01.2011 – „XIX Światowy Dzień Chorego – 11 lutego 2011 r.”

   Miarą człowieczeństwa i ludzkiej cywilizacji jest zdolność do współczucia i stawiania czoła ludzkiemu cierpieniu.

    W tym roku Ojciec święty Benedykt XVI kieruje do nas orędzie zatytułowane słowami św. Piotra: „Krwią Jego ran zostaliście uzdrowieni” (1P 2, 24). Słowa te wyjaśniają sens ludzkiego cierpienia i współcierpienia Boga. Odwołując się do tych słów, papież przypomina, że miarą człowieczeństwa i ludzkiej cywilizacji jest zdolność do współczucia i stawiania czoła ludzkiemu cierpieniu, aby nadać mu odpowiedni sens i zbawczą wartość. Jak to czynić? Przez kontemplację obrazu Chrystusa – Boga współcierpiącego.

Właśnie obraz Boga współcierpiącego, który może być dostępny naszemu doświadczeniu, jest niezwykle przekonujący. Ojciec święty odwołuje się do własnego doświadczenia, osobistej kontemplacji twarzy Chrystusa ze znanego w świecie całunu turyńskiego i oblicza Pańskiego z Manopello. Oblicze Chrystusa jest jednocześnie tym, które mamy odkrywać w każdym cierpiącym człowieku. Mówimy słusznie, że znajdujemy w nim oblicze każdego, z którym utożsamia się cierpiący Sługa Jahwe. Włosi, chcąc wyrazić tę mistyczną więź Chrystusa z cierpiącym człowiekiem, mówią o obliczu Pańskim jako Volto dei volti – twarz twarzy ludzi cierpiących, oblicze oblicz udręczonych cierpieniem. Inaczej mówiąc, w twarzy Chrystusa umęczonego odbija się twarz każdego człowieka dotkniętego cierpieniem.

Przywołując stwierdzenie św. Bernarda: „Bóg nie może cierpieć, ale może współcierpieć”, Ojciec święty wprowadza nas w najgłębszą tajemnicę obecności Boga w ludzkim cierpieniu. Aby doświadczyć ludzkiego cierpienia, Bóg staje się człowiekiem, przyjmując realną możliwość współcierpienia. Aby cierpieć z człowiekiem i dla człowieka, Syn Boży wszedł w kondycję ograniczeń istnienia „w ciele i we krwi”. Jednocześnie „poprzez rany Chrystusa możemy patrzeć oczyma nadziei na wszystko zło, które dotyka ludzkość” – pisze Benedykt XVI. Przemoc zła styka się w Chrystusie ze wszechmocą miłości Boga, która jest drogą do pokoju i radości.

Ojciec święty nawiązuje w orędziu do szczególnej okoliczności – Światowego Dnia Młodych w Madrycie, zapraszając do udziału w nim zarówno zdrowych jak i chorych, których młodość, ograniczona cierpieniem, może być okazją do refleksji nad sensem cierpienia niewinnego lub umierającego przedwcześnie. Każde położenie człowieka jest dla niego szansą, a także dla otoczenia, by odkrywać sens cierpienia, potrzebę „budowania mostów miłości i solidarności”. Wzorem do kształtowania takich postaw pozostaje zawsze osoba Chrystusa, który w swoim młodym wieku pozwolił się ukrzyżować, by ocalić życie innym. Symbol przebitego serca Jezusa, z którego „wypłynęło życie”, pozostaje najdoskonalszym wzorem oddania i miłości Boga.

Światowy Dzień Chorego jest okazją do uświadomienia sobie znaczenia cierpienia w życiu ludzkim i konieczności przezwyciężenia jego bezsensu. Pokój i radość w cierpieniu jest możliwy dopiero wtedy, gdy każdy z osobna doświadcza nadprzyrodzonej i ludzkiej miłości oraz solidarności. Sens cierpienia jest nieodłącznie związany z obecnością drugiego: lekarza, pielęgniarki, kapłana, farmaceuty, wolontariusza, członka rodziny chorego. Ojciec święty przypomina, że nasza troska o słabych, chorych i cierpiących będzie szczególnym przejawem naszego człowieczeństwa i godności chrześcijanina.

Z gorącym pozdrowieniem i obietnicą duchowego wsparcia dla wszystkich pozostających w służbie chorego i cierpiącego człowieka.

Ks. Stanisław Warzeszak,
Krajowy Duszpasterz Służby Zdrowia
fot.dreamstime

 

Podobne wpisy