Pojęcie opieki farmaceutycznej w polskim ustawodawstwie pojawiło się dzięki inicjatywie Naczelnej Izby Aptekarskiej. Odpowiedni przepis prawny, zaproponowany przez przedstawicieli NIA (uczestniczyłem wówczas w pracach sejmowej Komisji Zdrowia), znalazł się w nowelizacji ustawy o izbach aptekarskich z 10 stycznia 2008 r. Art. 2a ust. 1 pkt 7 tej ustawy stanowi, że „wykonywanie zawodu farmaceuty ma na celu ochronę zdrowia publicznego i obejmuje udzielanie usług farmaceutycznych”, polegających między innymi na „sprawowaniu opieki farmaceutycznej polegającej na dokumentowanym procesie, w którym farmaceuta, współpracując z pacjentem i lekarzem, a w razie potrzeby z przedstawicielami innych zawodów medycznych, czuwa nad prawidłowym przebiegiem farmakoterapii w celu uzyskania określonych jej efektów poprawiających jakość życia pacjenta”. Pojęcie opieki farmaceutycznej obecne jest również w rozporządzeniu ministra zdrowia w sprawie szkoleń ciągłych farmaceutów jako jedna z dziedzin objętych szkoleniami ciągłymi.
Od wielu lat samorząd aptekarski pracuje nad modelem opieki farmaceutycznej i wypracowuje szczegółowe standardy postępowania odniesieniu do konkretnych chorób lub innych problemów zdrowotnych. Już dzisiaj farmaceuci mają podstawy formalne i merytoryczne, żeby taką opiekę sprawować. Wiele istotnych kwestii związanych z tym pojęciem uporządkowało opracowanie „Strategia wdrażania opieki farmaceutycznej w Polsce”, przyjęte przez Naczelną Radę Aptekarską na posiedzeniu w dniu 24 stycznia 2007 r. Był to wynik dwuletnich prac zespołu powołanego na podstawie umowy o współpracy zawartej 3 lutego 2005 r. pomiędzy Naczelną Izbą Aptekarską a Polskim Towarzystwem Farmaceutycznym.
Opieka farmaceutyczna przypisana jest do zawodu farmaceuty. Może ją sprawować jedynie farmaceuta, który czuwa nad prawidłowym przebiegiem farmakoterapii. Z przytoczonego wyżej przepisu art. 2a ustawy o izbach aptekarskich i orzeczeń sądów administracyjnych wynika jednoznacznie, że nie można wykorzystywać idei opieki farmaceutycznej do działań marketingowych mających na celu zwiększenie sprzedaży leków oferowanych przez apteki.
W szczególności nie można wykorzystywać idei opieki farmaceutycznej do promocji programów lojalnościowych, które – zgodnie z orzeczeniami sądów administracyjnych – uznane zostały za formę reklamy działalności apteki (vide: wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 25 stycznia 2013 r., oddalający skargę DOZ SA na decyzję Głównego Inspektora Farmaceutycznego z 14 września 2012 r. w przedmiocie nakazu zaprzestania prowadzenia niezgodnej z przepisami reklamy apteki). Takie jest również stanowisko przedstawicieli samorządu aptekarskiego i Polskiego Towarzystwa Farmaceutycznego, sygnatariuszy listu do ministra zdrowia z 2012 r., którzy wkrótce po wejściu w życie ustawy o refundacji leków wskazali, że „sprzeczny z ideą opieki farmaceutycznej jest jakikolwiek proces rabatowania, czy stosowania nagród dla pacjentów uczestniczących w programie lojalnościowym”. Przypomnieliśmy ministrowi zdrowia, że wśród wymogów, które pozwalają nazwać dane działania opieką farmaceutyczną, jest między innymi ich dokumentowanie oraz ocena ich wpływu na jakość życia pacjenta, na rzecz którego opieka jest sprawowana. Opinię tę podzielił także Główny Inspektor Farmaceutyczny, stwierdzając dobitnie, że programy lojalnościowe są „formą reklamy działalności aptek, gdyż stanowią one zachętę do kupna produktów leczniczych wyłącznie we wskazanych aptekach w celu zwiększenia ich obrotów”. Obecnie nie ulega więc wątpliwości, że prowadzenie programów lojalnościowych sprzeczne jest z obowiązującymi przepisami (art. 94a ustawy z dnia 6 września 2001 r. – Prawo farmaceutyczne i art. 49 ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o refundacji leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych). Dlatego tak ważne jest, aby nie wprowadzać żadnych zmian w przepisach dotyczących zakazu reklamy aptek i ich działalności. Tymczasem próby „doprecyzowania” art. 94a ustawy – Prawo farmaceutyczne nieustannie podejmowane są przy okazji prac nad projektami różnych aktów prawnych na poszczególnych etapach procesu legislacyjnego. Naczelna Izba Aptekarska stanowczo się im przeciwstawia, otrzymując wsparcie ze strony zdecydowanej większości polskich farmaceutów.
W sprawie opieki farmaceutycznej zabierałem głos wielokrotnie zarówno w wywiadach prasowych, jak i w pismach do ministra zdrowia. Podkreślałem, że należy zbudować jasno i kompleksowo unormowany system opieki farmaceutycznej, rozumiany jako całokształt rozwiązań prawnych, w tym instytucjonalnych i proceduralnych, które mają zapewnić prawidłowy przebieg farmakoterapii w celu uzyskania określonych jej efektów poprawiających jakość życia pacjenta. Opieka farmaceutyczna nie jest profilaktycznym programem zdrowotnym, ale bardzo konkretnym procesem polegającym na wykrywaniu rzeczywistych lub potencjalnych problemów lekowych i ich rozwiązywaniu bądź zapobieganiu im. W tym systemie usługa farmaceutyczna pojmowana jest jako świadczenie opieki farmaceutycznej, czyli sui generis świadczenie zdrowotne. Idea opieki farmaceutycznej, jako systemu zapewniającego pacjentom prawidłową farmakoterapię, powinna przyświecać każdej zmianie prawa regulującego relacje pacjenta z podmiotami świadczącymi usługi farmaceutyczne. Budowa tego systemu wymaga równocześnie istotnego ograniczenia komercjalizacji tej sfery życia społecznego. Odbiorcą usług farmaceutycznych jest przecież – co do zasady – osoba chora, a więc najsłabszy członek społeczeństwa. Państwo poprzez sprawny, efektywny i racjonalny system opieki farmaceutycznej, oparty na prawidłowych założeniach aksjologicznych, musi gwarantować pacjentom bezpieczeństwo farmakoterapii.
Przy tworzeniu systemu opieki farmaceutycznej, co – jak wynika choćby z doświadczeń brytyjskich – jest procesem kosztownym i trwającym wiele lat, nie może dochodzić do różnicowania aptek na dobre i gorsze, czyli pozbawione możliwości funkcjonowania w tym systemie. Opieka farmaceutyczna nie może stać się instrumentem służącym do eliminowania z rynku części aptek. Prawidłowo pojmowana i wcielana w życie idea opieki farmaceutycznej pozwoli wzmocnić niezależność zawodową farmaceuty i jego pozycję w systemie ochrony zdrowia. Opieka farmaceutyczna to może być w przyszłości tzw. wartość dodana w aptece. Nie ulega też wątpliwości, że systemu opieki farmaceutycznej nie można budować bez udziału samorządu aptekarskiego i zagwarantowania mu istotnego miejsca w tym procesie. Właściwe organy państwa powinny traktować aptekarzy jako najlepszych ekspertów w tej dziedzinie oraz czerpać z ich specjalistycznej wiedzy i doświadczenia.
Pod koniec sierpnia do Naczelnej Izby Aptekarskiej trafiło pismo z Ministerstwa Zdrowia, z którego dowiedzieliśmy się, że minister zdrowia powołał zespół do spraw opieki farmaceutycznej. Poproszono nas także o wskazanie jednej osoby, która miałaby uczestniczyć w pracach zespołu jako reprezentant Naczelnej Rady Aptekarskiej. Ani powołanie tego zespołu, ani jego skład nie został skonsultowany z NRA. Wątpliwości budzi też opracowanie „Koncepcja wprowadzenia opieki farmaceutycznej refundowanej w Polsce”, nad którym rozpoczęto prace w ministerstwie, mimo sprzeciwu NIA. W pismach z 23 lipca i 27 sierpnia 2015 r. poinformowałem ministra zdrowia, że dokument ten nie uzyskał akceptacji NRA, a ponadto zawiera propozycje zmian legislacyjnych sprzeczne ze stanowiskiem samorządu aptekarskiego.
W piśmie z dnia 7 września 2015 r. zwróciłem się do ministra Mariana Zembali o zmianę zarządzenia w sprawie powołania zespołu roboczego do spraw opieki farmaceutycznej poprzez rozszerzenie jego składu w taki sposób, aby 50 proc. jego składu stanowili farmaceuci, którzy rzeczywiście wykonują swój zawód w aptece. Aptekarze ci powinni – zdaniem NIA – być wskazani przez Naczelną Radę Aptekarską. Ponadto, ze względu na bardzo duże znaczenie przedmiotu prac zespołu dla prawidłowego wykonywania zawodu przez farmaceutów, poprosiłem o zmianę sposobu podejmowania decyzji przez zespół i przyjęcie zasady, że będą one podejmowane jednogłośnie.
dr GRZEGORZ KUCHAREWICZ
Prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej