej nie myślał o pisaniu. Przełomem była właśnie pielgrzymka odbyta w 1986 roku do słynnego sanktuarium Santiago de Compostela.  Wędrówka ta wywołała potrzebę jej opisania, ale nie w zwykły reporterski sposób. Ujawnił się talent pisarski, a niemal mistyczne przeżycia związane z tym miejscem przenoszą nas w świat metafizyki, duchowości, demonów, a skoro one się pojawiły, to i aniołów. Przeżycia te przenoszą nas w świat niezwykłej zwykłości. To opis, który można przyrównać do wędrówki człowieka przez życie. Bohater wyrusza z Saint-Jean-Pied de Port we francuskiej Gaskonii w blisko 700-set kilometrową wędrówkę.
    „Legenda głosi, że święty Jakub i Maryja Dziewica szli tamtędy po śmierci Chrystusa, głosząc Słowo Boże i nakłaniając ludy do nawrócenia. Miejscu temu nadano nazwę „Compostela” – Gwiezdne Pole – i wkrótce wyrosło tu miasto, do którego ściągać zaczęli wędrowcy z całego świata chrześcijańskiego. W złotym wieku, który przypadał na XIV stulecie, ponad milion osób przybywających z całej Europy podążało każdego roku Drogę Mleczną (którą nazywano tak, ponieważ nocą ta właśnie galaktyka wskazywała kierunek wędrowcom)”. Tym szlakiem podążali w średniowieczu Karol Wielki, Franciszek z Asyżu, Izabela Kastylijska, a w bliższych nam czasach Jan XXIII.
    Bohaterowi towarzyszy tajemniczy przewodnik Petrus. W trakcie drogi wymagającej pokonywania różnorakich trudności, wątpliwości, zmagań z niedoskonałościami ciała i duszy, pokonywania własnych ograniczeń, uczenia się patrzenia na otaczający świat, uczenia się dostrzegania piękna – to on służy pomocą, nauczyciel Praktyk Zakonu RAM. Zakonu – starego bractwa chrześcijańskiego założonego w 1492 roku.
    Pod jego okiem pielgrzym osiąga kolejne poziomy wtajemniczenia – wraz z nim i my rozpoznajemy swojego anioła i demona, uczymy się uwalniać od cierpień miłosnych, przekonujemy się, że w praktyce „strome podejścia są łatwiejsze niż by się wydawało”.
    Ta wędrówka przypomina wędrówkę przez życie, dodaje otuchy do życia, wskazuje jak pokonywać własne słabości, cenić siebie jako najważniejszą istotę na tym świecie w zgodzie z innymi ludźmi i tym co przynosi każdy nowy dzień. I umieć odnajdować radość w tym, co niekiedy wydaje się nam małe i mało ważne. Jakże często zmagamy się z życiem, rywalizujemy, ścigamy się na drodze życia, płacąc za to stresem i zadyszką. Staramy się dotrzymać kroku innym. Dotyczy to zarówno pielgrzymów udających się do Composteli, jak i ludzi pielgrzymujących przez życie.
    Czytając tę powieść, opowieść, utrzymaną w poetyckim klimacie, uczymy się (ale nie jest to poradnik) wraz z bohaterem i jego duchowym mentorem, jak zaakceptować swoje własne tempo w wędrówce przez życie. Z podkreśleniem, że powinien nam towarzyszyć duch mądrej akceptacji miłości do siebie i reszty świata.
    Bohater wrócił ze swojej wędrówki odmieniony, przekonany, że to co jest niezwykłe znajduje się na „drodze zwykłych ludzi”.
    Jakże trudno, gdy goni nas codzienność, wczuć się w to przesłanie. Co nie znaczy, że nie warto stawić czoła temu wyzwaniu, mimo, że tak szybko… wędrujemy przez życie.

 

Wacław Bierkowski

Paulo Coelho „Pielgrzym”

Wydawnictwo: Świat Książki

 

Podobne wpisy