01.2015 – Felieton Prezesa NRA – „Lobbyści i ignoranci.”

Zdecydowane stanowisko samorządu aptekarskiego w sprawach dotyczących bezpieczeństwa zdrowotnego pacjentów, konsekwentna walka z komercją, która niszczy rynek apteczny, skuteczne przeciwstawianie się przeciwnikom zakazu reklamy aptek, propozycje legislacyjne Naczelnej Izby Aptekarskiej zmierzające do zagwarantowania stałego i równego dostępu wszystkich aptek do leków ratujących zdrowie i życie – to działania, które ostatnio wywołały reakcję niektórych polityków i środowisk niechętnych poczynaniom przedstawicieli samorządu aptekarskiego.
Pisałem o tym niedawno w artykule „Skazani na reglamentację?” („Aptekarz Polski”, listopad 2014, nr 99/77 online). Nie pozostaliśmy obojętni na atak organizacji reprezentujących interesy przedsiębiorców funkcjonujących na rynku farmaceutycznym – zażądaliśmy przeprosin od osób, które w imieniu Izby Gospodarczej „Farmacja Polska” i Związku Pracodawców Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych INFARMA podpisały się pod listem skierowanym między innymi do członków sejmowej Komisji Zdrowia. W liście tym znalazły się nieprawdziwe informacje na temat intencji, którymi Naczelna Izba Aptekarska kierowała się zgłaszając poprawki do art. 78 ustawy – Prawo farmaceutyczne. W konsekwencji przypisano NIA działania wspierające podmioty łamiące prawo. Przypomnę, że w związku ze zgłaszanym przez aptekarzy brakiem w aptekach leków ratujących zdrowie i życie samorząd aptekarski przygotował poprawkę mającą zapewnić wszystkim hurtowniom farmaceutycznym stałe dostawy produktów leczniczych objętych zakresem posiadanego przez przedsiębiorcę zezwolenia – w ilości niezbędnej do zaspokojenia bieżących potrzeb pacjentów. Poprawkę zaproponowaną przez NIA w październiku 2014 r. do projektu ustawy o zmianie ustawy – Prawo farmaceutyczne oraz ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii zaakceptowali członkowie sejmowej podkomisji nadzwyczajnej. Niestety, odrzucono ją na posiedzeniu Komisji Zdrowia Sejmu RP. Posłowie Platformy Obywatelskiej uczestniczący w pracach tej komisji zapewniali wówczas przedstawicieli NIA, że regulacja ta zawarta zostanie w poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy – Prawo farmaceutyczne i niektórych innych ustaw. Tymczasem w projekcie nowelizacji, który pojawił się w Sejmie w grudniu 2014 r., pominięty został problem zapewnienia wszystkim hurtowniom farmaceutycznym i aptekom, a w konsekwencji wszystkim pacjentom, stałego i równego dostępu do leków refundowanych ze środków publicznych. Brak w tym projekcie rozwiązań zaproponowanych przez NIA, przeciwstawiających się dyktatowi producentów leków, podważa, w opinii środowiska aptekarskiego, zaufanie do demokratycznego państwa prawa.
Nie ulega wątpliwości, że przyspieszenie prac nad tzw. poselskim projektem nowelizacji ustawy – Prawo farmaceutyczne, którego głównym celem jest wprowadzenie mechanizmów pozwalających kontrolować wywóz deficytowych leków z naszego kraju, ma ścisły związek z działaniami Naczelnej Izby Aptekarskiej w sprawie limitowania dostaw refundowanych produktów leczniczych, a także z systematycznym informowaniem posłów, Ministra Zdrowia i Głównego Inspektora Farmaceutycznego o permanentnym braku leków ratujących zdrowie oraz patologicznych zjawiskach występujących na rynku farmaceutycznym. Niestety, obszar niewiedzy o tych zjawiskach, na przykład wśród niektórych parlamentarzystów, jest ciągle spory, o czym świadczy między innymi wywiad poseł Janiny Okrągły dla portalu Termedia w grudniu 2014 r. („Uniemożliwimy wywóz leków za granicę”). Odpowiadając na pytanie dotyczące tego, czy Naczelna Rada Aptekarska może przeciwdziałać takim procederom jak odwrócony łańcuch dystrybucji leków, obecna przewodnicząca sejmowej podkomisji nadzwyczajnej udzieliła zaskakująco nietrafnej odpowiedzi: „Poprzez zabranie zezwolenia na prowadzenie apteki – tak”.
Ze stanowczym sprzeciwem naszego samorządu spotkały się ostatnio opinie zaprezentowane przez wicemarszałek Sejmu RP Wandę Nowicką. Podczas rozmowy z red. Moniką Olejnik w porannej audycji Radia Zet 22 stycznia 2015 r. pani wicemarszałek odniosła się do stanowiska Prezydium Naczelnej Rady Aptekarskiej z 21 stycznia 2015 r. w sprawie stosowania tabletek zawierających octan uliprystalu. „Pamiętajmy, że rada aptekarska przy wszelkich jej zaletach to jest jednak środowisko sprzedawców. Oni mają wiedzę medyczną, nie można im tego odmówić, ale nie są ostateczną instancją w rozstrzyganiu, jak działa jakiś specyfik i w jaki sposób powinien być wydawany. Ich rolą jest sprzedawanie tego, co jest w Polsce dostępne, a nie zakazywanie i odwoływanie się na przykład do klauzuli sumienia, co też niestety się w Polsce zdarza” – powiedziała wicemarszałek Nowicka. Trudno oprzeć się wrażeniu, że padły słowa głęboko niestosowne, świadczące o ignorancji i deficycie wyobraźni moralnej. Cóż, można by milczeć lub cytując Franka Zappę, skomentować: „Głupota ma pewien urok, ignorancja nie”.
W liście wyjaśniłem pani wicemarszałek, że stanowisko Prezydium Naczelnej Rady Aptekarskiej nie zostało podyktowane względami ideologicznymi, lecz głęboką troską o bezpieczeństwo zdrowotne kobiet, które mają stosować silnie działający środek farmaceutyczny bez badania lekarskiego. Zawarte w tym dokumencie obawy i zastrzeżenia, wyrażone przez członków Prezydium NRA na podstawie specjalistycznej wiedzy i doświadczenia, wynikają między innymi z analizy ogólnie dostępnej charakterystyki produktu ellaOne i specjalistycznej wiedzy farmaceutów, którzy to stanowisko przyjęli. „W swoich wystąpieniach publicznych wielokrotnie podkreślałem, że farmaceuci, członkowie samorządu aptekarskiego, muszą być postrzegani przez polityków jako eksperci służący społeczeństwu profesjonalną wiedzą i doświadczeniem. To właśnie farmaceuci, specjaliści o wysokich kwalifikacjach i dużym doświadczeniu, są tą grupą zawodową, która może wspierać działania w zakresie opieki, profilaktyki i edukacji zdrowotnej” – przypomniałem wicemarszałek Sejmu Wandzie Nowickiej, która wszak uczestnicząc przed dwoma laty w uroczystościach Ogólnopolskiego Dnia Aptekarza w Warszawie, miała okazję poznać nasze środowisko i jego problemy. Warto zaznaczyć, że wówczas pani wicemarszałek składała nam wyrazy uznania.
dr GRZEGORZ KUCHAREWICZ
Prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej

Podobne wpisy