12.2008 – „Astma i jej historia zapierająca dech w piersiach.”

12.2008, nr 28/6 online
 ASTMA I JEJ
 
HISTORIA
 
ZAPIERAJĄCA DECH
 
W PIERSIACH

   Przez setki lat przyczyny astmy były nieznane. Jej leczenie polegało jedynie na łagodzeniu objawów. Pacjentom pomagano często w sposób bardzo przypadkowy. Początkowo uważano, że przyczyną choroby jest rozchwianie wewnętrzne organizmu i kluczową rolę odgrywa zmiana dotychczasowego sposobu życia. Zalecano różnego rodzaju diety, gimnastykę, ograniczenia w jedzeniu, piciu, a także aktywności seksualnej. Prowadzono medytacje i wykonywano specjalne masaże.
  Słowo astma pochodzi z języka greckiego i oznacza dokładnie utrudnienie oddychania. O dolegliwości tej pisali już starożytni. W Iliadzie Homera (VIII w. p.n.e.) dwukrotnie autor pisał o problemach zdrowotnych bohaterów. W księdze XV w opisie śmierci Hektora oraz w księdze X opisując pościg Odyseusza i Diomedesa za Dolonem. O swej chorobie wspominał również Seneka w liście do Lucjusza z I w. n. e. Są to jedne z pierwszych opisów astmy zwanej dawniej dychawicą oskrzelową. Problemem astmy zajmowali się już greccy lekarze, np. Celsus czy Galen formuując pierwsze jej definicje. Wszystkie te działania stanowiły ważny początek, ale jakże daleko było do dzisiejszej wiedzy.

   W Muzeum Farmacji im. mgr Antoniny Leśniewskiej w Warszawie 29 października 2008 roku została otwarta wystawa czasowa poświęcona przełomowym momentom skomplikowanej i długiej historii leczenia astmy pt. „Historia leczenia astmy. Wystawa zapierająca dech w piersiach”.
   Na wystawie zgromadzono bardzo ciekawe eksponaty wypożyczone z kilku muzeów. Oprócz zbiorów własnych Muzeum Farmacji im. mgr Antoniny Leśniewskiej, można więc obejrzeć obiekty z Pharmazie-Historisches Museum w Bazylei, Museum of the Royal Pharmaceutical Society w Londynie oraz Muzeum Farmacji Apteki „Pod Łabędziem” w Bydgoszczy. Jedna z gablot została poświęcona eksponatom ze zbiorów prywatnych Tomasza Wędrychowskiego, pacjenta chorującego na astmę od 69 lat.

   Obecnie wiemy, że astma to przewlekły stan zapalny oskrzeli, w większości przypadków o podłożu alergicznym. Nadreaktywność oskrzeli wywołuje nawracające ataki duszności, kaszlu oraz świszczącego oddechu. Powodów zaostrzeń choroby jest bardzo wiele. Najważniejszą przyczyną może być kontakt z niektórymi alergenami, takimi jak: roztocza kurzu domowego, pyłki wielu drzew oraz traw, obecność pleśni, a także sierść niektórych zwierząt. Stan pacjenta może ulec pogorszeniu w wyniku infekcji wirusowych lub dużego wysiłku fizycznego. Dojście do tak sformułowanej definicji astmy to setki lat poszukiwań i badań uczonych, lekarzy, a także obserwacje wielu pacjentów. Obecnie astma jest leczona ambulatoryjnie, co stanowi ogromny przełom. Jeszcze nie tak dawno pacjenci bardzo często przebywali w szpitalu. W ostatnich kilkudziesięciu latach astma stała się jednym z najczęstszych problemów zdrowotnych. Dzięki osiągnięciom współczesnej farmacji i medycyny spadła równocześnie liczba zgonów i hospitalizacji pacjentów. Obecnie chory stosujący leczenie zgodnie z zaleceniami lekarza, przy użyciu nowoczesnych leków, przejął kontrolę na swoją chorobą.

   Przez setki lat leczenie astmy ograniczano do łagodzenia objawów. Oprócz specjalnych diet i ćwiczeń gimnastycznych zaczęto poszukiwać skutecznych leków hamujących napady kaszlu i duszności. Początkowo wykorzystywano głównie substancje roślinne przygotowując z nich napary, wyciągi i syropy. Wśród najczęściej używanych były: bieluń dziędzierzawa, pokrzyk wilcza jagoda, lobelia rozdęta, szakłak pospolity, fiołek trójbarwny. W dawnych manuałach aptecznych możemy znaleźć wiele przepisów na leki ziołowe mające skutecznie hamować napady duszności. Przygotowywano również proszek ziołowy w porcjach do palenia. Leczenie polegało na wdychaniu powstałego dymu. W Polsce do połowy XX wieku produkowano ziołowe papierosy przeciwastmatyczne. Pacjentom podawano również kokainę i opium. Środki te przynosiły ulgę podczas zaostrzeń choroby.
   Dopiero wiek XIX przyniósł pierwsze ważne osiągnięcia w poszukiwaniu przyczyn choroby. Zaczęto wiązać napady astmy z pyłkami traw (mówiąc początkowo, że to wyziewy z siana) oraz obecnością poduszek z pierzem w sypialni. Pod koniec XIX wieku rozpoczęto badania nad alergenami.
  W pierwszej połowie XX wieku zaobserwowano, że duszność zmniejsza się podczas wysokiej gorączki. Stosowano pyro terapię, czyli wywoływanie jałowych ropni i wysokiej gorączki. Obecnie wiadomo, że wysoka temperatura pobudza korę nadnerczy do wydzielania sterydów własnych – działających przeciwzapalnie. W tym czasie powszechnie stosowano także leki wywołujące aktywację układu współczulnego i przez to rozkurcz oskrzeli: adrenalinę i efedrynę. Były one dalekimi przodkami obecnie stosowanych β2-mimetyków.

    W ostatnim stuleciu energia poszukiwań badaczy, lekarzy i pacjentów została skierowania na zrozumienie przyczyn astmy. Drugi problem stanowiło znalezienie skutecznej metody podawania leków do drzewa oskrzelowego. Pierwsze konstrukcje inhalatorów powstały już w drugiej połowie XIX wieku we Francji oraz w Anglii. Na wystawie w Muzeum Farmacji można zobaczyć bardzo ciekawe przykłady inhalatorów używanych od początku XX wieku. Widzimy więc jakie rozwiązania techniczne stosowano kiedyś i jakim zmianom na przestrzeni lat uległ wygląd oraz wielkość urządzeń.

  XX wiek przyniósł wiele zmian w leczeniu astmy. Pierwszą z nich było zrozumienie, że poprawa w leczeniu następuje po podaniu hormonów sterydowych produkowanych przez korę nadnerczy działających przeciwzapalnie. Był to tak zwany „cud kortyzonowy”. Stało się to możliwe dzięki badaniom kilku naukowców, którzy w 1950 roku otrzymali nagrodę Nobla za wyizolowanie 39 hormonów m. in. kortyzolu z nadnerczy wołów. Sterydy podawano pacjentom w zastrzykach i doustnie. Problemem stało się ograniczenie ich działań niepożądanych. Okazało się możliwe dzięki wprowadzanie leku bezpośrednio do drzewa oskrzelowego, czyli tzw. terapii wziewnej. Współczesne inhalatory osobiste łączą precyzję i powtarzalność podawanej dawki z wygodą stosowania.
  Historia leczenia  astmy biegła więc dwutorowo. Poszukiwano leków rozszerzających oskrzela oraz działających przeciwzapalnie. Tak, aby równocześnie przynosić ulgę pacjentom w duszności i przeciwdziałać stanowi zapalnemu. Obecnie medycyna dysponuje skutecznymi i bezpiecznymi lekami z obu tych grup, które można stosować równocześnie, jest to tzw. terapia skojarzona. Leki złożone zawierają glikokortykosteroid i β2-mimetyk w jednym, wygodnym inhalatorze. Chory stosując taki preparat przyjmuje jednocześnie lek przynoszący ulgę w duszności, jak i lek działający przeciwzapalnie.

   Na „Wystawie zapierającej dech w piersiach” poznajemy przełomowe punkty w historii leczenia astmy. Wyznaczają je kolejne odkrycia badaczy, lekarzy i pacjentów. Możemy przekonać się jak długa droga prowadzi do prawidłowego rozpoznania i zrozumienia przyczyn choroby. Jak wiele prób, często nieudanych, trzeba podjąć aby znaleźć właściwą, skuteczną i bezpieczną metody leczenia. Widzimy także jak medycyna splata się z farmacją. Wreszcie oglądając  eksponaty – przekonujemy się jak wielki nastąpił postęp.

 

mgr Zuzanna Marcińska
Muzeum Farmacji im. mgr Antoniny Leśniewskiej
Oddział Muzeum Historycznego m. st. Warszawy
Fotografie nadesłane przez Autorkę:
Inhalator z Museum of the Royal Pharmaceutical Society w Londynie, początek XX wieku;
Eksponaty własne Muzeum Farmacji im. mgr Antoniny Leśniewskiej;
Muzeum Farmacji „Apteka pod Łabędziem” w Bydgoszczy,  pierwsza połowa XX wieku;
 
 

Podobne wpisy