05.2012 – „W stulecie Pierwszego Zjazdu Aptekarzy Królestwa Polskiego.”
maj 2012, nr 69/47 online
W STULECIE PIERWSZEGO ZJAZDU
APTEKARZY KRÓLESTWA POLSKIEGO
W dniach 25 – 26 maja 1912r. odbył się w Łodzi Pierwszy Zjazd Aptekarzy Królestwa Polskiego. Było to wydarzenie niezwykłe, gdyż miało miejsce w mieście o niewielkich tradycjach naukowych i zawodowych w aptekarstwie. W mieście w którym profesja aptekarska od początku swojego istnienia była przystosowana do potrzeb ludności robotniczej zatrudnionej w przemyśle włókienniczym, a działalność aptek polegała przede wszystkim na zaopatrywaniu w leki ambulatoriów fabrycznych.
Zapoczątkowany w latach dwudziestych XIX wieku proces uprzemysłowienia Łodzi sprawił, że w ciągu zaledwie kilkudziesięciu lat wyrosła ona z małej mieściny o charakterze rolniczo – rzemieślniczym w duży ośrodek przemysłu włókienniczego, który nazywano polskim Manchesterem. Wraz z rozwojem industrialnym i demograficznym miasta wzrastały potrzeby zdrowotne jego mieszkańców. W 1830 r. została założona w Łodzi pierwsza apteka, a w 1900 r. działało już 13 takich placówek. Najbardziej dynamiczny ich wzrost nastąpił w końcowym okresie wielkoprzemysłowego rozwoju miasta, gdy w latach 1900 – 1914 liczba aptek zwiększyła się z 13 do 31, czyli prawie 2,5-krotnie.
Wraz z przybywającymi aptekami kształtowało się łódzkie środowisko aptekarskie. Wykształceni farmaceuci łączyli pracę zawodową z działalnością polityczną, społeczną i kulturalno-oświatową. Byli gorącymi patriotami i wzorowymi obywatelami. Bez względu na swoje pochodzenie, wyznanie i tradycje kulturowe, przyczyniali się do rozwoju swojego zawodu i swojego miasta. W 1909r. z inicjatywy łódzkich właścicieli aptek powstało Łódzkie Stowarzyszenie Aptekarzy, którego członkowie podejmowali wiele cennych przedsięwzięć o charakterze naukowym, organizacyjnym i ogólnospołecznym. Ważnym aspektem działalności naukowej Stowarzyszenia były tzw. miesięczne posiedzenia referatowe, na które zapraszano prelegentów z innych miast Królestwa. Na każdym zebraniu omawiano doniesienia naukowe z prasy farmaceutycznej krajowej i zagranicznej. W ten sposób starano się najnowsze osiągnięcia w naukach farmaceutycznych przenieść na grunt miasta fabrycznego, oddalonego od ośrodków akademickich. Jednym z najważniejszych osiągnięć Łódzkiego Stowarzyszenia Aptekarzy było zorganizowanie Pierwszego Zjazdu Aptekarzy Królestwa Polskiego.

Potrzebę zwołania takiego spotkania dostrzegali i popierali najwybitniejsi przedstawiciele tego zawodu już pod koniec XIX wieku. Główną przeszkodą w jej realizacji była trudna sytuacja polityczna kraju. Po upadku powstania styczniowego Królestwo Polskie zostało odgrodzone kordonem od pozostałych ziem polskich. W zaborze rosyjskim wzmożono proces rusyfikacji, zaostrzono antypolskie represje. Polscy aptekarze podjęli trudną walkę o utrzymanie tożsamości narodowej i tradycji rodzimej farmacji. Poszukiwali możliwości wzajemnego poznania się, wymiany doświadczeń naukowych i praktycznych. Utrudniały im to zamknięte granice trzech zaborów, a przede wszystkim władze carskie, które nie tolerowały żadnych zgromadzeń Polaków, nawet tych poświęconych celom naukowym.
W 1900 r. o zwołanie zjazdu polskich aptekarzy apelował na łamach czasopism farmaceutycznych Bronisław Koskowski, przyszły profesor i dziekan Wydziału Farmaceutycznego Uniwersytetu Warszawskiego. Dziewięć lat później, podczas Krajowej Wystawy Przemysłowo – Rolniczej w Częstochowie (1909r.), prezes Koła Właścicieli Aptek Zagłębia Dąbrowskiego i miasta Częstochowy, znany działacz społeczny – Edmund Nowak zgłosił gotowość zorganizowania spotkania aptekarzy na swoim terenie. W tym samym roku z podobną inicjatywą wystąpili członkowie Warszawskiego Towarzystwa Farmaceutycznego. Pomimo zaawansowanych prac, zjazd warszawski także nie doszedł do skutku. Tymczasem w polskim aptekarstwie narastały poważne problemy naukowe i organizacyjne, które wymagały szerokiej dyskusji i szybkiego rozwiązania. W tej sytuacji łódzcy aptekarze kierując się dobrem zawodu, postanowili zwołać zjazd w swoim mieście, nie zważając na trudności związane z realizacją tak dużego przedsięwzięcia. Decyzję te podjęto 5 lipca 1911r. podczas zebrania miesięcznego Łódzkiego Stowarzyszenia Aptekarzy, jak wówczas stwierdzono – „w celu ożywienia Towarzystwa i zainteresowania ogółu jego członków sprawami zawodowymi”.

Apteka Bronisława Głuchowskiego.
W lutym 1912r. po długich i uciążliwych staraniach uzyskano od władz gubernialnych zezwolenie na urządzenie w Łodzi Zjazdu Aptekarzy Królestwa Polskiego. W tym celu powołano komitet organizacyjny zjazdu, który rozpoczął działalność pod przewodnictwem Bronisława Głuchowskiego, ówczesnego prezesa Łódzkiego Stowarzyszenia Aptekarzy, społecznika wielce zasłużonego dla swojego zawodu i miasta. Ponadto, w skład komitetu weszli znani łódzcy aptekarze: Wiktor Groszkowski, Roman Mossakowski, Wiktor Wagner, Franciszek Winnicki, a w późniejszym czasie: Józef Pogonowski i Leopold Skulski. Każda z tych postaci zasługuje chociażby na krótką prezentację:
Wiktor Groszkowski – właściciel apteki przy ul. Konstantynowskiej 17. Współorganizator Łódzkiego Stowarzyszenia Aptekarzy. Znany działacz polityczny i społeczny, m. in. w okresie I wojny światowej. W latach 1923 – 1927 pełnił funkcję wiceprezydenta m. Łodzi. Przez wiele lat był prezesem Stowarzyszenia Robotników Chrześcijan i za tę działalność został odznaczony orderem papieskim „Pro Ecclesia et Pontifice.”
Roman Mossakowski – właściciel apteki przy ul. Wólczańskiej 37. Aktywny członek Łódzkiego Stowarzyszenia Aptekarzy.
Wiktor Wagner – współtwórca Łódzkiego Stowarzyszenia Aptekarzy. Członek zarządu Polskiej Macierzy Szkolnej, Łódzkiego Chrześcijańskiego Towarzystwa Dobroczynności i wielu innych organizacji społecznych. Podczas I wojny światowej znany działacz samorządowy. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości objął stanowisko Wojewódzkiego Inspektora Farmaceutycznego w Łodzi. Był doskonałym organizatorem i mediatorem w konfliktach między pracodawcami i pracownikami aptek.
Józef Pogonowski – właściciel apteki przy ul. Głównej 5. Działacz polityczny i społeczny. Od 1917 r. wchodził w skład łódzkiej Rady Miejskiej, a w 1923r. był prezydentem m. Łodzi. Pełnił też wiele innych funkcji społecznych, m. in. prezesa łódzkiego Towarzystwa Kredytowego i sędziego handlowego. Znany publicysta, autor wielu prac z zakresu etnografii i innych artykułów.
Leopold Skulski – wówczas dzierżawca apteki przy ul. Cegielnianej 64; polityk, społecznik, mąż stanu. Twórca i działacz łódzkiego Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”. Po wybuchu I wojny światowej zorganizował w Łodzi tajne Zjednoczenie Narodowe i działał w Lidze Narodów. Pełnił funkcję wojennego burmistrza Łodzi, a w 1919r. przyjął misję utworzenia rządu i stanął na jego czele. Warto przypomnieć, że był współtwórcą Polskiego Radia w 1923r.


Leopold Skulski i Bronisław Głuchowski.


Józef Narcyz Pogonowski i Wiktor Wagner.
Do współpracy w komitecie organizacyjnym zaproszono też czołowych przedstawicieli Warszawskiego Towarzystwa Farmaceutycznego, Sekcji Aptekarskiej Siedleckiego Towarzystwa Lekarskiego oraz Koła Właścicieli Aptek Zagłębia Dąbrowskiego i miasta Częstochowa.
Za jedną z najpilniejszych spraw uznano rozpropagowanie łódzkiego zjazdu wśród aptekarzy, żyjących i pracujących na terenie Królestwa Polskiego. Nawiązano też kontakt ze środowiskami zawodowymi poza jego granicami. Największe zasługi w tym zakresie położył Bronisław Głuchowski, który osobiście dotarł do różnych organizacji aptekarskich. Na łamach czasopism farmaceutycznych ukazały się obszerne informacje na temat zaplanowanego spotkania oraz apel o solidarne uczestnictwo w jego obradach. Jednocześnie odezwy i zaproszenia rozesłano do aptek. Do zaproszeń dołączono program zjazdu, dzieląc go na 6 sekcji: naukową, ściśle zawodową, przemysłową, ekonomiczną, statystyczną i techniczną. W każdej sekcji podano tytuły i krótkie streszczenia zgłoszonych referatów. Według ówczesnych opinii, cele merytoryczne zgromadzenia zostały określone niezwykle trafnie z uwzględnieniem najistotniejszych spraw zawodu. W związku z szerokim zainteresowaniem całością problematyki zjazdowej, ostatecznie zrezygnowano z zespołów specjalistycznych i postanowiono obradować w sesjach plenarnych.
Termin zjazdu wyznaczono na sobotę i niedzielę – 25 i 26 maja 1912r., a na miejsce spotkania wybrano siedzibę Oddziału Łódzkiego Stowarzyszenia Techników przy ul. Spacerowej 21 (obecnie al. Kościuszki). Do Łodzi przybyło ok. 200 aptekarzy z różnych stron Królestwa Polskiego. Bardzo liczną grupę (47 osób) stanowili przedstawiciele farmacji warszawskiej. Gospodarzy reprezentowało 30 osób. Wśród przybyłych znajdowały się największe sławy polskiej farmacji: przedstawiciele nauki – Jan Biegański, Bronisław Koskowski, Stanisław Weil; zasłużeni aptekarze – Henryk Biertümpfl, Alfons Bukowski, Bronisław Gładych, Teofil Tugendhold oraz twórcy polskiego przemysłu farmaceutycznego – Franciszek Karpiński, Henryk Klawe, Stefan Otolski, Ludwik Spiess i inni. Goszczono delegatów stowarzyszeń aptekarskich z Kijowa i Petersburga. Na zjazd nie przybyli, zapewne ze względów politycznych, przedstawiciele aptekarzy galicyjskich i wielkopolskich. Przesłane przez nich listy i telegramy, zawierające gratulacje i życzenia, zostały odczytane podczas inauguracji zjazdu. Przytoczę jeden z nich:
„Nie mogąc ani w licznym gronie, jak początkowo zamierzaliśmy, ani niestety nawet przez delegatów naszych wziąć udział w I-ym Zjeździe Aptekarzy w Łodzi, łączymy się z Szanownymi Kolegami duchem i przesyłamy obradom Waszym najszczersze życzenia.
Oby Zjazd ziścił związane z nim nadzieje na chwałę zawodu i pożytek naszego kraju i oby zacieśnił więzy solidarności i pracy wspólnej między wszystkimi kolegami z Ziem Polskich.
Szczęść Boże Waszym myślom i waszej pracy!
Imieniem Gremium aptekarzy Galicji wschodniej i Koła aptekarzy lwowskich: dr Jan Pipes Poratyński, Karol Sklepiński, Maryan Krzyżanowski, Szymon Hay i Antoni Ehrbar.”
Łódzkim obradom przysłuchiwało się kilkanaście kobiet. Wśród nich były farmaceutki. Niestety, nie utrwalono ich nazwisk zarówno w „Pamiętniku Zjazdu”, jak i licznie ukazujących się doniesieniach prasowych. W dniu poprzedzającym inaugurację zjazdu, przybyłych gości rozlokowano w kilku reprezentacyjnych hotelach łódzkich: Manteufla (ul. Zachodnia 45, obecnie 81/83), Viktorii (ul. Piotrkowska 67), Polskim (ul. Piotrkowska 3) i Grand Hotelu (ul. Piotrkowska 72). O godz. 2000 uczestnicy zjazdu spotkali się w Domu Koncertowym przy ul. Dzielnej (obecnie Filharmonia Łódzka przy ul. Narutowicza 20/22), gdzie do późna w nocy trwały nieoficjalne rozmowy i powitania dawno nie widzianych kolegów aptekarzy.


Hotel Grand ul. Piotrkowska 72, Hotel Victoria ul. Piotrkowska 67.
W tym samym czasie odbywała się ostatnia narada komitetu organizacyjnego w poszerzonym składzie, podczas której szczegółowo określono regulamin obrad, (ustalono, że referat nie może trwać dłużej niż 20 minut, a dyskusja po nim – 5 minut) zaproponowano skład prezydium zjazdu z Władysławem Morońskim z Warszawy na czele oraz komisji wykonawczej, której zadaniem było opracowanie uchwał zjazdu i troska o ich realizację. Wybór ten został następnie zaakceptowany przez uczestników zjazdu przez aklamację.
Następnego dnia rano w wypełnionej po brzegi sali Stowarzyszenia Techników otwarcia zjazdu dokonał Bronisław Głuchowski, który swoje przemówienie powitalne rozpoczął następująco:
„W tej szarej i zadymionej Łodzi, w której lud polski przelewa krople krwa¬wego potu i my nauczyliśmy się pracy, to też genezy zwołania I-go Zjazdu Aptekarzy w Łodzi, szukać należy nie w jakiejkolwiek koteryjnej intencji, lub zaściankowej próżności, lecz w tym wybitnie organizacyjnym duchu naszego miasta, które umiejętność czynu w różnych kierunkach i umiejętność twórczą doprowadziło do tej wysokiej doskonałości, jaką najlepiej stwierdzają: iście amerykański rozrost miasta i olbrzymie liczby produkcji przemysłowej. Ponieważ gości naszych zaprosiliśmy nie na zabawę, o którą w Łodzi jest niezmiernie trudno, lecz do mozolnej pracy, więc obrany teren uważamy za właściwy i najzupełniej odpowiedni.”
W dalszej części powitania mówca podkreślił ideę łódzkiego zgromadzenia – „… przybywacie Szanowni Panowie w licznym bardzo zastępie, aby podźwignąć zmurszały gmach zawodu naszego, który nie tylko przebudowy, lecz zupełnej rekonstrukcji usilnie się domaga.”
Jako pierwszy i najważniejszy warunek pomyślnego przeprowadzenia zasadniczych reform w zawodzie wymienił podniesienie poziomu wykształcenia farmaceutów i ich rangi zawodowej. Ponadto wskazał na potrzebę rozwoju polskiego przemysłu chemiczno – farmaceutycznego i utworzenia nowych miejsc pracy dla farmaceutów.
Wypowiedź swoją zakończył w następujący sposób – „Ze sfery pięknych programów, pobożnych życzeń i szumnych haseł, czas nareszcie przejść do czynów.”
Przemówienie Bronisława Głuchowskiego przyjęto owacyjnymi oklaskami. Były one wyrazem poparcia, ale także wdzięczności i podziwu dla głównego organizatora spotkania. Programowe założenia zjazdu, sformułowane przez Bronisława Głuchowskiego zostały rozwinięte w kolejnych wystąpieniach i znalazły swój finał w jego uchwałach. W trakcie dwudniowych obrad wygłoszono ogółem 29 referatów o różnej tematyce naukowej i zawodowej. Każdy referat kończył się ożywioną dyskusją, dając możliwość wymiany poglądów i doświadczeń.
W referatach naukowych zajmowano się: problemami analizy klinicznej, badaniem zafałszowań środków leczniczych i spożywczych oraz działaniem farmakologicznym nowych leków. Poruszono ważny temat – standaryzacji leków roślinnych i organopreparatów.
Były również referaty o tematyce historycznej: Michał Rawita-Witanowski, aptekarz i etnograf z Piotrkowa Trybunalskiego przedstawił zarys historyczny farmacji w Polsce, a łódzki aptekarz i historyk farmacji Teofil Tugendhold zaprezentował swoje badania nad dziejami farmacji i ewolucją leków w okresie starożytnym i wiekach średnich. W zakończeniu wystąpienia, Teofil Tugendhold zwrócił się do zebranych z prośbą o nadsyłanie do stowarzyszeń zawodowych wszelkich pamiątek dotyczących aptekarstwa w celu utworzenia muzeum. Jego apel przyjęto z entuzjazmem i uwzględniono w uchwałach zjazdu. O skuteczności tej inicjatywy świadczą obszerne wykazy ofiarowanych przedmiotów, książek i dokumentów, które opublikowano w 1913 r. na łamach „Wiadomości Farmaceutycznych.”
Z ogromnym zainteresowaniem przyjęto wystąpienia, dotyczące spraw ogólnozawodowych i społecznych. Jednym z najważniejszych problemów była kwestia reformy studiów i dokształcania farmaceutów. Temat ten został szeroko nakreślony w referacie Edmunda Nowaka z Częstochowy – „Ogólne i zawodowe wykształcenie farmaceuty” i uwzględniony w pierwszej uchwale Zjazdu. Wysunięty postulat miał głębokie uzasadnienie w sytuacji polskiego aptekarstwa na przełomie XIX i XX wieku. Podstawą wykształcenia farmaceutów była wówczas praktyka apteczna i ewentualnie dwuletnie kursy nauk chemiczno – farmaceutycznych w uczelniach wyższych. Od kandydatów do zawodu nie wymagano matury, a ich dalszy kontakt z uczelnią, oparty na zasadzie „wolnych słuchaczy” był niewielki i krótkotrwały. Taki system nauczania zawodu, wobec ogromnego postępu we wszystkich dziedzinach nauk medycznych okazał się już mało skuteczny, a wręcz szkodliwy dla dalszego rozwoju farmacji. Co więcej, niski poziom wykształcenia farmaceutów uniemożliwiał stworzenie własnej kadry naukowej, która mogłaby podjąć badania nad lekami, a także włączyć się w proces ich produkcji.
I właśnie rozwój polskiego przemysłu farmaceutycznego i pełne uniezależnienie się od importu drogich specyfików uznano podczas zjazdu za problem niezwykle ważny z punktu widzenia potrzeb kraju. Temat ten rozwinął w swoim referacie dr Stanisław Weil z Warszawy, redaktor „Wiadomości Farmaceutycznych”, przyszły profesor chemii farmaceutycznej Uniwersytetu Warszawskiego. Jako wzór do naśladowania, mówca wskazał przemysł farmaceutyczny w Niemczech. Natomiast nie mniej ważne zagadnienie organizacji i rozwoju krajowego zielarstwa poruszył Jan Biegański, popularyzator tej gałęzi rolnictwa na ziemiach polskich.

Wielu prelegentów analizowało przyczyny spadku autorytetu apteki, jako ośrodka badawczego i wytwarzającego leki. Jednocześnie szukano sposobów zwiększenia jej roli w ochronie zdrowia społeczeństwa. M.in. postulowano tworzenie przy aptekach laboratoriów analiz chemiczno – farmaceutycznych, fizjologicznych i ba¬dania środków spożywczych. Szczególnie cenną wiedzę na ten temat przekazał Alfons Bukowski, aptekarz, znany i ceniony analityk, specjalista w zakresie bromatologii.
Duże zainteresowanie wzbudził referat Edwarda Chrzanowskiego, przedstawiciela Sekcji Farmaceutycznej Związku Polskiego Lekarzy i Przyrodników w Petersburgu. Mówca sformułował postulat utworzenia samodzielnego oddziału farmaceutycznego w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych. Inicjatywa ta była niezwykle zasadna ze względu na obowiązujące wówczas przepisy prawne, w myśl których zawód aptekarski nie miał autonomii, a najwyższe czynniki kontroli zawodowej znajdowały się w rękach lekarzy lub innych urzędników państwowych. W rezultacie tego, farmaceuci byli pozbawieni inicjatyw prawnych i organizacyjnych.
Społeczny charakter miał referat Bronisława Koskowskiego. Prelegent mówił o prawidłowej organizacji pracy w aptece, o konieczności zmiany i poprawy warunków socjalnych pracowników aptecznych. Do najpilniejszych spraw zaliczył skrócenie dnia pracy, a także ustalenie minimum wynagrodzenia.
W nawiązaniu do wygłoszonego referatu, odczytano odezwę Związku Równouprawnienia Kobiet Polskich w sprawie emancypacji kobiet w aptekarstwie. Wystosowane żądania zyskały poparcie wśród zgromadzonych i znalazły swoje miejsce w uchwałach zjazdu.
Zarówno wspomniane wystąpienia, jak i inne – nie mniej ważne referaty zostały w późniejszym czasie opublikowane w prasie farmaceutycznej trzech zaborów i stały się podstawą do szerokiej dyskusji nad dalszym losem polskiej farmacji. Podczas, gdy w auli Stowarzyszenia Techników trwały obrady, w sąsiednich pomieszczeniach uczestnicy zjazdu urządzili pokaz najnowszych przyrządów do wytwarzania różnych form leków. Zaprezentowano kompletne wyposażenie nowoczesnego laboratorium aptecznego, zademonstrowano pracę uniwersalnych maszyn produkcyjnych, urządzeń do wytwarzania sztucznych wód mineralnych.

Wystawiono też tablice statystyczne oraz plansze z planami wzorowo urządzonych lokali aptecznych. W ich wyposażeniu uwzględniono najnowszą aparaturę: autoklawy, termostaty i przyrządy do napełniania ampułek.

Na zakończenie zjazdu odczytano 21 uchwał, których treść przekazano w późniejszym czasie stowarzyszeniom farmaceutycznym w trzech zaborach. Najważniejsze z nich dotyczyły: rozwoju farmacji naukowej, zmian w kształceniu farmaceutów, rozszerzenia roli i obszaru pracy dla farmaceuty, wzmocnienia kontroli nad produkcją leków i środków spożywczych, rozwoju krajowego przemysłu farmaceutycznego i zielarskiego, poprawy warunków pracy w aptekach, osiągnięcia samodzielności w kierowaniu sprawami zawodu, zapewnienia bezpłatnych lub częściowo odpłatnych leków osobom najuboższym, utworzenia muzeum farmacji.
O ogromnym zainteresowaniu treścią uchwał, a także o ich doniosłości może świadczyć fakt, że pod koniec zjazdu salę obrad wypełniało blisko 300 osób (początkowo było ich 200). Sformułowane uchwały, zarówno z punktu widzenia zawodowego jak i społecznego były ze wszech miar słuszne i pożyteczne, a niekiedy też dalekosiężne. Wiele z nich doczekało się pełnej realizacji w niepodległej Polsce. Inne musiały czekać na realizację dłużej.
Na podkreślenie zasługuje fakt, że Pierwszy Zjazd Aptekarzy Królestwa Polskiego w Łodzi, pomimo wcześniejszych wątpliwości i zastrzeżeń farmaceutów z innych ośrodków, wzbudził powszechny podziw i uznanie. Był wydarzeniem wyjątkowym nie tylko w Królestwie Polskim, ale również w pozostałych zaborach. Świadczył o wysokim poziomie aptekarstwa łódzkiego, jego dużych aspiracjach i ambicjach w trudnych latach niewoli narodowej.

Prezes zjazdu, Władysław Moroński z Warszawy, zamykając obrady powiedział – „Wyznaję otwarcie, iż Zjazd przeszedł wszelkie nasze oczekiwania: rozprawy i dyskusje odbyły się w sposób budzący podziw nie tylko u nas samych, ale także i osób postronnych”… i następnie dodał – „jest nadzieja, że nasze głosy nie rozproszą się, a postulaty nasze zostaną uwzględnione. Rozpoczęliśmy Zjazd pod ciężką chmurą dla nas, lecz z poza niej jeszcze przeziera słońce”.
Nie mniej entuzjastycznie wyrażali się o zjeździe i jego organizatorach inni uczestnicy tego spotkania: „Żegnamy gościnną Łódź, gdzie przeżyliśmy tyle chwil przyjemnych, gdzie doznaliśmy tyle podniosłych, pokrzepiających wrażeń, gdzie byliśmy świadkami poczynań celowych i obywatelskich. Ład i porządek panował od początku do końca. Wszystko było przez Komitet Organizacyjnych z góry przewidziane i obmyślone – goście mieli pobyt ułatwiony i uprzyjemniony. Jeśliś nie był, żałuj żeś nie był.”
Następny zjazd postanowiono zwołać za trzy lata w Warszawie. Jak wiadomo, nie mógł on dojść do skutku ze względu na wybuch I wojny światowej.
Katarzyna Hanisz
Kierownik Pracowni Historii Farmacji
w Zakładzie Historii Medycyny i Farmacji UM w Łodzi
Piśmiennictwo:
– Pamiętnik Pierwszego Zjazdu Aptekarzy Królestwa Polskiego w Łodzi. Warszawa 1913 r.
– Pierwszy Zjazd Aptekarzy Królestwa Polskiego. „Wiadomości Farmaceutyczne”, R. 39, 1912, nr 12-26.
– Pierwszy Zjazd Aptekarzy Królestwa Polskiego w Łodzi 1912. „Czasopismo Galicyjskiego Towarzystwa Aptekarskiego”, R. 42, 1912, nr 7-9.
– F. Kaczmarczyk: W 50 rocznicę Pierwszego Zjazdu Aptekarzy Królestwa Polskiego w Łodzi. „Annales Academiae Medicae Lodzensis”, T. 3, 1963, s. 202-212.
– K. Hanisz, W. Ślusarczyk: Apteki i aptekarstwo łódzkie. Apteka przy pl. Wolności w Łodzi. Łódź 2011, s. 36-39.
