10.2012 – „Kodeks Etyki Aptekarza RP, a wzorce osobowe.”

październik 2012, nr 74/52 online
 
   „A że praca ludzka nigdy nie ginie bez pożytku, a potęga tradycji dostarczającej pokarmu dla umysłu i tradycji jest wielka, przeto dorobek ojców będzie zawsze przyświecał następnym pokoleniom, uczył i krzepił”. Ten to cytat autorstwa ojca polskiej farmacji, Bronisława  Koskowskiego z jego podręcznika „Propedeutyka farmaceutyczna” poświęconego m.in. etyce, niechaj posłuży jako motto do rozważań o zastosowaniu w życiu niektórych obowiązków nałożonych przez uchwalony w 2012 r. Kodeks Aptekarza RP. Przedmiotem rozważań będzie Art. 5 Kodeksu: „Obowiązkiem Aptekarza jest… pozytywne kształtowanie jego wizerunku wśród członków zawodu i w społeczeństwie”.
   Chciałbym zauważyć, że w środowisku białostockim żywa była idea przedstawiania sylwetek ludzi kształtujących pozytywny wizerunek aptekarza w społeczeństwie. Przykładem może być w tym przypadku działalność mgr Ireny Kałłaur, która już w 1985 roku na II Sympozjum Historii Farmacji w Kielcach, odkryła dla współkolegów postać, którą panujący wówczas reżim najchętniej zepchnąłby w niepamięć, a zasługuje ona na to, by wieść o niej przekazywały pokolenia pokoleniom. Jest to postać aptekarza Feliksa Filipowicza. Choć mógłby być wyróżniony jako wybitny fachowiec, dla Białegostoku stał się bohaterem jako działacz niepodległościowy i samorządowy. Pochodził z Kiejdan, (obecnie Litwa), gdzie urodził się w1869 r. Dyplom prowizora farmacji uzyskał na cesarskim uniwersytecie warszawskim w 1898 r. W latach 1901 – 1905 prowadził aptekę w Chełmie Lubelskim. Filipowicz był z przekonania socjaldemokratą i jako nieprawomyślny został w 1907 r. aresztowany przez policję. Prawdopodobnie w 1909 r. osiedlił się w Białymstoku, a w 1910 r. objął zarząd apteki mieszczącej się w istniejącym dotąd domu u zbiegu ul. Sienkiewicza i Rynku Kościuszki, należącej do Zofii Narkiewicz-Jodko. Aptekę tę w 1915 r. odkupił i prowadził samodzielnie do 1921 r., poczym zawarł spółkę z Czesławem Moskalewskim, któremu odprzedał swe udziały w 1927 r.
 
Fot. Tablica ku czci Feliksa Filipowicza (fot. W. Miltyk)
 
   Feliks Filipowicz uznany jest przez historyków za jednego z najczynniejszych działaczy niepodległościowych Białegostoku. W 1915 r. wszedł w skład siedmioosobowego Zarządu Towarzystwa Pomocy Szkołom Polskim. Ówczesny okupant niemiecki początkowo zliberalizował politykę oświatową zezwalając m.in. na otwarcie w Białymstoku dwóch polskich gimnazjów – męskiego i żeńskiego. Wszakże już w 1917 r. nastąpił zwrot w kierunku germanizacji – językiem wykładowym miał być niemiecki. Ta i inne szykany wywołały protesty Towarzystwa, co spowodowało aresztowanie i uwięzienie liderów, w tym Feliksa Filipowicza. Nie nauczyło go to jednak pokory. Brał udział we wszelkich inicjatywach i tworzeniu struktur konspiracyjnych skierowanych przeciw okupantowi. Kiedy zawiązano w Białymstoku miejscową komendę Polskiej Organizacji Wojskowej (POW), Filipowicz stanął na czele Towarzystwa Przyjaciół POW, wspierającego finansowo podziemną armię. Kiedy w czerwcu 1917 r. powstał w Białymstoku Centralny Komitet Narodowy (CKN) na obwód ziemi białostockiej, obrany został jego wiceprezesem. Choć była to organizacja legalna, konszachty jej z warszawskim CKN uznane zostały przez władze okupacyjne za separatystyczne zagrożenie dla integralności państwa. Nadmienić wypada, że Warszawa była wówczas stolicą utworzonego przez okupantów niemieckiego i austro-węgierskiego marionetkowego Królestwa Polskiego, nawiązującego nazwą do Królestwa  Polskiego, zwanego potocznie Kongresowym, istniejącego w latach 1815 – 1832 tworu, pozostającego w unii personalnej z imperium rosyjskim, o ograniczonej autonomii, zlikwidowanej w odwecie za powstanie listopadowe. Na terenach Królestwa Kongresowego powołano wówczas Kraj Przywiślański. Wracając do sytuacji z roku 1917, w efekcie podejrzenia o dążność do połączenia z Królestwem Polskim, na kierownictwo CKN spadły represje – Filipowicz został ponownie uwięziony i osadzony w Hawelbergu, gdzie w tamtejszym obozie przebywał do stycznia 1918 r. Następnie przewieziono go do twierdzy modlińskiej i tam przetrzymywano do września.     
 
Fot. Poczet sztandarowy i warta
przed tablicą ku czci Feliksa Filipowicza (fot. W. Miltyk)
 
   22 lutego 1919 r., okupant niemiecki oficjalnie przekazał władzę wojskową i cywilną przedstawicielom polskim miasta Białegostoku. Filipowicz był już wtedy (od 19 lutego) prezesem Polskiego Centralnego Komitetu Narodowego Obwodu Białostockiego i włączył się w działania Tymczasowego Komitetu Miejskiego. Jako Prezes Centralnego Komitetu przewodniczył delegacji, która wręczyła Naczelnikowi Państwa – Józefowi Piłsudskiemu memoriał w sprawie wcielenia ziemi białostockiej do Państwa Polskiego. Filipowicz wziął udział w wyborach do Rady Miejskiej Białegostoku, startując z ramienia Polskiego Komitetu Wyborczego. Wybory odbyły się 7 września 1919 r., a wyłoniona Rada ukonstytuowała się 15 października. Filipowicza wybrano do Prezydium Rady, następnie zaś, przy ogólnym aplauzie radnych, stanął na czele Rady jako jej Prezes. Nie pretendował natomiast do stanowiska prezydenta miasta, choć uchodził za najpoważniejszego kandydata. Uzasadniał to „natłokiem spraw obywatelskich”. Na pierwszym posiedzeniu Rady 19 listopada 1919 r., uchwalono nadanie Józefowi Piłsudskiemu honorowego obywatelstwa Białegostoku. Na kolejnych posiedzeniach w 1919 i 1920 roku Rada protestowała przeciwko przyznaniu Niemcom Górnego Śląska i  przeznaczyła poważne kwoty pieniężne na pomoc Ślązakom i wyposażenie wojsk walczących z bolszewikami. Realizację uchwały o nadaniu Naczelnikowi obywatelstwa honorowego opóźniły wypadki polityczne. Nawała bolszewicka przeszła przez nasze miasto. Od 28 lipca do 22 sierpnia 1920 r. Białystok znajdował się w rękach najeźdźców. Stał się siedzibą Tymczasowego Komitetu Rewolucyjnego Polski – namiastki rządu przyszłej, komunistycznej republiki radzieckiej. Po rozgromieniu i odparciu bolszewików przez polskie wojsko, działacze miejscy przystąpili niezwłocznie do organizacji biur i urzędów, mogących zaspokoić potrzeby mieszkańców. Została też zrealizowana uroczystość nadania Piłsudskiemu obywatelstwa honorowego. Feliks Filipowicz 21 sierpnia 1921 r. witał i towarzyszył Naczelnikowi Państwa w czasie odbytej z tej okazji wizyty jego w Białymstoku. Radzie Miejskiej przewodził do 1927 r.  Wiele troski poświęcał aprowizacji miasta, czego przykładem może być wyjednanie 42 wagonów amerykańskiej mąki na użytek jego mieszkańców. Białystok w pierwszej połowie lat dwudziestych borykał się z ogromnymi trudnościami ekonomicznymi i społecznymi. Władze miasta udzielały pomocy materialnej bezrobotnym, a w miesiącach zimowych wydawano bezpłatne posiłki i opał. Filipowicz uzyskiwał też od władz centralnych pożyczki dla miasta. W 1920 r. jako reprezentant Rady Miejskiej wszedł do ścisłego zarządu Komitetu Wojewódzkiego Propagandy Pożyczki Państwowej. Do znaczących inicjatyw Rady należy powołanie Wydziału Oświaty i Kultury. Obok działań z urzędu, Filipowicz pełnił różne funkcje społeczne, np. był jednym z założycieli i pierwszym prezesem Rady Nadzorczej Spółdzielni Mieszkaniowej „Zdobycz Robotnicza”, szefował też „Bratniej Pomocy”.
 
Fot. Odsłonięcie tablicy. Prezes NRA – dr Grzegorz Kucharewicz odsłania tablicę
wraz z  Przewodniczącym Rady Miejskiej Białegostoku
Włodzimierzem Kusakiem i prof. Jerzym Pałką (fot. W. Miltyk).
 
   Kolejne wybory do Rady Miejskiej odbyły się 11 grudnia 1927 r. i Filipowicz ponownie wszedł w jej skład, zostając po ukonstytuowaniu się jej 26 stycznia 1928 r., bezfunkcyjnym radnym. Była to Rada wyjątkowo skonfliktowana. Stała się areną scysji i utarczek słownych, a był to czas kryzysu i okoliczności te skutecznie uniemożliwiały wprowadzanie w życie programów korzystnych dla miasta. Trwałą pamiątką tej kadencji jest gmach teatru im. A. Węgierki, będący realizacją jej uchwały, podjętej dla uczczenia 10-tej rocznicy odzyskania niepodległości. Filipowicz jesienią 1930 r. został powołany w skład komitetu wyborczego wspierającego Bezpartyjny Blok Współpracy z Rządem i bezskutecznie kandydował do senatu z listy BBWR. Rada Miejska została rozwiązana 1 sierpnia 1932 r. i wówczas zakończyła się działalność Filipowicza jako samorządowca. Jako uwieńczenie jej otrzymał od władz miejskich podziękowanie „za pełną godności i patriotyzmu pracę w samorządzie”. Działalność jego została oficjalnie uznana za owocną i przynoszącą duże korzyści społeczeństwu i miastu. Była ona bezinteresowna i obliczona na dobro Państwa. Potwierdzały to wysokie odznaczenia państwowe. Współczesny mu, cieszący się wielkim autorytetem działacz społeczny – ks. Stanisław Hałko przypomniał, że Filipowicz już przez Rosjan był karany za wyrażanie swego patriotyzmu, zaś w czasie okupacji niemieckiej „silnie i mężnie, z narażeniem osobistych interesów bronił polskości, za co został aresztowany”. Resztę życia spędził Filipowicz pracując w Urzędzie Likwidacyjnym w Białymstoku. Udzielał się też w zarządzie klubu „Ognisko”, skupiającym nauczycieli społecznie zaangażowanych i współpracował z organizacją YMCA. Prywatnie Filipowicz był ojcem licznej rodziny – miał siedmioro dzieci. Kolejne pokolenia tej rodziny żyją dziś rozproszone po całym świecie.
 Fot. Strażnicy miejscy pełniący wartę przed tablicą ku czci Feliksa Filipowicza w dniu 7.10.2011r. (fot. W. Miltyk)
 
   Feliks Filipowicz zmarł wskutek choroby 21 stycznia 1941 r. Był to czas wojny, a Białystok znajdował się pod okupacją sowiecką. Na nagrobku rodziny Filipowiczów na cmentarzu farnym, gdzie spoczął zmarły nie zamieszczono żadnej wzmianki ani o profesji, ani o funkcjach przez niego pełnionych. Wymieniona na wstępie mgr Irena Kałłaur wytrwale zabiegała o przypomnienie swymi publikacjami człowieka, o życiorysie – wzorcu, który my z kolei przekazać możemy jako dziedzictwo przyszłym farmaceutom. Kiedy więc na łamach lokalnej prasy ukazała się wzmianka o zaniedbanych grobach zasłużonych Białostoczan, w tym o grobie Filipowicza, przygotowany był grunt do działania. W 90. rocznicę wyboru, w 2009 r., na uporządkowanym grobie umieszczona została staraniem Oddziału Polskiego Towarzystwa Farmaceutycznego w Białymstoku tablica informująca kim był leżący tam Zmarły. Na uroczystym zebraniu, które zorganizowało z tej okazji Towarzystwo, przedstawiona została postać Filipowicza i zaproponowano projekt uczczenia go ufundowaniem stosownej tablicy. Wówczas to obecny na zebraniu prezes Okręgowej Izby Aptekarskiej w Białymstoku – dr Grzegorz Kucharewicz zadeklarował realizację tego projektu. Zobowiązanie dr Kucharewicza potwierdził Zjazd Sprawozdawczo -Wyborczy  Aptekarzy OIA w grudniu 2010 r. Nowo wybrany prezes OIA – mgr Wacław Korzeniowski energicznie podjął inicjatywę. Powołany został Społeczny Komitet z udziałem przewodniczącego Rady Miejskiej – Włodzimierza Kusaka i prezesa Oddziału PTFarm – prof. Jerzego Pałki. Działając w imieniu Komitetu prezes Korzeniowski zdołał pokonać przeszkody formalne i w 70-tą rocznicę śmierci Feliksa Filipowicza w reprezentacyjnym punkcie miasta – u zbiegu ul. Sienkiewicza i Rynku Kościuszki, na budynku Centrum „Astoria”, w którym ongiś mieściła się apteka Filipowicza, odsłonięta została tablica pamiątkowa. Uroczystość odbyła się 7 października 2011 r., w oprawie, którą zapewniła Rada Miejska, w obecności osobistości oficjalnych, pracowników naukowych Uniwersytetu Medycznego i licznych farmaceutów. W wydanym w 2012 r. „Farmaceutycznym szlakiem – Przewodniku po Polsce” Marii Pietrusiewicz i Ilony Pietrusiewicz, jako jeden z dwu obiektów wartych odwiedzenia w Białymstoku wymieniony jest „Feliks Filipowicz – aptekarz i prezes Rady Miejskiej. Centrum „Astoria” ul. Sienkiewicza 4 i Cmentarz farny, ul. Raginisa 8”.
   Postać Feliksa Filipowicza skłoniła do refleksji etycznej, jako wzorca „farmaceuty doskonałego” obecnego prezesa OIA w Białymstoku – mgr Jarosława Mateuszuka. I on to właśnie zainspirował autora do opisu „przygody z Filipowiczem” na tle historycznym, jako jednej ze znaczących form działalności OIA. Oby ten, który w każdej sytuacji znajdował sposób, aby być pożytecznym dla Ojczyzny, mógł dać odpowiedź na pytanie: co po nas pozostanie?

dr Stefan Rostafiński
Okręgowa Izba Aptekarska w Białymstoku
 

Podobne wpisy