Cosmetica
Cosmetica
Kolejnymi niecodziennymi recepturami, wykonywanymi niegdyś w aptekach, były kosmetyki – Cosmetica. Miały one tę wspólną cechę, że nie zawierały silnie działających substancji leczniczych, a ich zadaniem była pielęgnacja i poprawa wyglądu danej części ciała. Rozmaitość aptecznych kosmetyków była ogromna. Najczęściej sporządzano wody kolońskie, proszki i pasty do zębów, szampony, płyny i proszki do mycia włosów, bandoliny i brylantyny, kremy chroniące przed opalenizną lub poparzeniami słonecznymi, farby i pomady do włosów, ołówki do warg i brwi, płyny do ondulacji, „płyny od potu”, a także niezliczone pudry, zasypki i mydła… Preparaty określane jako cosmetica były przeznaczone do sprzedaży, stając się z czasem jednym z najbardziej pożądanych produktów w asortymencie dawnych aptek.

Ilustracja 1. Gotowe preparaty kosmetyczne stanowiły pokaźną część asortymentu przedwojennych aptek. Na powyższym zdjęciu najbardziej popularne kosmetyki, sprzedawane w dawnych aptekach: pudry dla dzieci „Hygenol” i „Nivea”, krem „Palmolive”, „Cudowny krem Halina”, pudry przeciwko poceniu się nóg „Dinol” i „Sudoryn” oraz proszek do zębów z laboratorium apteki M. Malinowskiego w Warszawie. Ze zbiorów autora.
W artykule niniejszym, spośród setek dawnych przepisów, omówione zostaną jedynie te preparaty, które nadal można wykonać na współczesnej aptecznej recepturze, przy użyciu substancji dostępnych w hurtowniach farmaceutycznych, sklepach chemicznych, spożywczych i ze zdrową żywnością. Przepisy zaczerpnąłem z „Polskiego Manuału Farmaceutycznego” Jana Podbielskiego i Mariana Rostafińskiego z 1932 roku, „Kalendarzy Farmaceutycznych” z lat trzydziestych XX wieku oraz odręcznie spisywanych aptekarskich manuałów.
Zdecydowaną większość kosmetyków wykonywanych w dawnych aptekach stanowiły maści, kremy i mazidła. Kilkanaście z tych przepisów nadal można z powodzeniem wykonać. Szczególnie popularny był krem cytrynowy, Unguentum Citri cosmeticum:
Rp.
Adeps Lanae 75,0
Paraffinum liquidum 25,0
Succus Citri 65,0
Oleum Citri 0,6 – 0,8
W przepisie tym ważne jest, aby sok z cytryny był świeży i klarowny, całkowicie pozbawiony resztek owocu. Z kolei Lanolimentum cosmeticum wykonywało się według następującego przepisu:
Rp.
Acidum boricum 2,0
Glycerinum 18,0
Aqua destillata 10,0
Vaselinum album 20,0
Adeps Lanae 50,0
Oleum Aurantii floris gtt No II
Oleum Citri
Oleum Bergamottae aa gtt No III
Olejek z kwiatów pomarańczy dostępny jest w hurtowniach farmaceutycznych jako tzw. „olejek Neroli”. Bardzo ciekawy skład miał „krem lanolinowy boro-glicerynowy”, czyli Lanolimentum boro-glycerinatum:
Rp.
Acidi borici 10,0
Aquae destillatae 25,0
Glycerini 40,0
Olei Olivae 60.0
Adipis Lanae anhydrici 200,0
Olei Bergamottae
Olei Citri ana guttas XII
Maści kosmetyczne mogły mieć na celu nie tylko pielęgnację ciała, ale także osiągnięcie konkretnego celu. Oto przepis na „krem na zbrunatnienie skóry”, czyli Unguentum fuscefaciens:
Rp.
Kalium hypermanganicum 1,0
Aqua destillata
Adeps Lanae aa 2,0
Vaselinum flavum 95,0
Inny „krem na sztuczne opalanie” wykonywało się następująco. Świeże naowocnie orzechów włoskich moczyło się czystym spirytusie przez dwa dni. Następnie dwie części otrzymanego i przesączonego wyciągu wkręcało się w 4 części wazeliny żółtej i 6 części lanoliny bezwodnej.
Przed opalaniem się manuały farmaceutyczne zalecały zastosowanie następującej maści, „sprzyjającej opaleniu skóry”:
Rp.
Eucerinum 14,0
Vaselinum album 5,0
Oleum Amygdalae 10,0
Paraffinum liquidum
Glycerinum
Adeps Lanae aa 5,0
Aqua 56,0
Jeżeli chciało się uniknąć opalenia, można było smarować odsłoniętą skórę rozlicznymi specyfikami, określanymi jako Remedia contra adiustionem solis, „środki przeciw oparzeniu przez słońce”. Dziś wykonać można jedynie następujący:
Rp.
Thymolum 1,0
Oleum Olivae 99,0
Przy oparzeniu słonecznym polecano z kolei skuteczną i wypróbowaną recepturę. Wykonać ją można i obecnie, pod warunkiem jednak wyłączenia ze składu Unguentum leniens, czyli maści zmiękczającej, niedostępnego w hurtowniach olbrotu – Cetaceum.
Rp.
Acidum boricum 5,0
Adeps Lanae
Unguentum leniens aa 25,0
Bardzo ciekawymi przepisami, często powtarzanymi zarówno w „Kalendarzach Farmaceutycznych”, jak i odręcznie spisywanych aptekarskich manuałach, były maści na… „czerwoność nosa”, czyli Unguentum contra ruborem nasi. Klasyfikowane jako „kosmetyki” w rzeczywistości miały leczyć trądzik różowaty nosa (acne rosacea nasi), który nie był jeszcze wyróżniony jako jednostka chorobowa. Przyjrzymy się trzem takim przepisom, polecanym do przemiennego stosowania. Warto zaproponować je i naszym pacjentom, stosującym bardzo drogie i często nieskuteczne leki na to schorzenie:
Rp.
Sulf. ppt. 3,75
Amyli 9,0
Ung. Zinci 45,0
Ol. Rosae gtt No V
Rp.
Ichtyoli 5,0
Lanolini
Vaselini albi aa 10,0
Rp.
Resorcini 0,5
Sulf. ppt. 1,0
Vaselini albi 8,5
Z kolei na łojotok zalecano Unguentum contra seborrhoeam o następującym składzie:
Rp.
Lanolini 40,0
Olei Amygdalae 10,0
Sulfuris praecipitati 5,0
Olei Rosae guttam I
Ciekawy skład posiadał „środek odwłaszający bez zapachu”, czyli Depilatorium sine odore w postaci maści, używany na noc, na miejsca owłosione.
Rp.
Hydrogenium peroxydatum 30% 3,5-5,0
Glycerinum 5,0
Adeps Lanae ad 20,0
Po rozmaitych maściach i kremach kolejnymi najpopularniejszymi aptecznymi kosmetykami były pudry i zasypki. Dla dzieci polecano „puder higieniczny” – Pulvis hygienicus pro infantibus:

Ilustracja 2. Pudry i zasypki kosmetyczne były w dawnych aptekach niezwykle popularne i bardzo często ekspediowane. Na powyższym zdjęciu specjalnie opisane naczynie apteczne z początku XX wieku przeznaczone na gotowy już „czerwony puder kosmetyczny”. Ze zbiorów autora.
Rp.
Acidi tannici 20,0
Acidi borici pulverati
Zinci oxydati aa 100,0
Amyli Tritici 200,0
Talci 1580,0
Olei Bergamottae
Olei Citri aa 1,0
Z kolei dorośli mogli stosować „puder ryżowy”, czyli Pulvis oryzae cosmeticus, opierający się w swym składzie na mączce ryżowej:
Rp.
Amyli Oryzae 250,0
Magnesii carbonici 30,0
Talci 60,0
Popularne były tzw. „pudry tłuste”, czyli Pulvis cosmeticus adiposus. Oto dwa przykłady:
Rp.
Talci 25,0
Paraffini 1,5
Adipis Lanae anhydrici 2,5
Amyli Tritici 22,5
Acidi borici 1,0
Rp.
Adipis Lanae anhydrici 20,0
Talci 630,0
Zinci oxydati 350,0
Rodzajem pudrów były tzw. „proszki od potu”, czyli Pulvis antihydroticus:
Rp.
Acidi salicylici 3,0
Amyli Ttritici 10,0
Talci 43,0
W aptekach wykonywano rozliczne wody toaletowe. Zaliczano do nich m.in. „wodę toaletową z siarką”, Aqua cosmetica sulfurata, o składzie zbliżonym do Aqua Kummerfeldi:
Rp.
Talci veneti
Sulfuris praecipitati aa 20,0
Glycerini 10,0
Boracis 5,0
Aquae destillatae ad 200,0
Inną ciekawą płynna postacią kosmetyku był „płyn siarkowy do włosów”, czyli Lotio crinalis sulfurata:
Rp.
Sulfuris praecipitati 20,0
Acidi acetici diluti 5,0
Spiritus 95%
Glycerini aa 125,0
W drugiej połowie lat trzydziestych popularne stały się różnego rodzaju emulsje i oleje do masowania. „Kalendarz Farmaceutyczny” z 1939 roku podawał dwie receptury olejów do masowania, czyli Oleum ad corpus depsendum:
Rp.
Adeps Lanae 5,0
Oleum Olivae 95,0
Oleum Lauri aetherum 1,0
Oleum Pini silvestris 0,6
Oleum Lavendulae
Oleum Rosmarini aa 0,2
Rp.
Oleum Amygdalae 60,0
Oleum Ricini 60,0
Oleum Geranii 0,6
Oleum Sassafras 0,2
Camhora 0,4
Wymienione powyżej olejki: sasafranowy i laurowy są w polskim handlu dostępne bardzo rzadko i można je z przepisów wyłączyć. W cytowanym „Kalendarzu Farmaceutycznym” z 1939 roku odnajdujemy także bardzo ciekawy przepis na emulsję do masowania, czyli Emulsio ad corpus depsendum, w skład którego wchodziło żółtko jaja kurzego (Vitellum Ovi):
Rp.
Oleum Terebinthinae 70,0
Oleum Lini 5,0
Vitellum Ovi 1,0
Aqua communis 70,0
Acidum aceticum dilutum 15,0
W aptekach masowo wytwarzana była pasta do zębów, czyli Pasta dentifrica, według różnych przepisów. Jeden z nich nadal można wykonać:
Rp.
Calcium carbonicum 350,0
Sapo medicatus pulveratus
Kalium chloricum aa 50,0
Glycerinum 150,0
Oleum Menthae piperitae 10,0
Oleum Thymi 2,0
Oleum Caryophylli 0,5
Anetholum 5,0
Saccharinum 0,5
Do sporządzonej mieszaniny należało dodawać wodę, aż do uzyskania pożądanej konsystencji pasty. Czysty anetol, niedostępny w obecnie w handlu, można z powodzeniem zastąpić olejkiem anyżowym. Sapo medicatus, czyli mydło lecznicze, można zakupić w popularnych mydlarniach. Z kolei wycofanej sacharynie odpowiadać może zwykły słodzik z aspartamem w postaci sypkiej lub jako roztarta tabletka.
Wielką popularnością cieszyły się jeszcze po II wojnie światowej tzw. proszki do zębów, czyli Pulveres dentifricii, których używano do szorowania i oczyszczania zębów z resztek pokarmu i kamienia nazębnego. Oto najprostszy i nadal możliwy do wykonania przepis:
Rp.
Calcium carbonicum 400,0
Magnesium carbonicum 30.0
Oleum Menthae piperitae 2,5
Ciekawą grupę dawnych, aptecznych kosmetyków, stanowiły preparaty opierające się w swym składzie na tzw. „wodach kolońskich”, czyli Aquae Coloniensis (syn. Spiritus Coloniensis), stanowiącej roztwór olejków eterycznych w stężonym spirytusie. Wodę kolońską można było otrzymać według kilku receptur, z których dziś aktualna pozostaje zaledwie jedna:
Rp.
Olei Lavendulae 0,5
Olei Aurantii Floris (Oleum Neroli) 0,7
Olei Bergamottae
Olei Citri aa 1,0
Spiritus 90% ad 100,0
Na przeszkodzie w wykonaniu innych wersji wody kolońskiej stoi brak w handlu olejku z kory pomarańczy. Powyżej przedstawiony przepis można jednak wzbogacić o olejek rozmarynowy i goździkowy w ilościach 0,5 grama.
Po otrzymaniu wody kolońskiej przed dawnym aptekarzem otwierało się szerokie spektrum kosmetyków, które mógł teraz przyrządzić. Przede wszystkim były to słynne brylantyny, używane – jak podawał „Polski Manuał Farmaceutyczny” – do nadawania włosom połysku i utrwalenia na krótszy przeciąg czas fryzury. Oto jeden z przepisów na „brylantynę płynną”, czyli Brillantina liquida:
Rp.
Olei Rimini
Olei Oliviae
Aquae Coloniensis aa 60,0
Wodę kolońską zawierała także „woda rumiankowa do włosów” – Aqua Crinalis chamomillae:
Rp.
Floris Chamomillae 200,0
Aquae destillatae
Spiritus 95% aa 1250
Spiritus Coloniensis 50-250
Powyższy przepis wykonywało się następująco: kwiat rumianku zalewało się podanymi ilościami wody i spirytusu, po ośmiu dniach odciskało w prasie (dziś można to zrobić po prostu w szmatce), sączyło i dodawało wodę kolońską. Z kolei „spirytus do włosów Unny”, Spiritus Crinalis Unnae, miał pobudzać porost włosów:
Rp.
Resorcini 5,0
Spiritus 90% 150,0
Spiritus Coloniensis 50,0
Olei Ricini 2,0
Woda kolońska była nieodzownym składnikiem „płynów od potu”, Liquores contra sudorem, m.in. „środka przeciwko poceniu się pach” – Liquor contra sudorem axillarum:
Rp.
Acidi borici 5,0
Acidi salicylici 4,0
Glycerini 8,0
Aquae Rosae 100,0
Aquae Coloniensis 73,0
Ciekawym przepisem z wodą kolońską w składzie była kosmetyczna woda toaletowa:
Rp.
Tannini 3,0
Spiritus 95% 150,0
Aquae Coloniensis 50,0
Aquae destillatae 150,0
oraz kosmetyczna „mieszanka boraksowa”, Mixtura boraxata
Rp.
Sulfur praecipitati 2,0–5,0
Boracis 10,0
Talci
Glycerini aa 5,0
Aquae Coloniensis 10,0
Aquae destillatae 70,0
Na zakończenie niniejszego opracowania chciałbym Czytelników „Aptekarza Polskiego” gorąco zachęcić do wykonywania powyższych przepisów. Otrzymujemy w ten sposób kosmetyki pozbawione konserwantów i innych szkodliwych dodatków. Używając ich możemy ponadto mieć satysfakcję, że stosujemy receptury opracowane przez naszych wielkich poprzedników, towarzyszące im jeszcze kilkadziesiąt lat temu w codziennej pracy, stanowiące nieodłączną część czaru dawnych aptek, dodające im w oczach społeczeństwa znaczenia i prestiżu!
Także już teraz chciałbym zaprosić Czytelników do lektury kolejnego artykułu, tym razem poświęconego przepisom określanym w manuałach jako Technica. Będzie można się z niego dowiedzieć, jak dawni aptekarze walczyli i pomagali walczyć swoim pacjentom z insektami, jaki klej wyrabiali na recepturze, jak wywabiali plamy, jak konserwowali domowe przetwory, a także jak… przedłużali życie ciętym kwiatom! I oczywiście – wszystkie te zapomniane przepisy nadal można wykonać!
dr n. farm. Maciej Bilek
