„Rak płuca 2019 – nowa perspektywa dla pacjenta”
Start ogólnopolskiego programu wczesnego wykrywania raka płuca, rozwój projektu umożliwiającego prowadzenie onkologom konsyliów on-line, szanse na większy dostęp do nowoczesnych terapii oraz specjalistycznej opieki – przyszły rok w obszarze raka płuca zapowiada się obiecująco. W jakim stopniu poprawi to sytuację chorych?
Kiedy rzucić palenie – czy wiek ma znaczenie?
Palacze tracą przynajmniej 10 lat życia w porównaniu do osób niepalących. Na szczęście nigdy nie jest za późno, by rozstać się z nałogiem – rzucenie go przed ukończeniem 40 lat zmniejsza ryzyko zgonu związanego z dalszym paleniem o około 90 proc. To wnioski z badań amerykańskiego zespołu, które objęły prawie 200 tys. osób. O ich wynikach doniosło prestiżowe naukowe pismo The New England Journal of Medicine. Okazuje się, że rzucenie palenia zawsze „się opłaca”. Osoby, które zrobiły to w wieku od 25 do 34 lat, od 35 do 44 lat lub od 45 do 54 lat, uzyskały odpowiednio 10, 9 i 6 „dodatkowych” lat życia w porównaniu do tych, które dalej sięgały po papierosy.
Źródło: Dr Jha P. i wsp. N Engl J Med 2013; 368:341-350
O nowej perspektywie diagnostyki i leczenia chorych na raka płuca mówili eksperci podczas konferencji prasowej,która odbyła się 15 listopada w Warszawie. Spotkanie zostało zorganizowane w ramach XII konferencji naukowej Polskiej Grupy Raka Płuca (15-17 XI) oraz poprzedziło II Sesję i warsztaty dla chorych z rakiem płuca, gromadzące pacjentów i ich bliskich z całego kraju. Pretekstem do spotkania był obchodzony na całym świecie i przypadający na listopad Miesiąc Raka Płuca, którego celem jest podniesienie świadomości tej choroby. Przypomnijmy, że to najczęściej diagnozowany nowotwór złośliwy – co roku rak płuca jest rozpoznawany u ponad 21 tys. Polaków, a 22 tys. z jego powodu umiera. Ponadto, tradycyjnie już w trzeci czwartek listopada obchodzimy Światowy Dzień Rzucania Palenia Tytoniu. A jak wiadomo, palenie to główna przyczyna rozwoju raka płuca. Choć liczba nałogowych palaczy w ostatnich latach spadła, to wciąż 9 mln Polaków regularnie sięga po papierosy.
W 2019 roku ruszy pierwszy Ogólnopolski Program Wczesnego Wykrywania Raka Płuca (WWRP). Jego wprowadzanie poprzedziły realizowane w poprzednich latach programy pilotażowe. Objęły one wybrane powiaty, a efekty były na tyle dobre, że przyczyniły się do uruchomienia skriningu na poziomie całego kraju. – Celem programu jest poprawa wykrywalności raka płuca we wczesnych postaciach, co ma skutkować poprawą przeżywalności i zmniejszeniem śmiertelności wśród osób o zwiększonym ryzyku zachorowania – mówi dr hab. n. med. Mariusz Adamek z Katedry i Kliniki Chirurgii Klatki Piersiowej Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, który brał udział w realizacji programu na poziomie regionalnym. WWRP skierowany jest do osób w wieku 50-74 lat, palaczy lub byłych palaczy, w tym z innymi czynnikami ryzyka m.in. rak płuca w rodzinie, choroby płuc czy narażenie na substancje rakotwórcze (np. radon, azbest, sadza).
Program będzie realizowany z zastosowaniem niskodawkowej tomografii komputerowej(NDTK). – Badanie pozwala wykryć nawet bardzo małe zmiany w płucach, niezauważalne na zdjęciu rentgenowskim – podkreśla dr hab. n. med. Mariusz Adamek. Skuteczności niskodawkowej tomografii komputerowej (NDTK) we wczesnym wykrywaniu raka płuca dowiodło amerykańskie badanie National Lung Study Trial, opublikowane w 2011 roku. W jego ramach przez 7 lat przebadano i monitorowano stan zdrowia 52 tys. osób z grup ryzyka (m.in. palących papierosy). Okazało się, że wykrywalność raka płuca w I stadium była o 13 proc. wyższa niż w przypadku zastosowania badania rentgenowskiego. A to w perspektywie kilkuletniej oznaczało zmniejszenie śmiertelności aż o 20 proc.! Podobne wyniki przyniosło opublikowane przed rokiem holendersko-belgijskie badanie NELSON, w którym udział wzięło prawie 16 tys.osób. Zastosowanie NDTK w ciągu 10 lat istotnie zmniejszyło śmiertelność z powodu raka płuca: wśród mężczyzn o 26 proc., a wśród kobiet odsetek ten był nawet dwukrotnie wyższy! A to oznacza, że kobiety mogą odnieść dużą korzyść z wczesnego programu wykrywania raka płuca. Informacja ta jest istotna o tyle, że dzisiaj rak płuca zabija więcej Polek niż rak piersi!
Nadzieję na poprawę sytuacji polskich pacjentów niosą nowe technologie, które są coraz częściej wykorzystywane w walce z rakiem płuca. Przykładem jest Virtual Lung Cancer Unit (VCLU), nowatorski projekt opracowany przez Polską Grupę Raka Płuca. Składa się on z trzech elementów: wirtualnego konsylium (spotkanie wielodyscyplinarnego zespołu ekspertów, znajdujących się w różnych lokalizacjach w celu opracowania optymalnego leczenia dla danego chorego z rakiem płuca), „pokoju konsultacyjnego” (internetowe spotkanie eksperta
z chorym na raka płuca lub eksperta z jego lekarzem prowadzącym), ’webinars’ (internetowe wykłady prowadzone przez ekspertów). W 2018 roku realizowany jest pierwszy z tych trzech elementów.
– Wirtualne konsylium przenosi funkcje rzeczywistego spotkania w świat wirtualny – tłumaczy prof. dr hab.Tadeusz Orłowski, kierownik Kliniki Chirurgii w Instytucie Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie, który korzysta z tego rozwiązania. – Umożliwia ono integrowanie ekspertów
z różnych ośrodków, znajdujących się w odległych od siebie miejscach, co przynosi zarówno oszczędność czasu, jak i pieniędzy. Wirtualne konsylium można zorganizować o dowolnej porze i w dowolnym miejscu – wystarczy połączenie z Internetem i dostęp do komputera lub innego narzędzia multimedialnego (smartfon lub tablet). Uczestnik spotkania może aktywnie słuchać opisu pacjenta oraz oglądać opisywany przypadek, może też przesyłać i udostępniać materiały.
Jak wynika z badań [1], dzięki udziałowi w naradzie zespołu wielodyscyplinarnego, takiego jak wirtualne konsylium, u prawie co drugiego chorego z nowotworem podejmuje się decyzje o zmianach planów terapeutycznych (najczęściej dotyczy to lekarzy nie będących onkologami klinicznymi oraz z praktyką krótszą niż 15 lat). Narzędzie to może być przydatne zwłaszcza w niewielkich szpitalach, gdzie standardowe zespoły wielodyscyplinarne w zasadzie nie funkcjonują, a decyzje podejmowane są zazwyczaj jednoosobowo przez onkologa lub chirurga. Od czerwca do listopada odbyło się 9 wirtualnych konsyliów, w których brali udział lekarze m.in. z Jeleniej Góry, Wolicy, Ostrołęki, Wałbrzycha, Płocka, Częstochowy, Radomia.
W leczeniu osób z rakiem płuca coraz częściej odchodzi się od klasycznej chemioterapii na rzecz tzw. terapii personalizowanych. – Staramy się dobierać populacje chorych do odpowiedniej grupy leków, albo odpowiednie leki dla określonych pacjentów, u których potrafimy zidentyfikować konkretne zaburzenia molekularne – tłumaczy prof. Dariusz Kowalski, prezes Polskiej Grupy Raka Płuca, kierownik Oddziału Zachowawczego Kliniki Nowotworów Płuca i Klatki Piersiowej COI w Warszawie. W praktyce chodzi o dwie duże grupy leków: leki ukierunkowane molekularnie (oddziałujące na konkretne zmiany genetyczne) i leki immunokompetentne (angażujące układ odpornościowy chorego). W pierwszej grupie możemy wymienić leki hamujące działanie genu EGFR (erlotynib,gefitynib, afatynib,ozymertynib) oraz działające na gen ALK (kryzotynib). Natomiast w drugiej grupie znajdują się niwolumab, pembrolizumab (oba objęte refundacją od 1 maja 2018 roku) oraz atezolizumab. Warto przypomnieć, że tegoroczna Nagroda Nobla w dziedzinie fizjologii i medycyny została przyznana właśnie za badania, które przyczyniły się do rozwoju immunoterapii w onkologii, a więc do powstania tych leków!
Zastosowanie tzw. terapii spersonalizowanych istotnie zmieniło obraz raka płuca. – Dawniej tylko pojedynczy pacjenci mogli liczyć na wieloletnie wydłużenie życia. Dzisiaj taką szansę otrzymuje coraz więcej osób. Jeśli chory jest dobrze leczony – a więc z pomocą najbardziej efektywnej, indywidualnie dobranej dla niego terapii – to mediana przeżycia może wynieść prawie 90 miesięcy, czyli aż 7,5 roku! – komentuje prof. Dariusz Kowalski. I wiele wskazuje na to, że dzięki wprowadzaniu kolejnych generacji nowoczesnych leków, liczba długożyjących chorych będzie rosła. A rak płuca ma szanse z choroby ostrej stać się chorobą przewlekłą.
Zmiany w podejściu do leczenia raka płuca pociągają za sobą zmiany w opiece nad pacjentami. To jeden z motorów rozwoju pielęgniarstwa onkologicznego. – Nowoczesne pielęgniarstwo onkologiczne obejmuje nie tylko opiekę w okresie okołooperacyjnym czy przygotowanie pacjenta do samopielęgnacji, ale również wychwytywanie działań niepożądanych stosowanych terapii, edukację żywieniową czy wsparcie emocjonalne. A więc wszystko to, co może mieć wpływ na jakość życia w chorobie – mówi dr n. med. Janina Książek, kierownik Zakładu Pielęgniarstwa Chirurgicznego Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.
Więcej informacji na temat raka płuca: www.forumrakapluca.pl
[1] El Saghir N.S. i wsp. „Global Practice and Efficiency of Multidisciplinary Tumor Boards: Results of an American Society of Clinical Oncology International Survey.” Journal of Global Oncology. DOI: 10.1200/JGO.2015.000158 Journal of Global Oncology 1, no. 2 (December 1 2015) 57-64.
